Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 września 2016

Korzenne ciasto z jabłkami i bakaliami (bez pszenicy i bez cukru). (Spicy apple cake. Without wheat and sugar)



Leci do Was kolejne zdrowe ciacho! <3
Bez mąki pszennej, bez cukru (jeśli macie ochotę, dosłodźcie miodem / ksylitolem - ale wydaje mi się że ciacho jest naprawdę wystarczająco słodkie :) ) 
Są daktyle, morele, figi, a jeśli Wam mało - śmiało dorzućcie i rodzynki. 
Jest pyszne. 

Polecam! 



Korzenne ciasto z jabłkami i bakaliami 
(na blaszkę 15 x 15 cm) 

1/2 szklanki mąki gryczanej
1/2 szklanki mąki kokosowej
1 łyżeczka sody 
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
4 łyżki miękkiego masła klarowanego 
4 duże jajka
20 suszonych daktyli 
10 suszonych moreli 
5 - 6 suszonych fig
3 duże (albo 4 małe) jabłka, pokrojone w kostkę
1/2 łyżeczki cynamonu 
1/4 łyżeczki kardamonu 
1/4 łyżeczki imbiru 


Daktyle, morele i figi, zalewamy wrzątkiem. Odstawiamy na min. godzinę, żeby napęczniały. 
Blendujmey namoczone owoce z jajami i masłem, dodajemy wszystkie pozostałe składniki, starannie mieszamy - ciasto będzie bardzo gęste. 

Przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (u mnie mała blaszka 15 x 15 cm), wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st C. 
Pieczemy ok 40 min. Przed pokrojeniem ciasto należy zupełnie wystudzić. 

Smacznego! 





Spicy cake with apples and raisins
(The size of the baking tray 15 x 15 cm)

1/2 cup buckwheat flour
1/2 cup coconut flour
1 teaspoon baking soda
1/2 teaspoon baking powder
4 tablespoons clarified butter, softened
4 large eggs
20 dried dates
10 dried apricots
5 - 6 dried figs
3 large (or 4 small) apples, diced
1/2 teaspoon cinnamon
1/4 teaspoon cardamom
1/4 teaspoon ginger


Pour boiling water over dates, apricots and figs. Let them soak for an hour.
Blend soaked fruits with eggs and butter, add all the remaining ingredients, mix thoroughly - batter will be very thick.

Put the batter on a baking tray lined with baking paper, put in the oven preheated to 180 degrees C.
Bake for about 40 minutes. Before cutting the cake must be completely cooled down.

Enjoy!

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Bustrengo. Jabłkowo - figowe ciasto z San Marino. Kulinarne Podróze Electrolux'a!



L u b i ę  to ciasto. 
Jest zbite i raczej ciężkie, dosłownie napakowane jabłkami i suszonymi figami. 
Ciut nietypowe, bo na bazie kaszy kukurydzianej :) 
Zaciekawiłam? 

Przepis na Bustrengo, oryginalne ciacho z San Marino, znajdziecie na stronie Electrolux'a - klik

Polecam! 




wtorek, 25 listopada 2014

Jesienne ciasto daktylowe z herbatą Earl Gray (Dats and Earl Gray tea cake).




Pyszne, bardzo wilgotne ciacho z daktylami moczonymi w aromatycznej Earl Gray. 
Esencja j e s i e n n e g o klimatu. 
Przepis Donny Hay z Australii, której stylizacje i pomysły uwielbiam!  

Uważajcie na czas pieczenia, wszystko zależy od piekarnika... Moje piekło się ponad 70 minut, pomimo że oryginalny przepis zakładał 45 - 60 minut w piekarniku. K o n i e c z n i e sprawdźcie ciasto patyczkiem i wyciągajcie dopiero jak jest s u c h y ! Nie bójcie się potrzymać do nawet 10 minut dłużej - ciasto i tak będzie wilgotne w środku. 
Zwracam na to uwagę, bo to drugie me podejście do tego wypieku, za pierwszym razem niestety zasugerowałam się podanym czasem pieczenia i wyciągnęłam je za wcześnie ;( Ciasto opadło i wyszedł zakalec że hej! 

Swoją drogą, kolejny przepis z cyklu - prościej się nie da. 
Mieszamy składniki łyżką, dodajemy zmiksowane daktyle, pieczemy, 

Obdzieliłam nim dość sporo osób. Smakowało wszystkim :)
Zróbcie, warto! 





Jesienne ciasto daktylowe z herbatą Earl Gray.


140 g suszonych daktyli, bez pestek
1 łyżeczka sody
180 ml świeżo zaparzonej herbaty Earl Gray
2 jabłka, obrane i starte na tarce
185 g mąki pszennej
140 g brązowego cukru trzcinowego
150 g masła, stopionego i przestudzonego
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub cukru z wanilią
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 jajka



Piekarnik nagrzewamy do 160 st. 
Daktyle mieszamy w misce z sodą i herbatą, odstawiamy na 10 minut. Miksujemy blenderem na gładką masę. 
W drugiej misce łączymy jabłka, mąkę, cukier. Dodajemy wanilię, roztopione masło, mus daktylowy, na końcu jajka. Mieszamy dobrze (nie miksujemy!) aż do połączenia się składników. Masa będzie dość rzadka. 
Ciasto wylewamy do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki, pieczemy min 1h - moje ciasto piekło się 75 minut. Sprawdźcie drewnianym patyczkiem czy jest upieczone - wbity w środek ciasta powinien być suchy! 
Studzimy ciasto w formie. Kroimy dopiero jak zupełnie wystygnie.


Smacznego!



•                •                •



Dats and Earl Gray tea cake. 


140 g chopped fresh dates (I used dried dats)
1 tsp bicarbonate of soda
180 ml cup brewed earl grey tea
2 apples, peeled and grated
185 g all purpose wheat flour
140 g brown sugar
150 g butter, melted and cooled down
1 tsp vanilla extract
1teaspoon baking powder
4 eggs


Preheat oven to 160°C. 

Place the dates, bicarbonate of soda and tea in a bowl and set aside for 10 minutes. Blend the date mixture until smooth and set aside.

Place the apple, flour and sugar in a bowl and mix to combine. Add the butter, vanilla, eggs and date mixture and mix well to combine. Spoon into a lightly greased loaf tin and bake for about one hour (mine took 75 minutes to bake). 

Cool down completly before cutting the cake. 




niedziela, 5 października 2014

Najłatwiejsza szarlotka sypana (The easiest apple pie).




Szarlotka. 
Gdy skosztowałam ją po raz pierwszy u Ewy (buziaki!), nie mogłam uwierzyć, że robi się ją w taki sposób. 

Ale jak to bez ciasta? 
Jak to sypana? 

A no tak. Banalnie i pysznie. 
Wystarczy potrzeć jabłka. A jeśli macie malakser to tylko obrać - maszyna ‚załatwi’ resztę tematu w kilka sekund. 
Najsmaczniejsza na ciepło, z chrupiącą maślaną skorupką.
I kubkiem dobrej herbaty. 





Najłatwiejsza szarlotka sypana. 
/piekłam w tortownicy o średnicy 22 cm/


1 - 1,5 kg jabłek (najlepsze będą kwaśne i soczyste)
1 łyżeczka cynamonu 
2 łyżki brązowego cukru

1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka kaszy manny 
1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia 
szczypta soli
1/2 kostki zimnego masła (ok 100 g lub więcej)

Jabłka obieramy, ścieramy na wióry, mieszamy z dwoma łyżkami cukru (można pominąć jeśli macie słodkie jabłka) i cynamonem. 

Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C. 

Brzegi i dno formy do pieczenia smarujemy masłem. 
W misce mieszamy starannie sypkie składniki (mąkę, cukier, kaszę i proszek do pieczenia), wysypujemy na dno formy 1/4 mieszanki. Na to wykładamy warstwę jabłek (ok 1/3 ilości), znów zasypujemy i układamy jabłka. Na samym wierzchu sypiemy ostatnią warstwę suchych składników. 
Ja zrobiłam szarlotkę z 3 warstw jabłek i 4 sypanego ‚ciasta’.

Na samą górę układamy pocięte w plastry masło - tak aby równomiernie pokryło całą powierzchnię szarlotki. 

Pieczemy ok 40 - 50 min - aż wierzch ciasta wyraźnie się zarumieni i stworzy twardą maślaną ‚skorupkę’.

Smacznego! 



•                  •                 •



The easiest apple pie. 
/ baked in a springform pan with a diameter of 22 cm


1 - 1,5 kg of apples (the best will be sour and juicy) 
1 teaspoon of cinnamon 
2 tablespoons brown sugar 

1 cup all purpose flour 
1 cup semolina 
1/2 cup sugar 
1 teaspoon baking powder 
pinch of salt 
about 100g or more cold butter

Peel apples, grate them, mix with two tablespoons of sugar (you can skip sugar if you have a sweet apple) and cinnamon. 

Preheat oven to 180 Celcius degrees. 

Grease with butter edges and the bottom of the baking pan. 
In a bowl, mix thoroughly loose components (flour, sugar, semolina and baking powder), pour in the bottom of the mold 1/4 of the mixture. Than put a layer of apples (about 1/3 of the amount), again flour wih semolina and apples. At the top scatter the last layer of the dry ingredients. 
I had made this apple pie with three layers of apples and four layers of dry ingredients. 

Arrange the slices of cold butter on the top - so that it nicely coveres the entire surface of the pie. 

Bake for about 40 - 50 minutes - until top of cake is golden and a hard buttery ‚shell’ has been made on the top. 





piątek, 13 grudnia 2013

Łatwe ciasto z jabłkami i orzechami włoskimi.



U p i e k ł a m  ciasto! Tak, już dawno nic słodkiego tu nie było - doskonale zdaję sobie z tego sprawę. 
Ale t e g o ciasta nie potrafiłam sobie odmówić. 
Skosztowałam je po raz pierwszy u koleżanki (dziękuję Asiu za inspirację! ;*), i urzekła mnie jego prostota i smak. 
Przepis jest naprawdę łatwy, robi się je błyskawicznie. 

Idealne do popołudniowej, gorzkiej herbaty. 
A kawałek czy dwa, zapakowane w arkusz białego papieru, wywołuje uśmiech na twarzach znajomych :-) 
Naprawdę, uwielbiam dzielić się przygotowanym jedzeniem, a gdy smakuje, jest to dla mnie najpiękniejszy feedback i motywacja do dalszego rozwijania się. 


Swoją drogą, jest coś m a g i c z n e g o w przygotowywani ciasta nocą. 
Zaglądanie do piekarnika, czy … już? Zapach i ciepło.
Parzenie palców, pierwszym, gorącym, podobno bardzo niezdrowym (no właśnie, dlaczego?..), krzywo ukrojonym, kawałkiem. 


*    *    *  


Dobrego weekendu Kochani! 
Nat. 






Łatwe ciasto z jabłkami i orzechami włoskimi. 

/źródło - ten przepis/


2 szklanki mąki pszennej
1 szklanka cukru /użyłam trzcinowego/
2 jajka
1/2 szklanki oleju roślinnego
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
1 szklanka posiekanych orzechów włoskich
3 duże jabłka, obrane i pokrojone w kostkę
cukier puder, do posypania


Jajka ubijamy z cukrem. Wciąż miksując dodajemy przesianą mąkę z sodą, proszkiem do pieczenia i cynamonem, powoli wlewamy olej. 
Na koniec dodajemy jabłka i orzechy, krótko mieszamy całość drewnianą łyżką. 

Piekarnik nagrzewamy do 200st C.

Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (lub natłuszczoną masłem i posypaną bułką tartą) wykładamy surowe ciasto. Będzie bardzo gęste, nic się nie martwcie, tak ma być :)
Pieczemy przez ok 40 min, do 'suchego patyczka'.

Podajemy posypane cukrem pudrem. 



Smacznego!










niedziela, 12 sierpnia 2012

Rabarbar i jabłka. (Spóźniona nieco) tarta.




Przyznaję bez bicia, że tą tartę piekłam już jakiś czas temu.
Teraz, ze straganów zniknęły już lodygi rabarbaru...
Co gorsza, zniknęły też truskawki (już dawno!), czereśnie i powoli maliny...
Lubię tak bardzo, że mogłabym jeść cały rok.
Kopiastą miskę truskawek i/lub malin, na śniadanie. Z naturalnym jogurtem i odrobiną syropu klonowego.
A już się nie da...
Smutno i nostalgicznie.
I cykliczność daje o sobie znać – poczekasz do kolejnego lata, znów będą.

...
Słonecznej niedzieli Wam życzę!





Rustykalna tarta z rabarbarem i jabłkami
/na tartę o średnicy ok 22 cm/

Na ciasto:

250 g mąki pszennej
150 g zimnego masła, posiekanego
3 łyżki cukru pudru
1 jajko

Nadzienie:

2 – 3 łodygi rabarbaru /pokrojonego w 1cm kawałki/
2 nieduże jabłka /obrane, i pokrojone w plasterki/
3 łyżki cukru
kilka plasterków masła
1 łyżeczka cynamonu



Z mąki, cukru, masła i żółtka jaja szybko wyrabiamy ciasto /białko zostawiamy do posmarowania brzegow tarty/ - ciasto będzie raczej miękkie, ale nie powinno kleić się zbytnio do rąk.
Z gotowego ciasta formujemy kulkę, zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na min. 30 min.

Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze na grubosc ok ½ cm. Posypujemy łyżką cukru i ukladamy na nim plasterki jabłek, a następnie kawałki rabarabaru, zostawiając kilka pustych centymetrów  przy krawędziach. 
Na wierzch układamy kilka plasterków masła, posypujemy resztą cukru i cynamonem.
Brzegi tarty wywijamy delikatnie na owoce i smarujemy rozbełtanym białkiem. 

Pieczemy ok. 40 min w piekarniku nagrzanym do 190 st. C.

Tarta najsmaczniejsza jest na ciepło, z kulką lodów waniliowych....


Smacznego!





poniedziałek, 18 lipca 2011

Muffinka? Śliwki. Jabłko. Gruszka. Korzenne m u f f i n y wieloowocowe.




Na dobry początek nowego tygodnia – muffinki wieloowocowe.
Z korzennym posmakiem.
Mięciutkie i wilgotne.
Z gruszką, jabłkiem i śliwkami.

Polecam!



Korzenne muffiny z owocami / jabłko, gruszka, śliwki /
/ porcja na 10 małych muffinków/

1 jabłko, obrane i pokrojone w kostkę
1 gruszka, obrana i pokrojona w kostkę
2 śliwki, pokrojone

1 szklanka mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
60 g cukru
½ łyżeczki mielonego cynamonu
½ łyżeczki mielonego kardamonu
¼ łyżeczki kurkumy
¼ łyżeczki mielonego imbiru

¼ szklanki oleju słonecznikowego
150 g śmietany lub jogurtu naturalnego
1 jajko, roztrzepane widelcem


W jednej misce połączyć składniki suche, w drugiej mokre. Wymieszać je razem łyżką /nie mikserem!/ i dodać pokrojone w kostkę owoce.

Ciasto nałożyć do foremek na muffinki /ja użyłam silikonowych/  do ok. 4/5 wysokości. Piec ok. 25 min w temp. 190 st. C.
Po wyciagnięciu z piekarnika odczekać kilka minut, po czym wyciągnąć je z foremek. Studzić na kratce.
Muffiny są pyszne zarówno na ciepło, jak i na kolejny dzień :)



Smacznego!




środa, 13 lipca 2011

Tarte tatin z jabłkami. Klasyk kuchni francuskiej.



Odkąd 'dopadłam' w Norwegii porządny piekarnik, naprawdę nie potrafię się nim nacieszyć.
Zastanawiam się, jak mogłam tyle bez niego wytrzymać!
I piekę :)

Różnorakie pizze - na obiady.
I słodkości - na desery.

Tarte tatin to moje najnowsze odkrycie. 

Jako, że nie posiadam porządnej formy do pieczenia tart i pie's - ta francuska wersja 'upside down cake' naprawdę przypadła mi do gustu. 
Robię ją z połowy zazwyczaj podawanych w przepisach porcji, w żeliwnym garnuszku o średnicy 20 cm. 
W sam raz na deser dla dwóch osób. I jeszcze troszkę na skosztowanie dla innych. 

Jemy na ciepło. 
I znika w moment.
Zostaje owocowy posmak.
I uśmiech. 

Kochani, to ciasto jest błyskawiczne i przy odrobinie wprawy nie może się nie udać! 
Odrobina kruchego, intensywnie maślanego ciasta /tak, tak, kuchnia francuska :) Masło, masło, masło/ i gruba warstwa owoców w karmelowym syropie. 
Dla mnie jedna z najlepszych.

Bardzo bardzo polecam!






Tarte tatin z jabłkami. Klasycznie.
/źródło - ten przepis/



Kruche, maślane ciasto:

110 g mąki pszennej
20 g cukru
50 g masła, bardzo miękkiego
50 ml  bardzo zimnej wody
szczypta soli

Podane składniki zagnieść szybko na gładkie ciasto.
Od razu rozwałkować je na placek o średnicy nieco większej / o 1 - 2 cm / od naczynia w którym będziemy piec tartę. *
Rozwałkowane ciasto najlepiej jest położyć na kawałku folii spożywczej - nie przyklei nam się wtedy do talerza :)
Przykrywamy drugim kawałkiem folii żeby nie obeschło, i tak przygotowany 'placek' wkładamy do lodówki na co najmniej 30 min.

* Z ciasta można równie dobrze uformować kulkę i schłodzić je w takiej postaci, a dopiero później rozwałkować. Ale naprawdę, próbowałam obu metod i rozwałkowanie ciasta 'póki ciepłe' bardzo ułatwia pracę. 
Później wystarczy już tylko ułożyć gotowy, schłodzony placek na owocach. 

Treść:

3 jabłka, średniej wielkości, obrane i pokrojone w ósemki
25 g masła, miękkiego
50 g cukru
½ łyżeczki cynamonu





Cukier i masło rozpuścić wraz z cynamonem na żeliwnej patelni  / ja użyłam żeliwnego garnuszka o średnicy 20 cm /
Ważne, żeby naczynie nie miało elementów drewnianych czy plastikowych – będziemy później wkładać je do piekarnika.

Gdy cukier się skarmelizuje / 3 – 5 min /, dodajemy obrane i pokrojone w ósemki kawałki jabłek. Smażymy przez ok. 10 min, od czasu do czasu odwracając je na drugą stronę. Owoce powinny nabrać lekko złocistego koloru.

Wyjmujemy ciasto z lodówki i układamy na karmelizowanych owocach, starannie zalepiając brzegi i podwijając je nieco pod owoce / żeby sok i cukier nie wypłynął na ciasto podczas pieczenia/.

Piec w temperaturze ok. 180 st C przez 30 – 40 min. Ciasto powinno być złoto – brązowe.
Tartę wyjmujemy z piekarnika.
Przed jej odwróceniem dobrze jest odczekać ok. 5 min aż tarta odrobinę wystygnie i się ‘zawiąże’.
I uwaga, naprawdę niesamowita chwila :)
Nakładamy na patelnię duży talerz i jednym ruchem odwracamy tartę.

I nagle ukazuje się nam… cudo :)




Bardzo smacznego!

/ps./ Ja już jestem w trakcie eksperymentów z tarte tatin z innymi owocami. Uwierzcie - wciąga :)
Do przeczytania!



piątek, 1 lipca 2011

Korzenne r a c u c h y z jabłkiem.


Racuchy idealne na lunch.
Ze szklanką mleka lub naturalnym jogurtem.

Jabłkowo – cynamonowe z nutką imbiru.
Pyszne!



Korzenne racuchy z jabłkami. Na lunch, ze szklanką mleka.
/na dwie porcje/
Źródło: przepis Trufli. Dziękuję :)


½ szklanki maki pszennej
½ szklanki maki razowej
½ łyżeczki proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka cukru
szczypta soli
2 – 3 szczypty mielonego cynamonu
2 – 3 szczypty świeżo mielonego czarnego pieprzu
 1 spora szczypta mielonego imbiru
1 szczypta kurkumy
1 jajko
maślanka lub kefir
2 twarde, soczyste jabłka, pokrojone w cienkie plasterki
olej słonecznikowy

Mąkę wymieszać z sodą i szczyptą kurkumy.
Dodać jajko, cukier, cynamon, imbir i świeżo zmielony pieprz. Dodać szczyptę soli oraz proszek do pieczenia.
Następnie stopniowo dolewać kefir, aż do uzyskania ciasta nieco gęstszego niż ciasto naleśnikowe.

Dodać pokrojone w plasterki jabłka i dokładnie wymieszać.

Smażyć racuchy na niewielkiej ilości oleju.
/Uważajcie, żeby nie ‘wylewać’ zbyt dużej ilości ciasta na jeden placuszek – mogą być wtedy niedopieczone w środku/




/ PS. Jabłka jedzą w s z y s c y. W s z ę d z i e :)

Mała Chinka i zielone jabłuszko. Pekin, Chiny 2010.

wtorek, 22 marca 2011

Poranno – słoneczne n a l e ś n i k i.


(Inspiracja przepisem z Whiteplate)



Postanowiłam zrobić naleśniki.
Słodziutkie, złociste, z czymś pysznym w środku.

Jako że Piotrek nie przepada za obiadami ‘na słodko’, słodkie dania muszę gdzieś przemycać – na rano, na deser, na wieczorny głód. Ważne że działa i czasem przemycić się da i to z jakim skutkiem!

Poranek idealny.
Słońce w kuchni, kwitną miniaturowe narcyzki i….  pachnie karmelowy sos …

Co potrzeba:
/wyszło mi 6 naleśników z dużej patelni/

300 ml mleka
120 g mąki pszennej
1 jajko
120 g cukru, użyłam zwykłego białego
100 ml śmietany kremówki 30% lub 36% tłuszczu
50 g masła
2 duże jabłka, najlepiej jakieś kwaśne, obrane i pokrojone w ósemki

Do mleka wbić jajko i ciągle ubijając dodawać stopniowo mąkę. Ubijać aż ciasto na naleśniki nabierze gładkiej konsystencji. Odstawić i w międzyczasie zrobić sos.

Skarmelizować na patelni cukier, gdy będzie płynny zmniejszyć ogień i dodać masło. Mieszać aż całkowicie roztopi się w karmelu, następnie powoli wlać śmietankę (w takiej kolejności karmel mniej pryska). Karmel po wlaniu zimnej śmietanki może lekko się ściąć, mieszamy wtedy i zostawiamy patelnię na ogniu aż znów będzie płynny. Do karmelowo – śmietanowego sosu dodajemy jabłka, smażymy jeszcze 5-6 min.



Naleśnika układamy na talerzu, polewamy sosem, kładziemy kilka cząstek jabłka, składamy naleśnika na pół.

Smacznego!