Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadania. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 marca 2018

W i o s n a (?). Pankejki owsiane z karmelizowanym bananem (Oatmeal pancakes with carmelised bananas).



Kochani. Żyję w  n i e d o c z a s i e. 
Wrzucam zaległe przepisy przygotowane dla 'Mody na Zdrowie'. Te, które uznaję za zbyt fajne żeby nie znalazły się tutaj.  Szkoda żeby leżały na dysku. 
Niech służą. 


•      •      •


Pankejki owsiane z karmelizowanym bananem. 
(porcja dla dwóch osób) 

placuszki: 

100 g płatków owsianych
250 g gęstego jogurtu naturalnego (najlepiej typu greckiego) 
30 - 40 g ksylitolu (do smaku) 
1 jajko
30 g masła, roztopionego w garnuszku 
olej kokosowy, do usmażenia placuszków

karmelizowane banany

2 średnie banany 
łyżka masła 
1 łyżeczka miodu 


Płatki owsiane miksujemy w malakserze na mąkę (albo używamy gotowej mąki owsianej). 
W misce mieszamy wszystkie składniki: zmiksowane płatki, jogurt, jajo, ksylitol i masło. 

Na patelni rozgrzewamy olej kokosowy.
Łyżką nabieramy porcje ciasta - 1 łyżka na jednego pankejka. Smażymy na złotobrązowy kolor, po czym delikatnie odwracamy placuszki i smażymy, aż zarumienią się też z drugiej strony. 
Układamy placki na talerzu. 
Na tej samej patelni rozgrzewamy masło, dodajmy miód. Banany przekrawamy na pól i wzdłuż. Smażymy na maśle przecięciem do dołu, aż ładnie się zarumienią. 
Rozkładamy banany na plackach, polewamy słodkim masłem. 

Smacznego! 



piątek, 10 listopada 2017

(Kolacyjna!) jaglanka na słodko (Sweet millet groats - perfect for supper!)



Kolejny przepis na kaszę jaglaną - tym razem w wersji 'super easy' :D 
Po prostu kasza na sypko, miód, masło, dodatki. Najprościej to czasem najlepiej <3 

Polecam na węglowodanową kolację ;-) 






(Kolacyjna!) jaglanka na słodko. 
(porcja dla dwóch osób) 

100 g kaszy jaglanej ( 1 woreczek ) 
nasiona wyłuskane z 1/2 owocu granatu 
2 plasterki masła 
szczypta cynamonu 
2 łyżeczki miodu 
2 łyżki orzechów nerkowca 
1 łyżeczka nasion chia


Kaszę jaglaną gotujemy na sypko. 

Przekładamy do salaterek, dodajemy masło, miód i cynamon. Posypujemy ziarnami granatu (lub innymi sezonowymi owocami), nasionami chia i orzechami nerkowca (lub innymi ulubionymi orzechami). 


Smacznego! 

środa, 9 listopada 2016

Lekkie placuszki na mące kokosowej (Light coconut flour pancakes).



Moi Drodzy, naprawdę fajna opcja na zdrowe śniadanie / II śniadanie.
W roli głównej oczywiście jaja :) Jeśli już nie możecie patrzeć na sadzone, tudzież jajecznicę - to jest to jakieś rozwiązanie czy urozmaicenie w diecie ;-)

Bardzo podobnie robi się klasyczny omlet - tutaj przepis - który pokazywałam już rok temu.
Polecam, szczególnie w dni wolne, kiedy możecie sobie pozwolić na nieco 'wolniejsze' śniadanie :)

(* Przepis ten ukazał się w magazynie Moda na Zdrowie, razem z innymi potrawami o niskim indeksie glikemicznym. )






Lekkie placuszki na mące kokosowej


4 jajka 
szczypta soli 
15 g mąki kokosowej
15 g ksylitolu* (można pominąć)
5 g oleju kokosowego, do usmażenia placuszków
2 - 3 łyżki jogurtu greckiego 
owoce sezonowe (u mnie świeża figa) 
1 łyżeczka kakao, do posypania 


Białka oddzielamy od żółtek, ubijamy w misce na sztywną pianę (ze szczyptą soli). 
Do piany dodajemy mąkę kokosową, ksylitol i żółtka, delikatnie mieszamy (tu już nie ubijamy mikserem bo masa opadnie!), aż całość będzie przypominać masę na biszkopt :) 
Na patelni rozpuszczamy łyżeczkę oleju kokosowego, dużą łyżką nakładamy masę formując placuszki (po ok. 2 pełne łyżki na placka).
Smażymy 4 - 5 min na najmniejszym ogniu, aż spód zetnie się i zarumieni. Delikatnie odwracamy na druga stronę. Z drugiej strony wystarczy ok. 2 minut. 

Podajemy ciepłe, z łyżką jogurtu greckiego, i owocami sezonowymi, oprószone gorzkim kakao. 


Smacznego! 




•          •           •




Light coconut flour pancakes

4 eggs
pinch of salt
15 g coconut flour
15 g xylitol * (can be omitted)
5 g coconut oil, for frying the pancakes
2 - 3 tablespoons greek yogurt
seasonal fruit (I have used fresh fig)
1 teaspoon cocoa, to sprinkle the pancakes


Separate egg whites from egg yolks, mix in a bowl until stiff peaks (with a pinch of salt).
Add the coconut flour, xylitol, and egg yolks, stir gently (with a spoon or spatula), until the whole mass will look like a sponge cake :)
In a skillet, melt a teaspoon of coconut oil. Put a large spoon of mixture forming pancakes (approx. 2 full tablespoons per one pancake).
Fry 4 - 5 minutes on the lowest heat until the underside will set and get golden. Gently turn to the other side. Fry for approx. 2  more minutes.

Serve warm, with a spoon of greek yogurt and seasonal fruit, sprinkled with raw cocoa powder

Enjoy! 





niedziela, 1 maja 2016

"Danie na piątkę". Majowa sesja dla magazynu "Moda na Zdrowie".



Kochani, wklejam Wam majową sesję dla magazynu "Moda na Zdrowie".
Tematyka ciekawa, bo orzechy, bo awokado, zielone warzywa, ryby, kakao. Czyli jedzenie 'dobre' dla funkcjonowania naszego mózgu :) 
Wszystko naturalnie i bez glutenu, of course :-) 

Polecam!! <3








środa, 27 kwietnia 2016

Omlet na mące kokosowej.





Kochani, podaję podstawowy przepis na omlet - ten jest z czterech jaj, jeśli to za dużo robimy z polowy składników. Albo robimy i jemy w dwie osoby :) 
Gdy chcecie zjeść omlet na wytrawnie, oczywiście pomijamy ksylitol, reszta się nie zmienia. Możecie wtedy potraktować go jako spód do rozłożenia składników (np. warzyw i sera), albo wmieszać pokrojone w kostkę warzywa w masę jajeczną. 
Ja jem zazwyczaj w wersji słodkiej, tak lubię :) 


Omlet na mące kokosowej
(z 4 jajek) 


4 jajka (rozmiar M) 
1 łyżka (10 g) mąki kokoswej
1 łyżka (15 g) ksylitolu 
łyżeczka oleju koksowego, do smażenia 

na wierzch:
1/2 kubeczka (125 g) jogurtu greckiego 
1 miarka odżywki białkowej (u mnie waniliowa) 
garść świeżych owoców

lub:
dżem bez cukru 

lub: 
łyżka masła orzechowego 


Białka oddzielamy od żółtek, ubijamy w misce na sztywną pianę (ze szczyptą soli). 
Do piany dodajemy mąkę kokosową, ksylitol i żółtka, delikatnie mieszamy aż całość będzie przypominać masę na biszkopt :) 
Na patelni rozpuszczamy łyżeczka oleju kokosowego, wylewamy omletową masę, rozprowadzamy równomiernie szpatułką (polecam silikonowe szpatułki, znacznie ułatwiają zsuwanie omleta z patelni :) ). Smażymy 4 - 5 min, aż spód zetnie się i zarumieni. Delikatnie zsuwamy omlet na talerz, przykrywamy patelnią i jednym ruchem odwracamy. Z drugiej strony wystarczy ok. 2 minut. 

Jogurt grecki mieszamy z odzywką białkową, polewamy omlet. 
Na wierzchu rozkładamy owoce. 



Smacznego! 




wtorek, 2 czerwca 2015

Kokosowy pudding chia (Coconut chia pudding).




Ostatnimi miesiącami, jest to dla mnie śniadanie idealnie. 
Tutaj, wersja kokosowa, z bananem i doprażonymi wiórkami, ale teraz, gdy na targach pojawiły się wreszcie pyszne i słodkie owoce, eksperymentujcie też inne zastawiania! Na pewno jakiś chia pudding się tu jeszcze pojawi! :)

I co najważniejsze, rano, kiedy ledwo patrzę na oczy - wyciągam z lodówki i jest! 

Polecam! 






Kokosowy pudding chia. 
(na jedną śniadaniową porcję)


2 łyżki nasion chia
1/2 szklanki mleka *
* (zazwyczaj używam mleka krowiego 3,2%; śmiało możecie je też zastąpić dowolnym mlekiem roślinnym)
1/2 szklanki mleka kokosowego
1 duży banan, pokrojony w plasterki
łyżka wiórków kokosowych, uprażonych na suchej patelni
*opcjonalnie - łyżeczka miodu / syropu klonowego (ja nie dosładzam)



Do szklanki lub małego słoiczka wsypujemy nasiona chia, zalewamy mlekiem i mlekiem kokosowym, (opcjonalnie) dosładzamy do smaku i bardzo starannie mieszamy. 
Wkładamy do lodówki, po 10 minutach wyciągamy, i raz jeszcze mieszamy pudding (jest to  k o n i e c z n e , inaczej nasiona chia skleją się na dnie - osobiście przetestowane :) )
Całość wkładamy do lodówki, najlepiej na całą noc. 
Przed zjedzeniem dodajemy pokrojonego banana i wiórki kokosowe. 

Smacznego! 


•               •                •





Coconut chia pudding.
(breakfast portion for one person)



2 tablespoons of chia seeds
1/2 cup milk *
*(usually use whole milk, You can go ahead and replace it with any vegetable milk)
1/2 cup coconut milk 
1 banana, sliced
1 tablespoon of dessicated coconut, tossed on the dry pan
* optional, 1 teaspoon maple syrup / agave syrup / brown sugar (I usually don’t put any)



Put the chia seeds into the glass or small jar, pour milk and coconut, optionally sweeten to taste and stir well with the fork. 
Set aside and ten stir again after 10 minutes (this is necessary, otherwise the chia seeds will stuck at the bottom - personally tested :))
Put the whole thing in the fridge, to set, preferably overnight. 

Before eating put the banana slices and coconut on top.


Enjoy!


wtorek, 24 marca 2015

Pudding chia, najłatwiejszy (Chia pudding, the easiest).




W drodze do jednego z klubów fitness w którym pracuję, mijam sklep ze zdrową żywnością. 
A wejdę! - pomyślałam pewnego dnia. Tak też zrobiłam. I przepadłam. 
W kuchennych szafkach pojawiły się kolorowe soczewice, quinoa, suszone owoce i... nasiona szałwii hiszpańskiej czyli rzeczone chia właśnie. Wiosna to dobra pora żeby trochę 'przemeblować' dietę. Tym bardziej że organizm sam się tego domaga! Mam ochotę na lekkie, kolorowe sałatki, ryby, i owoce. I na co mam ochotę jeść i gotować będę. Amen. 

A o chia nie będę się rozpisywać. Pewnie czytaliście już milion razy o fantastycznych właściwościach tej niepozornej roślinki. Jeśli nie, odsyłam Was tutaj - klik, myślę że sama nie zbiorę tych info w sposób bardziej kompetentny. Generalnie cuda na kiju :) Ale faktem jest, że jedząc taki pudding na śniadanko czuję się super :)
Mój, dziś z dwoma rozgniecionymi bananami. 
A na zdjęciach, z marakują, którą ostatnio przypadkiem zupełnie, udało mi się upolować. 
Zostawiam Was z przepisem (?), który łatwiejszy już być nie może, i trudno mi go w ogóle przepisem nazwać. Sama zaś zmykam na trening, później w skały :-))

Smacznego i dobrego, słonecznego dnia! 








Pudding chia. 


2 łyżki nasion chia
1 szklanka mleka *
* (zazwyczaj używam mleka krowiego 3,2%; śmiało możecie je też zastąpić dowolnym mlekiem roślinnym)
1 łyżeczka syropu klonowego / syropu z agawy / cukru
dowolne, ulubione owoce 


Do szklanki lub małego słoiczka wsypujemy nasiona chia, zalewamy mlekiem, dosładzamy do smaku i bardzo starannie mieszamy. 
Wkładamy do lodówki, po 10 minutach wyciągamy, i raz jeszcze mieszamy pudding (jest to  k o n i e c z n e , inaczej nasiona chia skleją się na dnie - osobiście przetestowane :) )
Całość wkładamy do lodówki, najlepiej na całą noc. 
Jemy z ulubionymi owocami (np. rozgnieciony widelcem banan, kilka cząstek pomarańczy,  z mrożonymi owocami, w sezonie owocowym - z czym d...usza zapragnie! )

Smacznego! 








•                 •                •




Chia pudding.



2 tablespoons of chia seeds
1 cup milk *
*(usually use whole milk, You can go ahead and replace it with any vegetable milk)
1 teaspoon maple syrup / agave syrup / brown sugar
favourite fruit


Put the chia seeds into the glass or small jar, pour milk, sweeten to taste and stir well with the fork. 
Set aside and ten stir again after 10 minutes (this is necessary, otherwise the chia seeds will stuck at the bottom - personally tested :))
Put the whole thing in the fridge, to set, preferably overnight. 
Eat chia pudding with your favorite fruits (eg. banana mashed with a fork, a few particles of orange, frozen fruit, seasonal fruit - whatever You want!)


Enjoy!



niedziela, 25 stycznia 2015

Pudding jaglany z bananem i karmelizowaną gruszką (Millet pudding with banana and caramelized pear).

A macie! Foto z Witkiem w kadrze :) Kocie dziecko znalazło sobie zabawkę w postaci gruszkowej skórki :)


Od dłuższego czasu kombinuje ze 'śniadaniami'. A raczej z mikro - śniadaniami, bo dużo rano zjeść nie potrafię. I nie mogę. Z drugiej strony potrzebuję siły żeby poprowadzić zajęcia fitness o godzinie 9:00, czasem dwie godziny. Na czczo - średni pomysł. Na 'porządne' śniadanie nie mam czasu, no, może miałabym ale kosztem snu. Takich kosztów nie lubię. 
Zazwyczaj kończy się na pitej w pośpiechu słodkiej kawie i serku wiejskim wyjadanym z kubeczka już prawie w korytarzu :) 

***((No ok, powiem Wam, że najchętniej zjadałabym po prostu do kawy croissanta albo kawałek ciasta, które gdzieś kiedyś upiekłam i jest :) Zdając sobie sprawę, że nie można w kółko jeść słodyczy, takiej opcji tu promować nie będę! A i sama czuję że słodkiego jem zdecydowanie za dużo, i przydałoby się odcukrzenie'...))

Więc j a g l a n k a . W postaci puddingu. Można wstawić i iść do łazienki. Zblendować gotową. Zjeść ciepłą. Można z rodzynkami czy owocami goji. Z czym lubicie. W wersji lux z karmelizowaną gruszką, choć u mnie ta opcja bardziej na lunch, bo rano tyle czasu już nie mam... Można przygotować wieczorem i rano odgrzać, to jest dość fajna perspektywa :)
Użyjcie dojrzałych owoców a jaglanka będzie naturalnie dosłodzona. Choć kusiło mnie by wpakować łychę miodu nie zrobiłam tego - jem taką i jest całkiem smaczna. 
Będą kolejne jaglankowo - owsiankowe pomysły! 

Oprócz miliona treningów, gotowania, targania lamp fotograficznych w te i we wte (bo koty chcą do nich wchodzi przy okazji tłukąc całość..) styczeń mija mi zawsze (już niemal tradycyjnie!) pod znakiem oglądania dobrych f i l m ó w . Zawsze z niecierpliwością czekam na o s k a r o w e nominacje i przystępuję do skrupulatnego oglądania filmów, one by one. Część rzeczy można znaleźć na serwisach z filmami on-line, choćby takim jak ten  http://goldvod.tv/, część, już po nominacjach pojawia się w naszych kinach, z dużym niestety opóźnieniem... 
Zawsze, wraz z P. typujemy co wygra hihi i w przeciwieństwie do Piotrka totalnie mi to nie wychodzi :) 
Na dziś 'Theory of everything'. 

A jutro zaczynam tydzień od j a g l a n k i :-) 
A Wy? Zdradzicie mi Wasze pomysły na śniadanie?.. 


*          *         *


Pudding jaglany z bananem i karmelizowaną gruszką. 
( na dwie porcje )


100 g kaszy jaglanej
200 ml gorącej wody
2 dojrzałe banany, obrane, z grubsza pokrojone
szczypta soli
1 gruszka, obrana, pokrojona w niewielką kostkę
1 łyżka klarowanego masła
szczypta mielonego cynamonu

* opcjonalnie łyżka miodu / syropu klonowego / z agawy / cukru (dla mnie ideą było zrobienie smacznego dania bez cukru - całkowicie tu z niego zrezygnowałam)


Kaszę jaglaną płuczemy na sitku pod gorącą wodą, przekładamy do garnka. 
Zalewamy wrzątkiem, dodajemy szczyptę soli, gotujemy na minimalnym ogniu przez ok 15 min - kasza powinna wchłonąć całą wodę. Zdejmujemy z ognia i trzymamy kolejne kilka minut pod przykryciem. 
Do garnka z kaszą wkładamy banany, całość blendujemy na papkę (użyłam ręcznego miksera żyrafy). 

Na patelni rozgrzewamy masło, wkładamy pokrojoną gruszkę, karmelizujemy na złoto. 

Jaglankę podajemy ciepłą, polaną masłem z karmelizowanymi gruszkami, ze szczypta cynamonu. 

Smacznego! 







•                 •                 •


Millet pudding with banana and caramelized pear.
(two portions)


100 g of millet groats
200 ml of hot water
2 ripe bananas, peeled, roughly chopped
pinch of salt
1 pear, peeled, cut into small cubes
1 tablespoon of ghee butter
pinch of ground cinnamon

* Optional tablespoon honey / maple syrup / agave / sugar (for me, the idea was to make tasty dish without any sugar - here i skipped the sugar totally)


Rinse millet in a sieve under hot water, translate into the pot.
Pour boiling water, add a pinch of salt and cook over low heat for about 15 minutes - porridge should absorb all of the water. Take off from the heat and keep in the pot the next few minutes, covered.
Add bananas to the pot with cooked millet, blend the wholr thing to a paste (I used a manual mixer).

Warm up the butter in a frying pan, put the chopped pear, carmelize until gold.

Serve warm, with caramelized pears on top and a pinch of cinnamon.


Enjoy!



piątek, 18 kwietnia 2014

Jajka faszerowane. Na Wielkanocny stół.



Pamiętam jak robiłyśmy je z Mamą. 
Kolorowe, faszerowane jajka. Z koperkiem, z curry, z ziołami. 
Tuż przed wielkanocnym śniadaniem. 
Zawsze kilka rodzajów, bo w zasadzie można zrobić nadzienie ze wszystkiego. 

Dziś bazyliowe - ze świeżą bazylią i zielonym pesto. 
Oczywiście możecie pokusić się o własne pesto, byłyby jeszcze lepsze! Ja niestety nie miałam czasu, zadowoliło mnie włoskie, ze słoiczka. 
Odrobina przypraw i kiełki do dekoracji. 
Wykorzystałam kiełki buraka, mają najpiękniejszy kolor! Śmiało możecie też użyć kiełków rzeżuchy czy rzodkiewki. Lub jakich tylko chcecie. 


Smacznego!





Jajka faszerowane na stół Wielkanocny. 
/porcja na 2 faszerowane jajka/


3 jajka, ugotowane na twardo
1 - 2 łyżki majonezu
2 łyżeczki zielonego pesto
kilka drobno posiekanych liści bazylii
odrobina soli i pieprzu, do smaku
garść ulubionych kiełków - użyłam kiełków buraka



Ugotowane jajka przekrawamy na pół, delikatnie wyciągamy żółtka. 
W miseczce rozgniatamy widelcem żółtka z majonezem, dodajemy pesto i bazylię. Solimy i pieprzymy do smaku. 
Gotowym farszem napełniamy połówki białek. 

Na górze układamy kiełki. 


Smacznego!

niedziela, 10 listopada 2013

Owsianka na mleku. Śniadaniowo.



Co powiecie na śniadaniową o w s i a n k ę ? 
Ostatnio zasmakowałam, i jak tylko mam wolną chwilę, pichcę sobie takie pyszne, zdrowe śniadanko.
Tutaj, wersja lux - z karmelizowanymi śliwkami, ale śmiało można pokombinować. 
Dodajcie rodzynki, owoce goji, żurawiny. Co tylko chcecie / znajdziecie w kuchni / lubicie ;)
Ja często robię zwyczajną, solo. Z łyżeczką miodu, albo brązowego cukru. 

W zależności od tego, jak gęstą chcenie owsiankę, możecie zmodyfikować ilość mleka i płatków. Moja, na zdjęciu, jest naprawdę gęsta. 

Polecam :)


Owsianka na mleku z karmelizowanymi śliwkami. 
/jedna duuuża śniadaniowa porcja albo dwie mniejsze/

ok. 60 g płatków owsianych 
ok 250 ml pełnotłustego mleka
1 - 2 łyżeczki brązowego cukru / miodu / syropu klonowego

1 łyżeczka masła
1 łyżka miodu (użyłam gryczanego)
kilka śliwek, pokrojonych w ćwiartki
1/4 łyżeczki cynamonu
szczypta kardamonu


Do garnuszka wlewamy mleko, wsypujemy płatki i cukier (lub syrop klonowy czy miód). Gotujmey na wolnym ogniu aż płatki niemal całkowicie wchłoną mleko i będą miękkie. Uwaga! Musimy naprawdę często mieszać! Owsianka lubi się przypalić… *
* Najlepiej użyć garnka z grubym podwójnym dnem. 

W międzyczasie przygotowujemy owoce.
Na malej patelni rozgrzewamy masło z miodem i przyprawami. Dodajemy śliwki, smażymy ok 3 - 4 minut.

Owsiankę przekładamy do miseczki, na wierzchu układamy śliwki, polewamy ' sosikiem' z patelni (pyszny, miodowo - maślano - śliwkowy!)

Smacznego!




sobota, 10 sierpnia 2013

Domowa granola z suszonymi owocami



Z granolą miałam złe doświadczenia. 
Granolę zdarzyło mi się solidnie przypalić, i od tamtego czasu, pozostało wspomnienie zapachu spalenizny i porządny uraz :) Eksperymentu długi czas nie powtarzałam. 

Do granoli ponownie przekonała mnie Basia (dzięki Kochana! :*), serwując mi na śniadanie solidny talerz tegoż specjału. Przepadłam...
Teraz słój pełen musli na dobre wkomponował się w kuchenny krajobraz, a ja nie wyobrażam sobie lepszego, szybkiego i pożywnego śniadania (które wcześniej notabene, nie zawsze jadłam...)

Bardzo polecam!




Domowa granola z suszonymi owocami


300g płatków owsianych
300g płatków żytnich

150g drobnych, jasnych rodzynek
100g owoców goji
150g migdałów (używam pociętych w słupki)
100g suszonej żurawiny
150g pestek słonecznika

ok. 200 – 300 ml płynnego miodu


Piekarnik nagrzewamy do 160st. C.

W dużym naczyniu dokładnie mieszamy płatki, ze słonecznikiem, migdałami i miodem. Przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Prażymy w piekarniku przez ok. 20 min, delikatnie mieszając do ok. 4 – 5 min. Granola powinna być złotobrązowa i chrupka.
Wyciągamy z piekarnika i odstawiamy do wystudzenia. Dodajemy suszone owoce i przesypujemy mieszankę do szczelnie zamykanego naczynia.

Granola smakuje fantastycznie ze schłodzonym kefirem, maślanką czy jogurtem naturalnym. Z dodatkiem sezonowych owoców.


Smacznego!





poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Jaglanka. Śniadaniowa. Najzdrowsza.





Jeść i robić j a g l a n k ę nauczyła mnie Mama :)
Złapałam bakcyla. 

Pierwszą zrobiłam z bidnej, starej torebki kaszy jaglanej, która leżała na dnie szafy i czekała na zmiłowanie może ze dwa lata (...). 
Pierwszą zrobiłam w za m a ł y m garnku, była za twarda i przypalona na dnie. 
Cóż, ćwiczenie czyni mistrza =) 
Ta, jest już moja czwarta, i jest i d e a l n a !

Na początku nie byłam przekonana, przyznaję. 
Dopytywałam, czy nie dodaje się miodu, cukru?... N i e trzeba, naprawdę. 

Owoce są na tyle słodkie, że delikatnie dosładzają całość. 
Oczywiście, możecie zrobić po swojemu. Możecie dodać jeszcze orzechów, pestek dyni czy słonecznika, choć ja wolę jak nic mi w jaglance nie chrupie :) 
Możecie dosłodzić przed jedzeniem łyżką miodu, syropu z agawy czy odrobiną syropu klonowego. 
Ja nie dosładzam. 
Jest smaczna w takiej postaci.
Przy okazji mam cudowne poczucie że jem coś naprawdę z d r o w e g o. 




Od mamy dowiedziałam się również o fantastycznych owocach goji, które są nieodłącznym elementem naszej jaglanki :) 
O tych niezwykłych, uważanych za najzdrowszy owoc na świecie (!!!) jagodach możecie sobie poczytać tutaj - kilk.  


*        *       *

Kolejną niedzielę zaczynam od robienia jaglanki. 
Tym razem koty wyjątkowo mi pomagały...

 (patrz, zdjęcie ponieżej....)


Taaaaa... to skończyło się dokładnie tak jak myślicie... Rączka Witka była szybka jak błyskawica, nawet nie wiem kiedy pojawiła się w kadrze...
Katastrofa była iście piękna, a wymiatanie jaglanki z każdego kąta kuchni to n a p r a w d ę  wyzwanie...
Kocham moje koty... :)

Super – zdrowa jaglanka z suszonymi owocami *
* Z takiej ilości składników wychodzi dość duża porcja. Wystarcza mi na śniadania na 3 – 4 dni. I na podjadanie w ciągu dnia :)


1 szklanka kaszy jaglanej
8 suszonych śliwek
8 suszonych moreli
1 duża łyżka rodzynek
1 duża łyżka owoców goji
1 łyżeczka siemienia lnianego
2 małe jabłka /używam odmiany Ligol/
1 łyżeczka mielonego imbiru
1 łyżeczka cynamonu
½ łyżeczki kurkumy
szczypta soli

*  *  *

1 łyżeczka masła kokosowego lub ghee,
do każdej porcji, tuż przed podaniem





Śliwki i morele kroimy w cieniutkie paski.
Jabłka obieramy, kroimy w dość drobną kostkę.

Wszystkie składniki (prócz masła kokosowego) wrzucamy do dość dużego garnka (jaglanka dość mocno pęcznieje w trakcie gotowania), zalewamy 3 szklankami wrzącej wody.

Gotujemy pod przykryciem na małym ogniu przez 30 min, mieszając od czasu do czasu.
Uważamy, żeby się nie przypaliło! :)

Przed podaniem dodajemy odrobinę masła kokosowego lub ghee (oczywiście, jeśli nie mamy, nic nie stoi na przeszkodzie żeby zjeść jaślankę bez… ).



Smacznego!