Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szparagi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szparagi. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 czerwca 2017

Letnia sałatka ze szparagami, komosą ryżową i kurczakiem (Summer salad with asparagus, quinoa and chicken)




Póki można jeszcze dostać szparagi! <3 
Lekka sałatka z piersią z kurczaka, letnimi warzywami i komosą. 
Pyszności! 
Idealna 'do pudełka' na letnie dni ;-) 





Sałatka ze szparagami, komosą ryżową i kurczakiem
(porcja dla dwóch osób) 


100 g suchej quinoa (komosy ryżowej) 
pęczek zielonych szparagów
250 g pomidorków koktajlowych lub innych małych pomidorów (* tutaj kolorowe pomidorki paprykowe) 
duży pęczek koperku 
2 łyżki oliwy, do skropienia sałatki 
1 łyżka masła klarowanego 
2 piersi z kurczaka 
sól i świeżo mielony pieprz, do smaku 



Quinoe gotujemy w lekko osolonej wodzie (wody dwa razy tyle co komosy, gotujemy na małym ogniu, aż komosa całkowicie wchłonie wodę. Zostawiamy ugotowaną kaszę pod przykryciem). 

Kurczaka myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem. Każdą pierś przecinamy w poprzek (tak, żeby z każdej uzyskać dwa cieńsze filety), doprawiamy solą i pieprzem, ewentualnie ulubioną przyprawą / ziołami. Smażymy na złocisto na maśle klarowanym, ściągamy z patelni. 

Szparagi myjemy, odłamujemy zdrewniałe końce, kroimy na mniejsze kawałki. Podsmażamy na odrobinie masła klarowanego (spokojnie można zrobić to na patelni po kurczaku). 
Pomidorki kroimy na połówki. 
Koperek drobno siekamy. 

W misce mieszamy ugotowaną komosę z pomidorkami, szparagami, pomidorkami i większą częścią koperku. Przekładamy sałatkę na talerz / półmisek do serwowania. 
Na wierzchu rozkładamy pokrojone w plasterki filety z kurczaka, posypujemy całość pozostałym koperkiem i świeżo mielonym pieprzem, skrapiamy oliwą. 
Sałatka jest pyszna zarówno od razu po przyrządzeniu, na ciepło, jak i na zimno. 


Smacznego! 




poniedziałek, 27 maja 2013

Risotto cytrynowo - miętowe z zielonymi szparagami.




Co roku, podczas szparagowego sezonu przygotowuję r i s o t t o. 
Jest to pozycja obowiązkowa, risotto podlewane bulionem gotowanym na szparagowych łodygach, jest dla mnie najlepsze na świecie!

Często robię zupełnie klasyczne, takie jak pokazywałam tutaj
Tym razem, w wersji nieco udziwnionej - super świeżej i aromatycznej.
Mięta i cytryna. 
Soku z cytryny daję niewiele, kwasowość jedynie subtelnie podkręca smak. 
Jeśli lubicie, możecie spokojnie dać więcej. 
Jest pysznie ... :)


*     *     *



Risotto cytrynowo - miętowe z zielonymi szparagami.
/porcja dla dwóch osób/


1 pęczek zielonych szparagów
250 g ryżu do risotto / tym razem użyłam ryżu Carnaroli /
ok. 1 litra gorącego bulionu*
60 g masła
1 cebula, bardzo drobno posiekana
60 ml białego wina
sól i pieprz do smaku
60 g tartego parmezanu
skórka otarta z jednej cytryny
sok wyciśnięty z ½ małej cytryny (1 - 2 łyżki)
garść świeżej mięty, drobno posiekanej


* Użyłam bulionu warzywnego, gotowanego na odłamanych wcześniej końcówkach szparagów i łyżką sosu sojowego.


Bulion wlewamy do garnuszka i stawiamy na wolnym ogniu – powinien być cały czas gorący.

Szparagi myjemy, odłamujemy zdrewniałe końcówki. Kroimy je na mniejsze kawałki.

Na dużej patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy z oliwek, wrzucamy szparagi. Smażymy przez ok. 2 – 3 min, aż lekko (!) zmiękną. Całość ściągamy z patelni, odkładamy.
Na tej samej patelni rozpuszczamy połowę masła i smażymy na nim cebulę aż się zeszkli / nie przypiekamy jej – powinna być przezroczysta/ .

Dodajemy ryż i mieszamy go z masłem. Smażymy przez 2 – 3 min.
Dodajemy wino i czekamy, aż nieco odparuje.
Następnie stopniowo dolewamy gorącego bulionu – po jednej łyżce wazowej. Mieszając, czekamy, aż cały bulion się wchłonie, po czym powtarzamy czynność.
Aż do skutku :) – czyli aż ryż będzie miękki i kremowy, ale nie rozgotowany!

Pod koniec przygotowywania risotto (ostatnie 5 min) dodajemy wcześniej przygotowane szparagi. Tym razem, część szparagowych kwiatków zostawiłam na boku, do dekoracji.

Doprawiamy solą i pieprzem (ewentualnie! Zależy jak ‘intensywnego’ bulionu używacie. Ja zazwyczaj nie muszę już solić, dodaję tylko odrobinę świeżo zmielonego pieprzu), dodajemy resztę masła i sok z cytryny.

Przed podaniem posypujemy parmezanem, skórką otartą z cytryny i posiekaną miętą.




Smacznego!




piątek, 24 maja 2013

Szparagi z patelni. Z cytryną i świeżym rozmarynem.




Idealna propozycja na leniwe, deszczowe popołudnie. 
Takie jak dzisiaj :)
Albo wczoraj...

Kiedy chcemy przekąsić  c o ś  siedząc pod kocem z kubkiem gorącej herbaty. 
Czytając książkę. Myśląc o wszystkim i o niczym. 

Kiedy mam głębokie poczucie, że t r z e b a korzystać z sezonu szparagowego. 
Bo taki krótki. Bo następne będą  d o p i e r o  za rok (!!...)

Dobrego, leniwego piątku Wam życzę!







Szparagi z patelni. Z cytryną i świeżym rozmarynem.
/inspiracja – najnowszy numer Kukbuka/


1 pęczek zielonych szparagów
½ cytryny, pokrojonej w cieniutkie plasterki
1 gałązka świeżego rozmarynu
1 łyżka masła
szczypta gruboziarnistej soli morskiej, do smaku
odrobina świeżo mielonego pieprzu, do smaku



Na dużej patelni roztapiamy masło, układamy plasterki cytryny. Smażymy chwilkę (2 – 3 minuty) aż zacznie pachnieć.

Szparagi myjemy, odłamujemy zdrewniałe końcówki.
Dodajemy gałązkę rozmarynu i szparagi, mieszamy, obtaczając je w maśle.

Smażymy w zależności jak grube mamy szparagi i jak miękkie/twarde lubimy. Ja smażyłam ok. 5 minut, tak aby zachowały delikatną chrupkość /kupiłam dość cienkie łodyżki szparagów/

Przed podaniem posypujemy solą morską, opcjonalnie odrobiną świeżo zmielonego pieprzu.
Ja, jadłam moje szparagi prosto z patelni :)





Smacznego!




poniedziałek, 20 maja 2013

Mozzarella, salami, zielone szparagi. Wiosenne mini - pizze.




Szparagi!!
Mam ochotę kupować ich t o n y ! :) 
Teraz mogę jeść je codziennie, u w i  e l b i a m ! Do pełni szczęścia brakuje tylko polskich truskawek...
Na od czasu do czasu kupuję te zagraniczne... Jakoś trzeba sobie umilić czekanie.

Robię risotto, pozostałe szparagi wrzucam na pizzerinki. 
Nie za cienkie, z chrupiąca skórką i delikatną mozzarellą. 
Ze świeżymi ziołami. 
Zielone, wiosenne... (letnie!?... )

Bardzo polecam!






Wiosenne mini - pizze z mozzarellą, salami i szparagami. 
/z podanego przepisu wychodzą 4 niewielkie pizze na średnio grubym cieście/


Na ciasto do pizzy:

1 szklanka mąki pszennej
½ szklanki ciepłej wody
2 łyżki oliwy z oliwek
2 płaskie łyżeczki drożdży instant
1 łyżeczka soli
½ łyżeczki cukru


Mąkę mieszamy z drożdżami, solą i cukrem. Stopniowo dolewając ciepłej wody zagniatamy ciasto. Wyrabiamy ok. 5 – 7 min – aż będzie gładkie i sprężyste. Z gotowego ciasta robimy kulkę, wkładamy do lekko natłuszczonej miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce /na min 30 min/.

W tym czasie przygotowujemy pozostałe składniki.


Pozostałe składniki:

400g (jedna puszka) dobrej jakości pomidorów
10 – 12 sztuk zielonych szparagów
salami pepperoni
2 małe (po 125g) kulki mozzarelli
garść liści świeżej bazylii
kilka gałązek świeżego oregano
2 łyżeczki suszonych zioła prowansalskich
sól morska i świeżo mielony pieprz, do smaku
odrobina oliwy extra vergin

Pomidory przekładamy do garnuszka, doprawiamy solą, pieprzem i ziołami prowansalskimi. Gotujemy na wolnym ogniu przez ok. 10 min, aż sos wyraźnie zgęstnieje. Odstawiamy do przestudzenia.

Ze szparagów odłamujemy zdrewniałe końcówki, kroimy je na mniejsze kawałki.
Mozzarellę odsączamy i kroimy na plastry.

Piekarnik nagrzewamy do 200 st. C.

Z gotowego ciasta formujemy 4 niewielkie pizze – tak, żeby zmieściły się na jednej dużej blasze np. z wyposażenia piekarnika.
Na każdej mini – pizzy rozkładamy po dwie łyżki sosu pomidorowego, kilak plastrów mozzarelli, kilka plasterków salami, po kilka, pokrojonych na mniejsze kawałki szparagów. Delikatnie solimy i pieprzymy do smaku.
Skrapiamy odrobiną oliwy.


Pieczemy ok. 10 min, aż spód pizzerinek i brzegi wyraźnie się zarumienią.

Podajemy posypane obficie świeżą bazylią i oregano.




Smacznego!






wtorek, 26 czerwca 2012

Kremowe risotto. Ze szparagami.




Uwielbiam lato w Polsce!
Moje pierwsze lato w Polsce od 5 lat!

Godzinami łażę po kolorowych straganach.
Objadam się (bo nie da się tego inaczej nazwać…)  truskawkami i czereśniami.
Kupuje kwiaty od ‘baby ’na ulicy. Pachną :)

Spontanicznie jedziemy z P. w góry. Po 16:00. Na Babią Górę, bo czemu nie?
‘A nie za późno?, to kawałek z Katowic…’
‘Najwyżej wejdziemy na zachód :)’

Wbiegamy na szczyt w zachodzącym słońcu.
Skubię kupione po drodze czereśnie. Jest dobrze. Naprawdę d o b r z e.
I zachwyca nas kopuła nieba. Głębia gwiazd.
I jesteśmy sami pod ciepłą nocą.

Wracamy z otwartym dachem. I dalej te g w i a z d y!
Pustymi ulicami.







Risotto ze szparagami
/porcja dla dwóch osób/


1 pęczek zielonych szparagów
250 g ryżu do risotto / np. Arborio /
ok. 1 litra gorącego bulionu*
60 g masła
1 cebula, bardzo drobno posiekana
60 ml białego wina
sól i pieprz do smaku
60 g tartego parmezanu

* Użyłam bulionu warzywnego z dodatkiem odłamanych końcówek szparagów i łyżką sosu sojowego.

Bulion wlewamy do garnuszka i stawiamy na wolnym ogniu – powinien być cały czas gorący.

Szparagi myjemy, odłamujemy zdrewniałe końcówki. Kroimy je na mniejsze kawałki.

Na dużej patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy z oliwek, wrzucamy szparagi. Smażymy przez ok. 2 – 3 min, aż lekko (!) zmiękną. Całość ściągamy z patelni, odkładamy.
Na tej samej patelni rozpuszczamy połowę masła i smażymy na nim cebulę aż się zeszkli / nie przypiekamy jej – powinna być przezroczysta/ .

Dodajemy ryż i mieszamy go z masłem. Smażymy przez 2 – 3 min.
Dodajemy wino i czekamy, aż nieco odparuje.
Następnie stopniowo dolewamy gorącego bulionu – po jednej łyżce wazowej. Mieszając, czekamy, aż cały bulion się wchłonie, po czym powtarzamy czynność.
Aż do skutku :) – czyli aż ryż będzie miękki i kremowy, ale nie rozgotowany!

Pod koniec przygotowywania risotto (ostatnie 5 min) dodajemy wcześniej przygotowane szparagi )
Doprawiamy solą i pieprzem (ewentualnie! Zależy jak ‘intensywnego’ bulionu używacie. Ja zazwyczaj nie muszę już solić, dodaję tylko odrobinę świeżo zmielonego pieprzu), dodajemy resztę masła i posypujemy parmezanem.


Smacznego!



piątek, 15 czerwca 2012

‘Zielony’ makaron. Na szybko.




Makaron w dosłownie 20 min.
Zielony.

Ze szparagami.
Bo mimo, że już połowa czerwca – wciąż udaje mi się je upolować :)





Szybki makaron ze szparagami, rukolą i chilli.

150g makaronu penne

1 pęczek zielonych szparagów
1 zielona papryczka chilli, pokrojona w cieniutkie plasterki
3 łyżki zielonego pesto
duża garść liści bazylii
dwie garście rukoli

½ opakowania serka mascarpone (100g)
1 żółtko
sól i świeżo mielony pieprz do smaku

2 łyżki oliwy z oliwek do smażenia

Makaron gotujemy al dente.

Szparagi myjemy, odłamujemy zdrewniałe końcówki, każdy kroimy na mniejsze kawałki.
Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy szparagi. Lekko doprawiamy je solą i pieprzem. Smażymy ok. 2 – 3 min, aż zmiękną.
Dorzucamy ugotowany makaron, zielone chili i pesto. Wszystko starannie mieszamy. Tuż przed podaniem dodajemy bazylię i rukolę, można dosolić i dopieprzyć do smaku.  
Makaron podajemy z kleksem z ‘sosu’ z mascarpone:
Serek mascarpone miksujemy z żółtkiem jaja. Doprawiamy solą i pieprzem (ewentualnie ulubionymi ziołami)

Smacznego!



poniedziałek, 4 czerwca 2012

Piersi z kurczaka w szynce szwarcwaldzkiej, ze szparagami i zielonym pesto.




I znów zamęczam Was szparagami. 
Każdym kolejnym pęczkiem cieszę się jak dziecko:)

Ten przepis podpatrzyłam u Asi - dziękuję Kwestii Smaku za piękne inspiracje.
Danie jest przepyszne!
I wbrew pozorom, naprawdę robi się je błyskawicznie.
Można z ziemniaczkami, pieczywem, można i bez. 
Nic mu już nie brakuje. 

Bardzo, bardzo polecam! 





Piersi z kurczaka ze szparagami i sosem z zielonym pesto.
/porcja dla dwóch osób, źródło - przepis Asi z Kwestii Smaku/


2 pojedyncze, duże piersi z kurczaka
8 plasterków długo dojrzewającej szynki /u mnie szwarcwaldzka/
1 pączek zielonych szparagów
2 łyżki oliwy z oliwek
4 łyżki zielonego pesto
80 ml śmietany kremówki 30%
duża garść liści bazylii

sól i świeżo mielony pieprz do smaku



Filety z kurczaka oczyszczamy. Każdą pierś przekrajamy na 4 mniejsze części /możecie też przekroić na 2 części – wtedy porcje będą po prostu większe/, leciutko solimy /uwaga! Szynka jest słona!/ i pieprzymy do smaku. Każdą porcję mięsa zawijamy w plasterek długo dojrzewającej szynki.

Ze szparagów odłamujemy zdrewniałe końcówki, gotujemy na parze przez ok. 3 – 5 min – aż lekko zmiękną. Gotowe przelewamy zimną wodą, odstawiamy.

Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek, kładziemy ‘roladki’ z piersi kurczaka. Smażymy z obu stron, aż będą wyraźnie zarumienione /im mniejsze porcje, tym szybciej się usmażą/. Na patelnię wlewamy śmietankę, dodajemy zielone pesto, delikatnie mieszamy. Dorzucamy ugotowane na parze szparagi, zagotować, żeby sos nieco zgęstniał i ściągnąć z ognia.
Przed podaniem solidnie posypujemy świeżą bazylią.

Pyszne z młodymi, gotowanymi na parze ziemniakami.


Smacznego!






niedziela, 20 maja 2012

Szparagi i łosoś. Najprościej.





Nie wiem czy to, co Wam dziś pokażę można w ogóle nazwać przepisem :)
Łosoś i zielone szparagi.
Naprawdę pyszne połączenie i nic już więcej nie trzeba.

Najprostsza forma. Najlepsza.

Odkryłam w zeszłym tygodniu stragan, tuż koło mojej kamienicy.
Pani ze stragany ma piękne warzywa. Polskie, brudne od ziemi, świeżutkie.
Kupuję buraczki, botwinkę, pęczek szparagów, pierwsze polskie truskawki na śniadanie (z jogurtem i odrobiną miodu gryczanego, najpyszniejsze!)
Najchętniej kupiłabym wszystko na raz!
W głowie tysiące pomysłów, co bym z tym wszystkim zrobiła :)
Tylko czasu wciąż brak…






Szparagi zielone. I łosoś.
/porcja dla dwóch osób/


1 pęczek zielonych szparagów
2 łyżki oliwy z oliwek
sól do smaku

4 małe filety lub dzwonki z łososia
1 łyżka masła
1 łyżka soku z cytryny
5 – 6 dużych listków świeżej bazylii, posiekanych
odrobina soli, do smaku
świeży tymianek /lub inne zioła/ do posypania

Szparagi smażymy na oliwie z oliwek na grillowej patelni.

Na innej patelni roztapiamy masło. Łososia doprawiamy solą, pieprzem, sokiem z cytryny, kładziemy na patelnię. Dorzucamy świeżą bazylię.
Smażymy na małym ogniu, aż łosoś delikatnie zarumieni się z obu stron.

Na talerz wykładamy szparagi, na nich układamy kawałki łososia.
Dekorujemy świeżymi ziołami/ u mnie tymianek /.


Smacznego!!





poniedziałek, 25 lipca 2011

Szparagi. Szynka parmeńska. Pieczarki. Na pizzy.




Ciąg dalszy eksperymentów z pieczeniem. 
Całkiem udanych.


Tym razem pizza ze szparagami, pieczarkami i szynką parmeńską.
Delikatna i aromatyczna. 
Bez sosu - pizza bianca.


Polecam!


Pizza bianca ze szparagami,szynką parmeńską i pieczarkami.
/źródło: ten przepis/



* Ciasto na pizzę:

1 pełna szklanka mąki
½ szklanki ciepłej wody /tej samej szklanki którą mierzyliśmy mąkę/
25 g świeżych drożdży
½  łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
oliwa z oliwek / można zastąpić olejem roślinnym /

* Z tej porcji wychodzi jedna duża, cienka okrągła pizza. Ja zazwyczaj robię dwie takie pizzę – podwajam więc ilość wszystkich składników.


Z wody, cukru i drożdży przygotowujemy zaczyn / mieszamy wszystko dokładnie / i odstawiamy aż ‘ruszy’ / 5 – 10 min, na powierzchni zacznie tworzyć się pianka /
Do mąki dodać sól.
Stopniowo dolewać drożdżowego zaczynu do mąki, i początkowo mieszać ciasto nożem /tak jak pisałam tu /, później zaś wyrabiać ręcznie przez ok. 5 min, w razie potrzeby podsypując mąką.
Ciasto powinno być elastyczne i nie za twarde. Nie powinno też kleić się do rąk.

Z gotowego ciasta formujemy kulkę, smarujemy oliwą żeby nie obeschła i zostawiamy pod przykryciem do wyrośnięcia / nie ma potrzeby zostawiania ciasta na długo, w zupełności wystarczy jak poczekamy 15 – 20 min/




Na pizzę:
100 – 150 g sera mozzarella, potartego
½ małej cebuli, pokrojonej w cienkie piórka
4 plastry szynki parmeńskiej
3 duże pieczarki
Kilka zielonych szparagów /miałam mini – szparagi/
sól i pieprz do smaku
oliwa z oliwek

Szparagi skrapiamy oliwą z oliwek, lekko solimy i pieprzymy.

Z gotowego ciasta rozwałkowujemy cieniutki placek, trochę więcej ciasta zostawiamy na brzegi. Układamy pizzę na lekko oprószoną mąką blachę.
Na cieście układamy kolejno: ser, cebulę, pieczarki, szynkę parmeńską i szparagi.

Pieczemy w temp. 220 st ok. 8 – 10 min. Brzegi i spód muszą się zarumienić / piekłam w opcji termoobiegu, grzałka dolna plus górna /.

Świetnie smakuje z odrobiną śmietany lub naturalnym jogurtem.


Smacznego!






niedziela, 29 maja 2011

Bo cóż to za maj bez szparagów!? S z p a r a g i zielone. I grillowania pierś z kurczaka. Z kieszonką pełną przypraw.




Jak niesamowicie  f o t o g e n i c z n e   są szparagi!
Robienie im ‘sesji zdjęciowej’ było prawdziwą przyjemnością!

Bo co za maj bez szparagów?
Apel do wszystkich, którzy jeszcze w tym roku ich  nie przyrządzali / nie jedli – musicie koniecznie tą stratę nadrobić!
Bo warto – naprawdę warto :)

Zdecydowanie bardziej lubię zielone.
Są delikatniejsze, mniej zdrewniałe i … chyba bardziej mi się podobają /tak ze strony czysto estetycznej/.
Moje szparagi podałam gotowane na parze, w towarzystwie grillowanej piersi z kurczaka.




Szparagi z bułką tartą i masłem
/dwie porcje/

1 pęczek zielonych szparagów
2 – 3 łyżki bułki tartej
2 pełne łyżki masła

Ze szparagów odłamać zdrewniałe końcówki.

Jeśli gotujemy na parze: w garnku /najlepiej wysokim i wąskim/ zagotować wody na dnie, wstawić szparagi do koszyczka do gotowania na parze ‘główkami do góry’. Gotujemy 5 - 7 minut.

Jeśli gotujemy szparagi w wodzie: wody musi być na tyle dużo, żeby zakrywała niemal całe szparagi – wystawać może 1 – 2 cm szparagowych główek /’dojdą’ na parze/. Gotujemy ok. 3 minut.
Na patelni rozgrzać masło, dodać bułkę tartą i lekko ją zasmażyć. Jeśli jest za sucha, dodajemy więcej masła.

Ugotowane szparagi podawać na ciepło, polane bułką tartą z masłem.



Grillowania pierś z kurczaka. Z kieszonką pełną przypraw

1 podwójna, duża pierś z kurczaka
4 łyżki ciemnego sosu sojowego
1 łyżeczka pikantnej przyprawy do kurczaka /waszej ulubionej/
2 – 3 łyżki mieszkanki przypraw do mięsa /*użyłam gruboziarnistej, którą roztarłam wcześniej w moździerzu/
świeżo mielony kolorowy pieprz



Piersi z kurczaka rozdzielić i każdą z nich dodatkowo przeciąż w poprzek na 2 części /daje nam to cztery znacznie cieńsze i łatwiejsze w grillowaniu kawałki/.
Każdą z tak przygotowanych części naciąć nożem w poprzek, tworząc dość głęboką ‘kieszonkę’. Do kieszonki nałożyć potłuczoną mieszankę przypraw, zamknąć i włożyć tak przygotowane mięso do miski.
Z sosu sojowego, przyprawy do kurczaka i pieprzu przyrządzamy marynatę. Wlewamy ją do miski z mięsem i dokładnie rozprowadzamy. Odstawiamy do lodówki na min 1 godzinę /im dłużej poleży tym mięso będzie lepsze, dlatego naprawdę warto przygotować sobie kurczaka już wcześniej/.

Tak przygotowane piersi z kurczaka smażymy na patelni grillowej lub.. grillu :)
Podałam je ze szparagami i sosem czosnkowym*

Sos czosnkowy

150 ml śmietany 18%
1 łyżeczka majonezu
1 – 2 ząbku czosnku, przeciśniętego przez praskę
bazylia, oregano /lub inne zioła/
sól i pieprz do smaku

Wymieszać wszystkie składniki :)


Smacznego!