(troszkę) zaniedbałam bloga.
Przyznaję się bez bicia, i głupio mi z tego powodu straszliwie....
Najgorsze, że im dłużej się nie piszę, tym trudniej się wreszcie do tego zabrać.
Poprawię się :)
W międzyczasie, gdzieś po drodze, minęła d r u g a rocznica odkąd gotuję, fotografuję i publikuję ( czy raczej odkład p u b l i k u j ę, bo gotowałam i fotografowałam już wcześniej ;) ) i naprawdę, z całego serca Wam d z i ę k u j ę (!!!) za to że j e s t e ś c i e, że tu wchodzicie, czytacie moje luźne, nieskładne zapiski, korzystacie z przepisów, zostawiacie komentarze.
To motywuje. Bardzo.
Pierś z kurczaka w jogurcie, zapiekana z mozzarellą i pomidorkami koktajlowymi.
/porcja dla 2 - 3 osób. Źródło przepisu: Kwestia Smaku./
2 pojedyncze piersi z
kurczaka
300g gęstego jogurtu
(użyłam greckiego)
1 łyżeczka oliwy
1 łyżka mąki pszennej
1 łyżeczka dobrej
jakości miodu (np. gryczanego)
2 łyżeczki czerwonej,
ostrej papryki
sól morska
świeżo mielony pieprz
125g mozzarelli (mała kulka), pokrojona w plastry
200 – 300g pomidorków
koktajlowych
1 łyżka oliwy extra
vergine
sól morska i pieprz, do smaku
Piersi kurczaka myjemy i oczyszczamy z kostek i błonek.
Każdy z pojedynczych filetów przekrawamy wzdłuż na dwa
cieńsze filety. Posypujemy je solą morską i czerwoną papryką, skrapiamy oliwą. Doprawione
filety oprószamy mąką pszenną, odkładamy.
Przygotowujemy marynatę. Dokładnie mieszamy jogurt z oliwą,
miodem i szczyptą soli. Kurczaka wkładamy do miski, dodajemy jogurt z
dodatkami, całość mieszamy. Odstawiamy na minimum godzinę /im dłużej kurczak będzie się marynował w jogurcie, tym będzie smaczniejszy.
Można przygotować mięso rano, i odstawić na pół dnia. Tak zrobiłam – polecam/.
Piekarnik nagrzewamy do 200 st . C.
Do żaroodpornego naczynia przekładamy filety wraz z jogurtem,
na wierzchu układamy plastry mozzarelli. Na samą górę wykładamy pomidorki
koktajlowe /najładniej prezentują się te,
na gałązce/, delikatnie dosalamy do smaku, posypujemy świeżo mielonym
pieprzem, skrapiamy odrobiną oliwy.
Pieczemy przez 15 – 20 min.
Podajemy gorące, z dodatkową łyżką jogurtu greckiego, kilkoma gałązkami świeżego tymianku i np. bagietką czy innym pieczywem /u mnie grzanki z pełnoziarnistego chleba/.
Smacznego!



