Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bakłażan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bakłażan. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 maja 2017

Bakłażan i jajo. Czyli jajko sadzone zapiekane w bakłażanie (Sunny-side up egg in aubergine)



Taki d e s z c z o w y maj. 
Pamiętam, parę lat temu było podobnie. Pamiętam, jak pisałam o tej 'deszczowości' i pochmurności tutaj, na blogu.  I pamiętam d o k ł a d n i e (!), co wtedy czytałam. 

To ciekawe, jak z danymi wydarzeniami, wyjazdami, sytuacjami, kojarzą mi się książki, którymi w tym czasie się karmiłam (intelektualnie, of course ;) ). 

Ostatnio, Gran Canaria, i fantastyczny Grzędowicz z czterotomową sagą o Vuko (uwielbiam!). Poranna kawa, widok na barranco de Fataga, wokół przestrzeń, pustka i zapach pomarańczy. 
A potem, zawsze żal, że opowieść się kończy (już?! Naprawdę?! Jakim cudem tak szybko?...Chyba naprawdę jestem zbyt sentymentalna... Co więcej, zdarza mi się ‚obrazić’ na przeczytaną książkę hihi). 

Teraz, czekająca na mnie długo na półce FUTUR-RE. Straszna, niepokojąca wizja przyszłości. Chyba najgorsza, z jaką przyszło mi się spotkać. Może nie jest mistrzostwem literackim, ale jest to pozycja, która na pewno zostawi ślad. 

• • • 

A wracając do tematów k u l i n a r n y c h, łapcie wyjątkowo udany eksperyment! 
Jajo zapiekane w bakłażanie. Fajna opcja na urozmaicenie jajecznego śniadania czy lunchu. 
Ważne, żeby dobrze upiec bakłażana (musi być naprawdę miękki) i żeby żółtko pozostało płynne. 

Polecam! 




• • • 


Bakłażany zapiekane z jajkiem
(porcja dla jednej lub dwóch osób) 


1 mały lub średni bakłażan
sól i świeżo mielony pieprz, do smaku 
2 łyżeczki masła klarowanego 
1 mała papryczka pepperoncino (*opcjonalnie) 
2 jajka


Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C 
Bakłażana przekrawamy wzdłuż na pół, nacinamy miąższ w kratkę i wydrążamy go (np. za pomocą dużej łyżki).
Smarujemy bakłażana łyżeczką masła, solimy, wkładamy do piekarnika. Pieczemy ok 20 min, powinien mieć ładnie przyrumienione krawędzie i być zupełnie miękki. 

W tym samym czasie, na drugiej łyżeczce masła podsmażamy miąższ wydrążony z bakłażana. Doprawiamy solą i pieprzem, ewentualnie dodajemy pepperoncino (lub inną ostrą przyprawę, jeśli chcemy / lubimy). 
Upieczone bakłażany wyciągamy z piekarnika, nadziewamy podsmażonym pikantnym miąższem, do każdej połówki wbijamy ostrożnie jajko. 

Wkładamy do piekarnika na kolejne 4 - 7 minut (musicie sprawdzać!), aż białko się zetnie a żółtko pozostanie płynne w środku. 

Podajemy od razu, gorące. 

Smacznego!

czwartek, 1 października 2015

Polpette di melanzane - pulpeciki z baklażana. (Fried Eggplant Balls)




Kolejna odsłona mojej bakłażanowej miłości <3 
Btw, może zrobić dla Was zestawianie na dania z b a k ł a ż a n e m ? Przyda się? :) 

Pulpeciki są przepyszne, delikatne w środku, mega chrupiące na zewnątrz. Tym razem przygotowałam je z sosem pomidorowym, ale następnym poeksperymentuję raczej z dipami na bazie jogurtu naturalnego - myślę, że będzie pasowało jeszcze lepiej. 
Trochę roboty z formowaniem zgrabnych kuleczek, ale warto, naprawdę! 


Polecam! 





Polpette di melanzane (pulpeciki z baklażana)
(porcja dla 4 osób; inspiracja - ten przepis)


3 średniej wielkości bakłażany (ok 800 g)
sól i świeżo mielony czarny pieprz
słodka papryka, mielona
2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
1 puszka (400 g ) pomidorów
garść liści mięty
garść świeżej bazylii
2 jajka
100 g serka ricotta
ok 80 g bułki tartej (plus dodatkowa, do panierowania)
1 mała suszona papperoncino, skruszona w palcach
oliwa z oliwek




Piekarnik nagrzać do 160 st. C.

Bakłażany pokroić w plastry, posolić i popieprzyć do smaku, skropić oliwą. Rozłożyć plastry na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, wstawić do piekarnika na ok 15 - 30 min - bakłażany muszę być całkiem miękkie. 

Bakłażana przekładamy do miski (lub misy blendera), dodajemy jedno jajko, ricottę, czosnek, miętę i bazylię (zostawicie kilka listków do dekoracji). Miksujemy za pomocą blendera (najwygodniej ręcznej ‚żyrafy’). Masę dosmaczamy solą, pieprzem i mieloną słodką papryką, do smaku. Na koniec dodajemy bułkę tartą, dokładnie mieszamy, odstawiamy na ok 15 minut - masa wyraźnie zgęstnieje. 

W międzyczasie przygotowujmy sos pomidorowy. W garnuszku rozgrzewamy łyżkę oliwy, wykładamy pomidory z puszki, doprawiamy solą i pieprzem i pepperoncino. Gotujemy przez ok 10 min, aż sos wyraźnie się zredukuje. 

Na patelni rozgrzewamy oliwę (lub olej roślinny). 
Z masy bakłażanowej formujemy zwilżonymi dłońmi kulki wielkości mniej więcej orzechów włoskich, każdą obtaczamy w roztrzepanym jajku i bułce tartej, kładziemy na patelni. Smażymy z każdej strony na złoty kolor. Odsączamy na papierowym ręczniku. 

Podajemy na ciepło, z sosem pomidorowym. 
Pyszne też na zimno, jako przekąska. 

Smacznego! 




•                •                •




Polpette di melanzane (Fried Eggplant Balls)
(serves 4 persons; inspiration - this recipe)


3 medium sized eggplants (about 800 g)
salt and freshly ground black pepper
sweet red pepper powder
2 cloves garlic, crushed 
1 can (400 g) of tomatos, good quality
handful of mint leaves
handful fresh basil
2 eggs
100g ricotta cheese
approximately 80 g of bread crumbs (plus extra for breading)
1 small dried papperoncino, crushed 
olive oil




Preheat the oven to 160 ° C.

Cut the eggplants into slices, add salt and pepper to taste, drizzle with olive oil. Spread the slices on a baking tray lined with baking paper, put in the oven for about 15 - 30 minutes - eggplants have to be quite soft.

Transfer them into a bowl, add one egg, ricotta, garlic, mint and basil (leave a few leaves for decoration). Blend with a hand blender. Adjust the taste with salt, pepper and sweet paprika. At the end, add the bread crumbs, mix thoroughly, leave it for about 15 minutes - mass will thicken. 

In the meantime, prepare the tomato sauce. In the saucepan, warm up the tablespoon of olive oil, add canned tomatoes, season with salt, pepper and pepperoncino. Boil for about 10 minutes, until the sauce reduces down. 

Warm up the olive oil in a frying pan (or vegetable oil).

Form the balls from the eggplant mass (about the size of walnuts), toss each one in beaten egg and bread crumbs, put on the frying pan. Fry on each side until golden brown. Drain the balls on a paper towel.

Serve warm with tomato sauce.
Also delicious as a cold appetizer.

Enjoy! 






środa, 11 lutego 2015

Zapiekane muszle makaronowe nadziewane kurczakiem, bakłażanem i serem feta (Baked conchiglioni stuffed with chicken, eggplant and feta cheese).





Finito. Czas głosowania na bloga roku dobiegł końca i ... niestety się nie udało. 
Nie tym razem. Może za rok? :)

Dziękuję z całego serca Wam, którzy trzymali kciuki, głosowali, wspierali i razem ze mną molestowali znajomych o sms-a :) Jesteście Kochani! Nie wątpię, że przy takiej ekipie następnym razem uplasujemy się w top 10. DZIĘKUJĘ! <3

Decyzja o wzięciu udziału była całkiem spontaniczna a potem.. poszło! Wkręca się człowiek szybko w takie przedsięwzięcia... Ostatecznie 'Kulinarne Podróże' znalazły się na 29 miejscu. 
Sporo mnie to wszystko nauczyło, a przede wszystkim miałam możliwość pooglądania i poczytania wielu fantastycznych blogów, o których istnieniu nie miałam pojęcia! Jak znaleźć czas na wszystko co może nas zainteresować?!...

To danie jest kolejnym z serii 'nadziewane muszle'. Lubię bardzo. 
Bakłażan, kremowa słona feta i delikatny kurczak. Aromatyczny, pomidorowy sos. Pysznie. 
Na kolejny dzień zostało mi trochę farszu, nadziałam nim kilka muszli i zapiekłam skropione jedynie dobrą oliwą, posypane świeżym pieprzem. Bez sosu też pysznie. 
Polecam! 


... a Wy? Macie jakieś sprawdzone kombinacje do nadziewania makaronów? P o i n s p i r u j m y się! 
Piszcie w komentarzach ! :)


Tutaj znajdziecie inne przykłady nadziewanych Conchiglioni:

Muszle nadziewane trzema serami - klik
Muszle z łososiem, porem i kremowym sosem - klik






Zapiekane muszle makaronowe nadziewane kurczakiem, bakłażanem i serem feta. 
(porcja dla 4 osób; inspiracja - ten przepis)


2 pojedyncze piersi z kurczaka, oczyszczone, pokrojone w kostkę
1 duży bakłażan
1 cebula, drobno posiekana
5 ząbków czosnku, przeciśniętych przez praskę
pęczek pietruszki, drobno posiekanej
1 mała papryczka pepperoncino, skruszona w palcach
ok 150 g sera feta (możecie użyć też innego sera o ostrym smaku np koziego, gorgonzoli)
oliwa extra vergine
sól i świeżo mielony pieprz

400 (1 puszka) pomidorów ( w sezonie zastępujemy świeżymi pomidorami )
sól i pieprz, do smaku
1 łyżeczka ziół prowansalskich



Muszle gotujemy w osolonej wodzie według instrukcji na opakowaniu. Odcedzamy. 

Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy cebulę, smażymy chwilę aż lekko się zeszkli. Dodajemy bakłażana i czosnek, smażymy ok 5 - 7 min, mieszając od czasu do czasu - bakłażan musi być miękki. 
Dodajemy pokrojoną pierś z kurczaka, doprawiamy solą, pieprzem i pepperoncino, smażmy aż się zarumieni. 
Na koniec dodajemy posiekaną natkę pietruszki (jeśli lubicie, nie żałujcie jej!) i pokrojony z grubsza ser feta, starannie mieszamy całość.

Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C. 

Przygotowujemy sos. 
Do rondelka wykładamy pomidory z puszki, dodajemy zioła i czosnek, gotujemy kilka minut. Miksujemy na jednolity sos, doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem.
Gotowy sos wlewamy do naczynia w którym będziemy zapiekać danie. 

Muszle napełniamy farszem, układamy jedna przy drugiej w naczyniu z sosem. 
Zapiekamy przez 15 - 20 min. 
Przed podaniem posypujemy dodatkową pietruszką. 


Smacznego!







•                •               •


Baked conchiglioni stuffed with chicken, eggplant and feta cheese.
(serving for 4 people, inspiration - this recipe)


2 chicken breasts, cleaned, cut into cubes
1 large eggplant
1 onion, finely chopped
5 cloves of garlic, crushed
bunch of parsley, finely chopped
1 small pepperoncino pepper, crushed
150 g feta cheese (you can also use other cheese with a strong flavor such as goat cheese, gorgonzola)
extra virgin olive oil
salt and freshly ground pepper

400 g (1 can) tomatoes (in season replace them by fresh tomatoes)
salt and pepper to taste
1 teaspoon Herbes de Provence



Boil pasta shells in salted water according to the instructions on the package. Drain off.

Warm up on the oil in a large skillet, add onion, fry briefly until translusive. Add the eggplant and garlic, fry for about 5 - 7 minutes, stirring from time to time - eggplant should be soft.
Add the chopped chicken breast, season with salt, pepper and pepperoncino, fry for another couple of minutes, until golden.
At the end, add chopped parsley (You can add a lot if You like it! ) and roughly chopped feta cheese, carefully mix all together.

Preheat oven to 180 ° C.

Prepare the sauce.
Put the canned tomatoes into the small saucepan, add the herbs and garlic, cook for a few minutes. Blend to a sauce, season with salt and freshly ground pepper.
Pour the tomato sauce into a vessel in which you’ll bake a dish.

Fill each pasta shell with the stuffing, put side by side in a dish with the sauce.
Bake for 15 - 20 minutes.
Before serving, sprinkle with extra parsley.



Enjoy! 




poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Gruzińska sałatka z bakłażanem i granatem - Badrijani salati (Georgian salad with eggplant and pomegranate).



Mój ulubiony b a k ł a ż a n  - po raz kolejny :)
Gdy tylko zobaczyłam tą sałatkę na blogu Majki, wiedziałam że muszę, absolutnie m u s z ę  ją wypróbować. 

Bakłażany kroiłam w piękne, cienkie plastry już kolejnego dnia. 
Inaczej niż Maja, upiekłam je w piekarniku - jest znacznie szybciej niż obsmażanie takiej ilości warzywa na patelni, uważajcie tylko żeby ich nie spalić. 
Dressing i granat idealnie się ze sobą komponują, i  k o l o r y grają...  Danie jest przepyszne i wygląda naprawdę pięknie. 

Bardzo polecam, sałatka najlepiej smakuje na zimno, po kilku godzinach od przygotowania - smaki zdążą się przegryźć. 




Gruzińska sałatka z bakłażanem i granatem - Badrijani salati.
(przepis znaleziony na stronie Majki - Kalejdoskop Kulinarny. Lekko przeze mnie zmodyfikowany)

2 bakłażany pokrojone wdłuż na bardzo cienkie plastry
sól morska
olej roślinny lub oliwa, do smażenia

Dressing:

1 łyżeczka nasion kolendry
1 duży ząbek czosnku 
1/2 łyżeczki grubej soli (użyłam himalajskiej różowej)
3 łyżki posiekanej natki pietruszki + natka do dekoracji

ziarenka wyłuskane z jednego dojrzałego granatu
1 suszona mała chilli, skruszona w palcach
3 łyżki jogurtu naturalnego


Piekarnik nagrzewamy do 160 st C. 

Pokrojonego bakłażana solimy i skrapiamy olejem (lub oliwą). Plastry rozkładamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, wstawiamy do piekarnika na ok 10 min - bakłażan powinien wyraźnie się zarumienić. 
(Piekłam bakłażany w dwóch turach).

Przygotowujemy dressing - na suchej patelni podprażamy nasiona kolendry, przekładamy do moździerza. Dodajemy gruboziarnistą sól i ucieramy. Dodajemy czosnek, ucieramy aż powstanie gęsta pasta. 
Przekładamy pastę do miseczki, dodajemy jogurt, chilli i natkę pietruszki. 

Na talerzu rozkładamy plastry bakłażana, polewamy dressingiem, posypujemy obficie ziarnami granatu i natką pietruszki. 



Smacznego! 



•               •               •



Georgian salad with eggplant and pomegranate - Badrijani salati. 
(recipe found on this page. Slightly modified by me)


2 aubergines cut lenghtwise to very thin slices 
sea ​​salt 
vegetable oil or olive oil, for frying 

Dressing: 

1 tsp coriander seeds 
1 large clove of garlic 
1/2 teaspoon coarse salt (I used pink himalayan salt
3 tablespoons chopped parsley + some parsley for decoration 

seeds from one pomegranate 
1 small dried chilli pepper, crushed 
3 tablespoons plain yogurt 


Preheat oven to 160 C.

Sliced ​​eggplant sprinkle with salt and oil (or olive oil). Spread the slices on a baking tray lined with baking paper, put in the oven for about 10 minutes - eggplant should be golden-brown.
(I baked eggplants in two batches).

Prepare dressing - roast the coriander seeds on the dry frying pan, put it to the mortar. Add the coarse salt and pound. Add the garlic, pound until you get a thick paste.
Put the paste into a bowl, add yogurt, chilli and parsley.

Spread the eggplant slices on the plate, pour the dressing, sprinkle generously with pomegranate seeds and parsley.





wtorek, 29 kwietnia 2014

Mousaka (musaka). Grecka klasyka.



Kontynuacja wspaniałej akcji Europa od kuchni. W tym miesiącu, wraz z Tripsta.pl, z radością przenoszę się do słonecznej Grecji. 
Tym bardziej cieszy mnie taka tematyka, iż zbiegiem okoliczności, już za trzy tygodnie będę grzała się i piła wino na ... Krecie :)))

Grecję pamiętam z wyjazdów z rodzicami, jako dziecko. 
Albo raczej pamiętam strzępki. Kamieniste plaże i brukowane uliczki starego miasta. Ruiny (jakiegoś?) zamku (?). Pamiętam zielone Mykeny z maju, gaje oliwne aż po horyzont i granat nieba. 
Przypominam sobie też obfite obiadokolacje, z miską - gigant prostej sałatki z fetą i cacykami na przystawkę. Zapiekanki z mięsem i coś zawiniętego w liście winogron. Dużo mięsa z grilla. 
B a k ł a ż a n y (ah moje ulubione!)

Siłą rzeczy, jako pierwszą w y p a d a ł o mi zrobić esencję kuchni greckiej właśnie.
M o u s a k ę.
Jest dość pracochłonna, warto zrobić więcej i zaprosić przyjaciół :)
Odgrzana w środku nocy smakuje wybornie, prawda Basiu? ;-)

Już niedługo zweryfikuję na ile udało mi się odtworzyć smak oryginalnej musaki..







Mousaka (musaka). Grecka klasyka. 
/przepis na dużą formę 30 x 20cm/

ok. 800 g mielonego mięsa (w oryginale jagnięcina lub wołowina, ja użyłam wołowiny i łopatki wieprzowej w proporcji 1:1)
4 bakłażany, pokrojone w cienkie plastry
4 - 5 ziemniaków, obranych, pokrojonych w plastry
2 puszki (800g) pomidorów
1 cebula, drobno posiekana
4 ząbki czosnku, pokrojone w plasterki
1/2 łyżeczki cukru trzcinowego
1/2 łyżeczki suszonego oregano
1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki mielonego kuminu
sól i świeżo mielony pieprz, do smaku

oliwa z oliwek, do smażenia bakłażana i mięsa

Sos beszamelowy:

ok. 300 g mleka
40 g masła
40 g mąki pszennej
szczypta gałki muszkatołowej
sól i pieprz, do smaku


Jako że z musaką jest trochę roboty, spróbuję przepis ten przedstawić w jak najefektywniejszej kolejności :)

Zaczynamy od nagrzania piekarnika do 180 st C i wstawiania wody do gotowania ziemniaków. 
Cienko (naprawdę cienko!) pokrojone bakłażany solimy, wykładamy na dużą, wyłożoną papierem do pieczenia blachę, skrapiamy oliwą z oliwek, wstawiamy do piekarnika. 
Pieczemy ok 15 min, bakłażany muszą być już miękkie - dojadą w zapiekance. (uwaga! przy takiej ilości - 4 bakłażany - musiałam upiec je w dwóch turach. Inną metodą jest podsmażanie bakłażanów a patelni, ale jest nieporównywalnie bardziej czasochłonna... Nie polecam).

W międzyczasie, gdy bakłażany siedzą w piekarniku, gotujemy w osolonej wodzie pokrojone w plastry ziemniaki. Odcedzamy. 

Na dużej patelni podsmażamy na oliwie cebulę, gdy się zeszkli dodajemy czosnek, a następnie mięso mielone, sól, pieprz oraz pozostałe przyprawy. Smażymy, rozdrabniając łyżką większe kawałki - mięso powinno wyglądać jak do spaghetti bolognese. Dodajemy pomidory z puszki, smażymy na wolnym ogniu jeszcze 10 - 15 minut. 
Kosztujemy i dosmaczamy wedle uznania solą, pieprzem i odrobiną cukru. 

Składamy elementy musaki. 
Na samo dno żaroodpornej formy wykładamy kolejno: wszystkie ziemniaki, warstwę mięsa, warstwę bakłażanów, mięsa, znów bakłażanów (możecie zrobić więcej cieńszych warstw) - tak żeby na górze wykończyć plasterkami bakłażana. 

Przygotowujemy sos beszamelowy. W garnuszku roztapiamy masło, dodajemy mąkę, mieszamy na gładką masę. Stopniowo dolewamy mleka, cały czas mieszając doprowadzamy do wrzenia. Doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową. 
Gotowym beszamelem polewamy zapiekankę. 

Wstawiamy do piekarnika na ok 40 min. 
Wierzch musaki powinien nabrać złotobrązowego koloru. 


Podajemy gorącą.


Smacznego!



środa, 23 kwietnia 2014

Bakłażany z pomidorami, z jajkiem w koszulce.



Przeglądając przy porannej kawie książkę Sophie Dahl, od razu wiedziałam że zrobię to danie. 
Moje smaki! B a k ł a ż a n y z pomidorami, rzecz prosta i dobrze mi znana, ale nigdy nie jadłam ich w jajecznym towarzystwie, nigdy też, tak przyprawionych. 
A że z Izraela przytargałam słoiczek tahiny, do wykorzystania jak znalazł. 
Wędzona papryka to natomiast moje najświeższe odkrycie, jest niesamowita w smaku! Warto kupić, myślę ze wystarczy na długo, a jej aromatu i zapachu nie zastąpimy niczym innym. 

Bakłażany - pyszne. 
Polecam z całego serca :) 


*          *          *



Bakłażany z pomidorami z jajkiem w koszulce. 
/przepis z książki „Sophie Dahl na każdą porę roku”/



1 duży bakłażan (lub dwa mniejsze)
1/2 puszka pomidorów (ok. 200 g)
2 łyżki oliwy
sól i świeżo mielony pieprz, do smaku
1 łyżeczka tahini (pasty sezamowej)
1/2 łyżeczki wędzonej papryki (*można zastąpić zwykłą papryką)
garść liści bazylii, do posypania
4 jajka



Bakłażana kroimy w kostkę, solimy. 
Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy bakłażana. Smażymy na małym ogniu przez ok 10 - 15 min, bakłażan musi być naprawdę miękki! 

Do miękkich już bakłażanów dodajemy pomidory, doprawiamy wędzoną papryką i tahini, solą i pieprzem wedle uznania. 

Jajka gotujemy w koszulkach (wbijamy jajko do gotującej się wody z łyżką octu, gotujemy ok 2 minut). 
Gotowe jajka wyciągamy łyżką cedzakową na papierowy ręcznik. 
Delikatnie układamy jajka na bakłażanach. 

Podajemy od razu, posypane świeżą bazylią. 



Smacznego!






czwartek, 20 lutego 2014

Kuchnia Turecka I. Imam Bayildi.



Dziś ciut inaczej - pierwszy z trzech przepisów dotyczących kuchni T u r e c k i e j . 
A powiem Wam moi drodzy, że to wcale nie koniec nowości… ;-)

"Europa od Kuchni" - akcja organizowana przez Tripsta.pl - portal będący zarówno internetowym biurem podróży jak i wyszukiwarką lotów. 






Zostałam zaproszona do współpracy, i z radością się na nią zgodziłam :) Ciężko jest znaleźć tematykę, bardziej adekwatnie nadająca się na Kulinarne Podróże. 

Turcja właśnie - idzie na 'patelnię' jako pierwsza, rozpoczynając tym samym cykl poradnikowy „Europa od kuchni". W każdym miesiącu zaprezentowane zostanie jeden kraj wraz z charakterystyczną dla niego kuchnią, będą przepisy, zdjęcia i inspiracje. Znajdziecie ja zarówno u mnie, jak i na blogowej części Tripsty - klik

Pomysł mi się podoba. Bardzo. 







Bo … zainteresowanie 'innymi' kuchniami wzrasta!

Naprawdę, jeszcze parę lat temu, gdy zaczynałam swoją przygodę z gotowaniem, większość orientalnych produktów i przypraw była w Katowicach trudno dostępna - przyprawy przywoziłam z wypraw, na samej górze wypchanego do granic możliwości plecaka… :)

Teraz wszystko jest na wyciągnięcie ręki, trzeba tylko wiedzieć co i jak. 

Z przykrością muszę wyznać, że w Turcji  n i e  byłam, niestety. 
I szczerze mówię, że specjalistką w dziedzinie tejże, nie jestem. Ale poczytałam, w Turcji też był mój P., i kilkoro znajomych Turków mamy też. 
Więc jakiś obraz z tych elementów się wyłania, i obraz ten jest naprawdę fantastyczny! Przy najbliższej okazji lecimy do Stambułu - mamy tam znajomych (poznanych note bene jadąc na stopa w Izraelu...) i dobrego znajomego z Couchsurfingu. Pojedziemy :)

A tymczasem, przepis, który z racji mojej wielkiej i powszechnie znanej miłości do b a k ł a ż a n ó w, musi, zwyczajnie m u s i się tutaj znaleźć. 
Bardzo w moim stylu, proste smaki, połączenia idealne. 

Polecam!

Ps. A dla zainteresowanych, bilety do Turcji, możecie sprawdzić np. tutaj - kilk






Imam Bayildi
/czyli bakłażan faszerowany pomidorami/

2 bakłażany
3 - 4 łyżki oliwy extra vergine
1 puszka dobrej jakości pomidorów / użyłam koktajlowych /*
3 ząbki czosnku, drobno posiekane
1 łyżeczka kuminu
sól i świeżo mielony pieprz, do smaku
natka pietruszki, posiekana
1 cytryna, pokrojona w cieniutkie plasterki


(* W sezonie polecam wykorzystać 2 - 3 świeże, pyszne pomidory :) Zimą, lepsze są te z puszki, najlepiej włoskie, dobrej jakości. )


Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C. 

Bakłażany przecinamy na połówki, nacinamy w kratkę ostrym nożem, wydrążamy zostawiając ok 1 cm miąższu przy skórce. 
Wydrążone połówki smarujemy oliwą, wkładamy na kratkę do piekarnika, pieczemy po 5 - 8 minut z każdej strony, aż lekko zmiękną. 

W tym czasie przygotowujemy farsz. 

Wydrążony miąższ z bakłażanów siekamy, solimy, wrzucamy na rozgrzaną oliwę. Smażymy 10 minut, aż bakłażan będzie miękki i nabierze złotobrązowego koloru. Dodajemy czosnek, smażymy kolejne 2 minuty. Następnie na patelnię wykładamy pomidory, dodajemy połowę posiekanej pietruszki ( resztę zostawimy do posypania gotowych bakłażanów ), doprawiamy solą, pieprzem i kuminem. 

Redukujemy sos na dość dużym ogniu - powinien wyraźnie z g ę s t n i e ć. 

Podpieczone wcześniej połówki bakłażana układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze, lub w formie żaroodpornej ( piekłam na blasze ). Każdą wypełniamy nadzieniem z pomidorów, na wierzchu układamy cieniutki plasterek cytryny. 
Zapiekamy ok 15 - 20 minut, aż bakłażany będą zupełnie miękkie. 


Podajemy posypane pozostałą natką pietruszki. 

Pyszne zarówno na gorąco, jak i po kilku godzinach, na zimno. 



Smacznego! 






poniedziałek, 4 marca 2013

Sałatka bakłażanowa.




Już jakiś czas temu przydybałam  t ą  bakłażanowąsałatkę na blogu Bei
I kilka razy robiłam zmodyfikowaną wersję, zazwyczaj jako dodatek do mięsa.
Ta tutaj, smakuje mi najbardziej.
Aromatyczna, lekko pikantna. Pyszna!

......


Sałatka bakłażanowa ze świeżą natką pietruszki.
/Inspiracja przepisemBei/


2 bakłażany, pokrojone w drobną kostkę
¼ łyżeczki suszonej pepperoncino
sól i świeżo mielony pieprz
 1 łyżeczka octu balsamicznego
natka pietruszki

3 – 4 łyżki oliwy z oliwek, do smażenia


Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy bakłażany. Solimy, pieprzymy do smaku /zazwyczaj soli trzeba szczodrze/ i smażymy aż  z u p e ł n i e  zmiękną, a skórka będzie czarna.
Do upieczonych bakłażanów dodajemy świeżą, posiekaną pietruszkę i odrobinę octu balsamicznego.
Najsmaczniejsza jest po wystudzeniu.

Sałatkę podałam z grillowaną piersią z kurczaka.



Smacznego!




 I pozytywny, wiosenny akcent - w końcu to już tuż tuż! :)




poniedziałek, 3 grudnia 2012

Jesienne, kolorowe curry.



Cóż, Kochani, ja tu myślami wciąż przy kolorach jesieni - a za oknem nagle b i a ł o.
Ni stąd ni zowąd.
I mroźno całkiem.
Lekka puchówka zarzucana w biegu na krótki rękawek, przestaje wystarczać...
Czyżby to już... zima?

Wybaczcie mi moje zaniedbanie, wrzucam dziś jeszcze c a ł k i e m jesienny przepis.
Ostatni już - tak na pożegnanie :)
/ i przyznaję bez bicia, że t a k, curry to zrobiłam ponad miesiąc temu, tylko zapodziało się gdzieś skutecznie w czeluściach komputera.../ 

Dynia i fioletowy kalafior. 
Cukinia i bakłażany.
Wszystko bajecznie kolorowe, bo to kolory w ł a ś n i e, były inspiracją do tego dania.




Jesienne, warzywne curry
/porcja dla dwóch - trzech osób; podaję tym razem trochę na 'oko' :-) /


2 małe bakłażany, pokrojone w kostkę
1 cukinia, w półplastry
1/2 małej dyni Hokkaido, w kostkę
1 mały kalafior, podzielony na niewielkie różyczki

4 łyżki oliwy /lub oleju roślinnego/


4 – 5 ząbków czosnku, posiekanych
5 cm kawałek świeżego imbiru, startego na tarce
1 łyżeczka mielonego kardamonu
1 łyżeczka nasion kuminu Indyjskiego
1 łyżeczka nasion gorczycy
1 łyżeczka nasion kozieradki
1 łyżeczka mielonej kolendry
½ łyżeczki kurkumy
1 łyżeczka curry
1 łyżeczka mieszanki garam masala

200 g mleka kokosowego



Na głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę.

Wrzucamy ziarna kuminu, kozieradki i musztardowca, smażyć ciągle mieszając aż zaczną pachnieć / nie przypalcie, bo przyprawy stracą smak /
Dodajemy kardamon, zamieszać.
Następnie dorzucamy imbir i czosnek, znów smażymy 2 – 3 min po czym dodajemy resztę przypraw / curry, kurkumę, kolendrę i garam masalę /, oraz mleko kokosowe.
Mieszając, gotować całość ok. 3 min. 

Na osobnej patelni podsmażamy na oliwie bakłażana (do miękkości), dorzucamy dynię, kalafiora i cukinię. Smażmy aż warzywa nieco zmiękną, ale wciąż będą jędrne. Dosmaczamy solą i pieprzem.
Łączymy warzywa z sosem, w razie potrzeby dosalamy.

Podajemy z ryżem np. basmati i dzikim.


Smacznego!






(PS. A u mnie duuużo zmian, uwierzcie że... z dwoma małymi k o c i a k a m i , gotowanie nie jest łatwe... :)
Jeden kot na stole, ja kota ze stołu, drugi kot na stole, ja go ze stołu... i tak w kółko.
Ale o nich - następnym razem.

Pozdrawiam najcieplej!