Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia turecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia turecka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 marca 2014

Kuchnia Turecka III. Baklava.




Obiecałam d e s e r ?
Jest i deser! A jakże, nawet po obfitym posiłku, zawsze znajdzie się miejsce na małą słodycz :)
Co więcej, obiecałam deser t u r e c k i. Jest B a k l a v a. 
Turecki klasyk, ekstremalnie słodki i sycący, naprawdę pyszny. Tym słodkim, pięknym akcentem, zamykam turecką odsłonę 'Europy od kuchni' organizowanego przez Tripsta.pl.  

Obalam też mit - baklava nie jest trudna! Jest zwyczajnie pracochłonna.. :)
Każdy płat ciasta filo, tak, każdy jeden (!) trzeba starannie nasmarować klarowanym masłem.
To trwa. Ale robi się całkiem przyjemnie.

Polecam, jest pyszna!

A lotów do Turcji możecie poszukać np. tutaj - klik








Baklava. 
porcja na naczynie o wymiarach ok 18 - 26 cm, lub trochę większe.
Korzystałam z tego i tego przepisu. 



1 opakowanie ciasta filo (około 400 g)*
500 g orzechów włoskich
2 łyżeczki cynamonu w proszku
ok 1/4 szklanki cukru (użyłam cukru trzcinowego)
300 g roztopionego, klarowanego masła
duża garść posiekanych pistacji, do udekorowania ciasta


Syrop do nasączenia ciasta:

3/4 szklanki wody
1 i 1/2 szklanki cukru**


* Gotowe, mrożone ciasto filo zakupiłam w Kuchniach Świata, pewnie da radę też w większych marketach. 
** w niektórych przepisach znalazłam miód, zamiast cukru


Zaczynamy od przygotowania syropu - musi mieć czas się przestudzić. 
Do małego garnuszka wlewamy wodę, dodajemy cukier. Zagotowujemy, co jakiś czas mieszając aż cukier zupełnie się rozpuści. 
Gotujemy na małym ogniu, aż syrop zgęstnieje (ok 10 min).

Miksujemy razem orzechy włoskie z cukrem i cynamonem - orzechy powinny być drobno posiekane. 

Formę, w której będziemy piec baklawę smarujemy klarowanym masłem. Na dno kładziemy jeden płat ciasta filo (pozostałe trzymamy pod ściereczkę, żeby nie obeschły) i znów smarujemy masłem :) I kolejny, i kolejny, każdy smarując roztopionym masłem. W sumie, na spodzie powinno znaleźć się 8 warstw ciasta filo.
Na tak przygotowany spód, wykładamy połowę masy z orzechów, wyrównujemy i przekładamy 4 płatami ciasta filo (każdy dokładnie smarujemy masłem). 
Wykładamy pozostałe orzechy. 
I kolejne 12 płatów filo na wierzchnią warstwę, każdy, łącznie z zewnętrznym płatem, posmarowany masłem. 

Przed włożeniem ciasta do piekarnika, kroimy baklavę w kwadraty lub romby. (Użyłam cienkiego ostrego noża - kroi się całkiem dobrze, uważajcie tylko żeby przeciąć  w s z y s t k i e  warstwy - inaczej po upieczeniu będzie się fatalnie nakładać). 

Piekarnik nagrzewamy do 140 st C.
Piec przez ok 2 h - uwaga! ja piekłam ok 1,5 h - i niczego mojej baklavie nie brakowało. 
Ciasto musi wyraźnie rozwarstwić się na górze i zarumienić na złotobrązowy kolor. 

Po wyjęciu z piekarnika, jeszcze gorące, polewamy ostudzonym syropem cukrowym. 
Posypujemy posiekanymi pistacjami. 




Smacznego!!





wtorek, 25 lutego 2014

Kuchnia Turecka II. Lahmacun.



Wracamy do kuchni Tureckiej.
Dziś drugi, z trzech przepisów przygotowanych dla Tripsta.pl z okazji akcji "Europa od kuchni".
Tym razem tzw. turecka pizza - drożdżowy, cieniutki placek na cienkim cieście, z farszem z mielonej jagnięciny. 
Już kiedyś, jeszcze pracując w Norwegii przygotowywałam tą pizzę, co prawda oszukaną nieco, bo zamiast jagnięciny było mielone 'co wpadło' ;) Ale zawsze smakowało nam to danie niezmiernie. 
Dziś oryginalnie, z jagnięciną. 
Warto. 

Gdy zainspirowana akcją, zaczęłam czytać i oglądać zdjęcia potraw rodem z Turcji, coraz bardziej przekonuję się do tej kuchni. Jest f a n t a s t y c z n a! 
Dużo warzyw, szczególnie bakłażana, którego u w i e l b i a m, sporo mięsa (jagnięcina i baranina), bogactwo przypraw i te s ł o d y c z e ... Ale o słodyczach następnym razem :)

Gdybyście przypadkiem nabrali na Turcję… apetytu :), bilety możecie sprawdzić np. tutaj - klik




W następnym poście z serii tureckiej - zapraszam na deser :) 
Będzie klasyka.






Lahmacun, cienka pizza turecka. 
/inspiracja - ten przepis. Porcja na cztery cienkie pizze./

Ciasto do pizzy:

350 g mąki pszennej
1 łyżeczka soli
2 łyżeczki suszonych drożdży instant
250 ml ciepłej wody
2 łyżki oliwy extra vergine

Farsz:

1/2 kg mielonej jagnięciny
2 ząbki czosnku,drobno posiekane
pęczek świeżej pietruszki
2 łyżeczki soli morskiej
świeżo mielony kolorowy pieprz, do smaku
szczypta pieprzu Cayenne
1 nieduża cukinia, starta na tarce na grube wióra
1/2 czerwonej papryki, drobno posiekanej

cytryna, do skropienia


Najpierw przygotowujemy ciasto. 
Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy sól i drożdże, mieszamy. Robimy wgłębienie i stopniowo wlewamy ciepłą wodą, mieszając, aż zacznie łączyć się z mąką. Następnie wyrabiamy ciasto ręką - powinno być miękkie i elastyczne. 
Smarujemy gotowe ciasto odrobiną oliwy, przykrywamy bawełnianą ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na min 1h. 

Zmieloną jagnięcinę mieszamy z czosnkiem i posiekaną pietruszką (połowę pietruszki zostawiamy do posypania gotowej pizzy). 

*Uwaga! W oryginalnym przepisie nie podsmażamy mięsa przed wyłożeniem go na placek. Niestety, mój piekarnik starej daty ma tylko dolną grzałkę, bałam się że mięso będzie surowe, i przed zrobieniem farszu, przesmażyłam je chwilę na oliwie z oliwek, z solą i pieprzem. 

Startą cukinię odciskamy z nadmiaru soku, dodajemy do mięsa. 
Dodajemy posiekaną czerwoną paprykę, doprawiamy pieprzem Cayenne. 

Z gotowego ciasta formujemy cztery porcje, każdą kulkę ciasta krótko wyrabiamy ręką. Formujemy na blasze podsypanej mąką cieniutki placek, nakładamy 1/4 farszu, równo go rozprowadzamy. 

Pieczemy ok 8 minut w temp 180 st. C - aż spód i brzegi pizzy nabiorą złotobrązowego koloru. 


Podajemy skropione ćwiartką cytryny, posypane natką pietruszki, z jogurtem naturalnym, lub sosem czosnkowym / ziołowym na bazie jogurtu. 


Smacznego!






czwartek, 20 lutego 2014

Kuchnia Turecka I. Imam Bayildi.



Dziś ciut inaczej - pierwszy z trzech przepisów dotyczących kuchni T u r e c k i e j . 
A powiem Wam moi drodzy, że to wcale nie koniec nowości… ;-)

"Europa od Kuchni" - akcja organizowana przez Tripsta.pl - portal będący zarówno internetowym biurem podróży jak i wyszukiwarką lotów. 






Zostałam zaproszona do współpracy, i z radością się na nią zgodziłam :) Ciężko jest znaleźć tematykę, bardziej adekwatnie nadająca się na Kulinarne Podróże. 

Turcja właśnie - idzie na 'patelnię' jako pierwsza, rozpoczynając tym samym cykl poradnikowy „Europa od kuchni". W każdym miesiącu zaprezentowane zostanie jeden kraj wraz z charakterystyczną dla niego kuchnią, będą przepisy, zdjęcia i inspiracje. Znajdziecie ja zarówno u mnie, jak i na blogowej części Tripsty - klik

Pomysł mi się podoba. Bardzo. 







Bo … zainteresowanie 'innymi' kuchniami wzrasta!

Naprawdę, jeszcze parę lat temu, gdy zaczynałam swoją przygodę z gotowaniem, większość orientalnych produktów i przypraw była w Katowicach trudno dostępna - przyprawy przywoziłam z wypraw, na samej górze wypchanego do granic możliwości plecaka… :)

Teraz wszystko jest na wyciągnięcie ręki, trzeba tylko wiedzieć co i jak. 

Z przykrością muszę wyznać, że w Turcji  n i e  byłam, niestety. 
I szczerze mówię, że specjalistką w dziedzinie tejże, nie jestem. Ale poczytałam, w Turcji też był mój P., i kilkoro znajomych Turków mamy też. 
Więc jakiś obraz z tych elementów się wyłania, i obraz ten jest naprawdę fantastyczny! Przy najbliższej okazji lecimy do Stambułu - mamy tam znajomych (poznanych note bene jadąc na stopa w Izraelu...) i dobrego znajomego z Couchsurfingu. Pojedziemy :)

A tymczasem, przepis, który z racji mojej wielkiej i powszechnie znanej miłości do b a k ł a ż a n ó w, musi, zwyczajnie m u s i się tutaj znaleźć. 
Bardzo w moim stylu, proste smaki, połączenia idealne. 

Polecam!

Ps. A dla zainteresowanych, bilety do Turcji, możecie sprawdzić np. tutaj - kilk






Imam Bayildi
/czyli bakłażan faszerowany pomidorami/

2 bakłażany
3 - 4 łyżki oliwy extra vergine
1 puszka dobrej jakości pomidorów / użyłam koktajlowych /*
3 ząbki czosnku, drobno posiekane
1 łyżeczka kuminu
sól i świeżo mielony pieprz, do smaku
natka pietruszki, posiekana
1 cytryna, pokrojona w cieniutkie plasterki


(* W sezonie polecam wykorzystać 2 - 3 świeże, pyszne pomidory :) Zimą, lepsze są te z puszki, najlepiej włoskie, dobrej jakości. )


Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C. 

Bakłażany przecinamy na połówki, nacinamy w kratkę ostrym nożem, wydrążamy zostawiając ok 1 cm miąższu przy skórce. 
Wydrążone połówki smarujemy oliwą, wkładamy na kratkę do piekarnika, pieczemy po 5 - 8 minut z każdej strony, aż lekko zmiękną. 

W tym czasie przygotowujemy farsz. 

Wydrążony miąższ z bakłażanów siekamy, solimy, wrzucamy na rozgrzaną oliwę. Smażymy 10 minut, aż bakłażan będzie miękki i nabierze złotobrązowego koloru. Dodajemy czosnek, smażymy kolejne 2 minuty. Następnie na patelnię wykładamy pomidory, dodajemy połowę posiekanej pietruszki ( resztę zostawimy do posypania gotowych bakłażanów ), doprawiamy solą, pieprzem i kuminem. 

Redukujemy sos na dość dużym ogniu - powinien wyraźnie z g ę s t n i e ć. 

Podpieczone wcześniej połówki bakłażana układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze, lub w formie żaroodpornej ( piekłam na blasze ). Każdą wypełniamy nadzieniem z pomidorów, na wierzchu układamy cieniutki plasterek cytryny. 
Zapiekamy ok 15 - 20 minut, aż bakłażany będą zupełnie miękkie. 


Podajemy posypane pozostałą natką pietruszki. 

Pyszne zarówno na gorąco, jak i po kilku godzinach, na zimno. 



Smacznego!