Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kokos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kokos. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 sierpnia 2017

Ryż na słodko, zapiekany na mleku kokosowym (Sweet baked coconut rice pudding).




Nadrabiam zaległości! 
Co miesiąc (jak wiecie) przygotowuję przepisy dla magazynu Moda na Zdrowie, chcę te przepisy pokazać też i tu. 
P r o s t y  przepis. Ostatnio mam wstręt do komplikowania sobie życia, również (!) na płaszczyźnie kulinarnej. Ma być szybko i prosto, tak żeby podczas przygotowania tego posiłku, nie odechciało Ci się jeść od całej tej dziabaniny... Wybaczcie, ale ostatnio mam takie podejście. Nie dla mnie skomplikowane, wieloetapowe przepisy. Przynajmniej nie w tym momencie mojego życia. 
:) 
Ryż jest pyszny. 
Jeśli nie chcecie dodawać cukru - do dosłodzenia dodajcie ksylitol albo erytrytol (ten drugi ma zerową wartość energetyczną i nie alergizuje!), a zamiast cukru z wanilią, wyskrobcie ziarenka wanilii z laski. Ja zwyczajnie nie miałam - dałam więc cukier :) 

• • • 

Ryż na słodko, zapiekany na mleku kokosowym.
(duża porcja dla czterech osób) 


200 g ryżu arborio (takiego, jak do risotto) 
400 ml (jedna cała puszka) mleka kokosowego 
250 ml mleka roślinnego *(migdałowe, sojowe, orzechowe; ewentualnie mleka krowiego) 
40 g cukru kokosowego *(ewentualnie trzcinowego) 
1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią


Do formy żaroodpornej wsypujemy ryż, wlewamy oba mleka, dodajemy 30 g cukru kokosowego (resztę zostawiamy na posypanie dania na koniec pieczenia)i cukru z wanilią. Wstawiamy całość do piekarnika nagrzanego do 160 st. C. 

Pieczemy przez ok 45 - 55 minut, mniej więcej dwukrotnie wyciągamy i dokładnie mieszamy ryż. Na sam koniec posypujemy danie pozostałym cukrem i zapiekamy jeszcze kilka minut. 
Pyszne zarówno na ciepło jak i po schłodzeniu. 


Smacznego! 





• • • 


Sweet baked coconut rice pudding
(serves four) 

200 grams of arborio rice (such as for classic risotto)
400 ml (one whole can) of coconut milk
250 ml of vegetable milk * (almond, soy, peanut, or cow's milk if you're not allergic)
40 g coconut sugar * (or cane sugar)
1 pack of real vanilla sugar


Put the rice to the heat-resistant form, pour milk, add 30 grams of coconut sugar (the rest is left to sprinkle the dishs at the end of baking) and sugar with vanilla. Put the whole dish in the oven preheated to 160 degrees C.
Bake for 45 - 55 minutes, twice or so, take it out and thoroughly stir the rice. At the end of baking, sprinkle the remaining sugar on top and bake for a few more minutes.
Delicious! Both warm and after cooling.

Enjoy! 





poniedziałek, 4 stycznia 2016

Proteinowe 'Rafaello'. Zmiany. (Protein Rafaello. Changes.)



Witam Was ciepło (pomimo tych uroczych mrozów) w Nowym Roku! :) 
Bez żalu i oglądania się za siebie zamykam ten poprzedni. Łatwo nie było, ale jak powszechnie wiadomo, co nas nie zabije to nas wzmocni :) Czy nie?:)
Poprzedni rok przyniósł dla mnie dużo zmian, zarówno tych trudnych i niechcianych, ale i pozytywnych. Może kiedyś rozpiszę się bardziej, o wartościach, codzienności i priorytetach. Na razie poprzestaję na tym i idę do przodu. 

I najważniejsze (dla bloga i dla Was), w kwestii jedzenia. 
Do-edukowana, z legitymację trenera personalnego w kieszeni, zaczęłam zwracać większą uwagę na to, co jemy i jak to nasz organizm o d ż y w i a. Bo nie zapominajmy, że oprócz walorów smakowych i estetycznych, taka jest de facto rola jedzenia. Jemy nie tylko żeby się najeść ;-), ale żeby prawidłowo odżywiać nasze ciało. 
O d ż y w i a n i e to słowo klucz. 
Idąc za ciosem ograniczyłam więc mocno proste cukry, przetworzonych produktów za wiele nie jadłam, więc w tej kwestii wiele zmian nie ma. I ograniczyłam ... pszenicę. Kiedyś również postaram się wrzucić na ten temat obszerniejszy artykuł. 

Myślę, że na blogu zaczną pojawiać się przepisy i porady z zakresu zdrowego żywienia. W wieksze znacznie ilości. Oprócz oczywiście, tego co dotychczas, żebyście nie myśleli że stałam się nagle taka radykalna w poglądach hihi :) 'Zdrowsze' wypieki, bezglutenowe dania, pomysły na odżywcze, zdrowe śniadania. Co Wy na to? :) 

Tymczasem - na pierwszy ogień - dietetyczne, wysokobiałkowe Rafaello (podaje przepis bez cukru, jeśli macie ochotę, możecie oczywiście dosłodzić je np. miodem, ksylitolem lub brązowym cukrem :) )
Polecam! 





Proteinowe Rafaello
(porcja na ok 16 - 18 kuleczek, wielkości zbliżonych do oryginału)

1 twaróg półtłusty (250g)
2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego 
2 łyżki odżywki białkowej (u mnie waniliowa, idealna będzie kokosowa)
1 łyżka mąki kokosowej
16 - 18 migdałów
wiórki kokosowe, do obtoczenia kuleczek


Twaróg, jogurt, odżywkę białkową i mąkę kokosową dokładnie mieszamy (najłatwiej zrobić to widelcem), do uzyskania jednolitej masy.
Nabieramy po łyżeczce twarogu, w środek wciskamy migdała, formujemy kulkę. Każdą kuleczkę obtaczamy w wiórkach kokosowych.

Przechowujemy w lodówce.

Smacznego!






•                •                •


Protein Rafaello
(portion at about 16 - 18 beads, the size similar to the original)

1 semi-fat cottage cheese (250g)
2 tablespoons thick plain yogurt
2 tablespoons protein shake (I used vanilla, ideal would be coconut)
1 tablespoon of coconut flour
16 - 18 almonds
desiccated coconut, to cover the balls


Cottage cheese, yogurt, protein and coconut flour mix thoroughly (the easiest way to do it with a fork) until smooth.
Take a spoonful of cheese mixture, put almond in the middle, form a ball. Toss each one in coconut chips.

Store in the refrigerator.

Enjoy!




poniedziałek, 4 kwietnia 2011

‘Kwiatowa’ przyprawa czyli...coś o s z a f r a n i e. Makaron z krewetkami i szafranem.






Szafran w dużej ilości widziałam po raz pierwszy w Indiach.

Indie to kolory, dźwięki i zapachy w natężeniu znacznie przekraczającym możliwości odbioru zmysłów przeciętnej jednostki. Mieszanka oszałamiająca. Wciągająca i hipnotyzująca…Mnie zaczarowała do tego stopnia, że byłam w Indiach dwa razy i już tęsknię znowu.

Indyjskie Himalaje, poranek.
Udało się uciec od monsunu, nad nami granatowe niebo i słońce.
W Leh położonym na 3550 m słońce jest ogromne i bliskie. Światło – jaskrawe. Płaskowyż tybetański otoczony sześciotysięcznikami. Zapiera dech w piersiach – chce się tylko oddychać w milczeniu i patrzeć.

W drodze na buddyjską stupę ‘wpadamy’ na dziadka z szafranem. Siedzi przy drodze na ziemi z pudełeczkiem pełnym słupków himalajskich krokusów. Prawdziwy, piękny szafran. Do dziś żałuję że nie kupiłam. ”Co ja zrobię z szafranem” – pomyślałam wtedy.
Teraz już wiem dokładnie co mogę z nim zrobić…





Makaron Mie z krewetkami i szafranem
/zmodyfikowany przepis Liski z Whiteplate/

Co potrzeba:
/na dwie porcje/

½ łyżeczki szafranu
80 ml białego wytrawnego wina

2 łyżki oliwy z oliwek
5 łyżek masła
3 ząbki czosnku, pokrojonego w plasterki
20-30 g świeżego imbiru, drobno posiekanego
2 dymki
pęczek cienkiego szczypiorku
2 duże łyżki czerwonej pasty curry
2 łyżeczki przyprawy curry vindaloo* (opcjonalnie, jest bardzo ostra)
1 łyżka wiórków kokosowych
sok wyciśnięty z ½ cytryny
300 g krewetek tygrysich (duże krewetki)
sól
świeżo zmielony kolorowy pieprz

ok. 250 g makaronu Mie (można użyć makaronu z zupki chińskiej Vifon – nie innego. Lub oczywiście ‘normalnego’ makaronu Mie)



*Lubię bardzo ostre danie, także nie żałowałam przypraw. Jeśli wolicie bardziej łagodny smak, można użyć mniej pasty curry.
Przyprawę curry vindaloo przywiozłam z Indii, także może być ciężko dostać ją tutaj. Jest bardzo ostra i zupełnie inna w smaku niż tradycyjne curry. Zamiast niej można doprawić danie ¼ łyżeczki pieprzy Cayenne.





Wino wlewamy do garnuszka, dodajemy szafran i gotujemy tak długo, aż wino zmniejszy swoją objętość o połowę.

Na oliwie z oliwek przysmażamy czosnek ( do złotego koloru), dodajemy 2 łyżki masła i krewetki. Dusimy je ok. 2-3 min, aż będą różowe i zwiną się. Krewetki wraz z sosem wleway do garnuszka z ‘szafranowym winem’.
Na tej samej patelni rozgrzewamy pozostałe 3 łyżki masła, dodajemy pokrojoną dymkę, imbir, pastę curry, curry vindaloo, wiórki kokosowe i sok z cytryny, dusimy 1 – 2 min. Na patelnię z sosem wlewamy krewetki wraz z całym sosem. Dokładnie mieszamy, doprawiamy do smaku solą i świeżym pieprzem. Dodajemy drobno pokrojony szczypiorek.

Podajemy z makaronem Mie, dokładnie wymieszanym z sosem na patelni (wystarczy zalać go gorącą wodą, i po ok. 3 min odcedzić).

Danie jest przepyszne, a przygotowane w taki sposób krewetki mają cudowny kolor. A wszystko przez ten szafran :)

Smacznego!