Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lody. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 grudnia 2016

Lody w Kato. Sesja zdjęciowa dla 'LODZIO - LODY NATURALNE, w Katowicach.




W tym roku w Katowicach powstał prawdziwy boom na lody naturalne! 
I świetnie! Bo dobre lody uwielbiam, a przez długi czas naprawdę nie było gdzie na niej pójść... (nie biorę tu pod uwagę sieciówek, za którymi nie przepadam ;) ) 

Dla jednej z lodziarni - LODZIO - mam przyjemność robić zdjęcia <3 Sesji takich zrobiłam już trzy, pokazuje Wam na razie kilka zdjęć - z drugiej :) 
A lody? Lody są fantastyczne! Marcin - właściciel robi je sam na zapleczu w pracowni. Świetne smaki, codziennie inne, nie za słodkie, super kremowe... POLECAM! <3 

• • • • • 

Lodzio. Lody naturalne 
ul. Św. Jana 9 
Katowice 
















środa, 13 kwietnia 2011

A może na słodko? czyli o lodach bananowych.




Dzisiaj postanowiłam zrobić coś dobrego na deser. LODY! O dość nietypowym smaku karmelizowanych bananów. Pycha! Sama masa na ciepło już kusi, nie mówiąc już o sosie, który powstaje na patelni gdzie smażą się banany. I zapach…. pachnie niesamowicie w całym mieszkaniu…

W oryginalnym przepisie powinno smażyć się banany w piekarniku. Jako że go (jeszcze) nie posiadam poradziłam sobie z patelnią. Tylko uwaga, musi być dobra, teflonowa – nic nie może do niej przywierać bo inaczej banany zamiast się skarmelizować zaczną się palić :)



Co potrzeba:
3 banany, ja lubię takie jeszcze zielonkawe, są lepsze w smaku i nie rozwalą się podczas smażenia
Ok. 20 – 30 dag masła, drobno posiekanego
375 ml mleka, najlepiej 3,2 % tłuszczu
70 dag cukru trzcinowego
2 łyżki drobnego, białego cukru (można użyć waniliowego) :)
½ łyżeczki gruboziarnistej soli
½ łyżeczki aromatu waniliowego (niekoniecznie jeśli dodajemy cukier waniliowy )
1 łyżka soku z cytryny.

Kroimy banany w plastry (mogą być grube), każdy obtaczamy w cukrze trzcinowym, wrzucamy na patelnię. Dodajemy posiekane masło i stawiamy na ogień. I tu baaardzo ważne – stawiamy na bardzo mały ogień i koniecznie z nakrywką, żeby zrobić w miarę równomierną temperaturę. Owoce karmelizujemy tak ok. 40 min, w połowie odwracamy każdego banana na drugą stronę – powinny być zarumienione na złoto.

W międzyczasie wlewamy mleko do blendera i dodajemy wszystkie pozostałe składniki. Patelnię z bananami ściągamy z ognia i  n a t y c h m i a s t ( żeby sos karmelowy nie zastygł) wlewamy całość do blendera. Teraz pora na wylizanie patelni – coś cudownego :p
I zmiksowanie wszystkiego na gładką, gęstą masę.
Przelewamy gotową masę do płaskiego naczynia – szybciej się zamrozi. I do zamrażalnika na kilka godzin.

Smacznego!