środa, 12 grudnia 2012

Kocie opowieści.



Obiecałam o kociakach - będzie o kociakach :)




Dwa miesiące temu, adoptowaliśmy dwa najpiękniejsze kocięta.

Ogromne wzruszenie, gdy zobaczyłam je po raz pierwszy.
Chłopczyk - Wituś, od razu odważnie zwiedzał nowe kąty, mruczał rozkosznie z ogonkiem jak antenka - sterczącym w górę. 
Dziewczynka - Emi, nieśmiało przycupnęła w kąciku, a zaraz później zasnęła na mojej szyi.
Takie maleństwa, a już widać było dwa, zupełnie różne charaktery!

I powiem tak - jestem zakochana!
I całe moje życie z a k r ę c i ł o się wokół kotów.....  


Maluchy rosną w zastraszającym tempie.  Dostaliśmy ośmiotygodniowe, kilogramowe kocięta - dzidziusie :) Teraz po mieszkaniu biegają dwa zgrabne, duże już (!!) kotki (dwa kg każdy). Aż chciałoby się zatrzymać czas...



Wituś - ok. 9 tygodnia. 
Wituś, ok 9 tygodnia.


Wituś, ok 9 tygodnia.


Emi - ok. 9 tygodnia

Emi, ok 9 tygodnia. Zabawa :)

Emi, ok 9 tygodnia. 

Emi, ok. 10 tygodnia.

Rodzeństwo się uwielbia!
Razem się bawią, polują na siebie, gonią jak szalone.
A później zasypiają - jeden na drugim. 
A ja patrzę, i nie mogę się na nie napatrzyć.... :)








Spanie... 





A tu, Emi już "duża" - 4 miesiące :)




14 komentarzy:

  1. Przepiękne kociołki rozrabiaki! Tak sfotografowane, że nie ma wątpliwości, co do nich czujesz.
    Wspaniałe :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdego omotują sobie wokół kity jak chcą :) Taki już ich urok i ciesz się nim, tak długo jak się da!
    Pozdrowienia dla powiększonej rodziny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wlasnie wydalam z siebie serie piskow - alez one sa cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  4. słodziaki!!! przeurocze zdjęcie kocich łapek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma na świecie nic wspanialszego od małego kotka. No, chyba, że dwa małe kotki:-))) A kocie łapki to po prostu cud natury:-))) Wspaniałe są te Twoje kocie dzieci:-)))
    Pozdrawiam serdecznie
    Zakręcona na punkcie kotów Asia

    OdpowiedzUsuń
  6. Są przecudne! Mój Tofik ma prawie 4 miesiące i tez czasami patrząc na jego słodką buźkę chciałbym zatrzymać czas :) Kocham koty a Twoje z chęcią bym porwała bo słodziaki z nich straszne!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale świetne kociaki, mój Stefanek ma już ponad dwa lata, ale ciągle pamiętam jak go przyniosłam. Mieścił mi się wtedy w dłoniach, a teraz kocur jak się patrzy :)) Do tego ma bardzo podobne umaszczenie do Twoich kociaków :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne! Odkąd mieszka ze mną Bianka, a to już 9 miesięcy, też zatraciłam się w tej kociej miłości :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku, jakie one są śliczne!
    Ja też bym chyba ciągle na nie patrzyła. Piękności.:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zakochałam się w przedostatnim zdjęciu, są cudowne! Koty to magiczne zwierzęta, każdy inny - równie fascynujący ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Prześliczne rozrabiaki. Super że mają co robić, bo są we dwójkę :) Jak je razem zostawisz w domu to się nie nudzą :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za odwiedziny i feedback w postaci komentarzy :) Pozdrawiam i zapraszam ponownie!