20.04.2014

Pięknych Świąt Wielkanocnych!



Kochani!
Życzę Wam pięknych, słonecznych Świąt Wielkanocnych.
Uśmiechu i radości z każdej, nawet najmniejszej chwili. 


Wasza, Nat. 

18.04.2014

Jajka faszerowane. Na Wielkanocny stół.



Pamiętam jak robiłyśmy je z Mamą. 
Kolorowe, faszerowane jajka. Z koperkiem, z curry, z ziołami. 
Tuż przed wielkanocnym śniadaniem. 
Zawsze kilka rodzajów, bo w zasadzie można zrobić nadzienie ze wszystkiego. 

Dziś bazyliowe - ze świeżą bazylią i zielonym pesto. 
Oczywiście możecie pokusić się o własne pesto, byłyby jeszcze lepsze! Ja niestety nie miałam czasu, zadowoliło mnie włoskie, ze słoiczka. 
Odrobina przypraw i kiełki do dekoracji. 
Wykorzystałam kiełki buraka, mają najpiękniejszy kolor! Śmiało możecie też użyć kiełków rzeżuchy czy rzodkiewki. Lub jakich tylko chcecie. 


Smacznego!





Jajka faszerowane na stół Wielkanocny. 
/porcja na 2 faszerowane jajka/


3 jajka, ugotowane na twardo
1 - 2 łyżki majonezu
2 łyżeczki zielonego pesto
kilka drobno posiekanych liści bazylii
odrobina soli i pieprzu, do smaku
garść ulubionych kiełków - użyłam kiełków buraka



Ugotowane jajka przekrawamy na pół, delikatnie wyciągamy żółtka. 
W miseczce rozgniatamy widelcem żółtka z majonezem, dodajemy pesto i bazylię. Solimy i pieprzymy do smaku. 
Gotowym farszem napełniamy połówki białek. 

Na górze układamy kiełki. 


Smacznego!

16.04.2014

Sernik tiramisu.





Moi drodzy! Wkręciłam się w pieczenie! 
Każdy kolejny sukces motywuje mnie do kolejnego eksperymentu, tak jak kiedyś porażki zupełnie do pieczenia zniechęcały...

Tym razem spróbowałam sernika, na bazie twarogu i mascarpone. 
Co ciekawe, sernik ten piekł się w.... saunie! Bo w piekarniku nagrzanym tylko do 100 st. C.
Do samego końca, nie wierzyłam że da radę, że się upiecze, i przez 3 godziny krążyłam i zaglądałam, czy coś się z nim zaczyna dziać. 
A upiekł się p r z e p i ę k n i e ! Jest w konsystencji twardy i kremowy, idealnie gładki, pyszny. 
Jak na razie, mój numer jeden. 

Swoją drogą, zastanawiałam się, czy upiekłby się r z e c z y w i ś c ie wstawiony do sauny ?...





SERNIK TIRAMISU
/Inspiracja - przepis Liski z WhitePlate/

Na spód:

100 g herbatników maślanych
100 g biszkoptów (użyłam małych okrągłych)
60 g stopionego i przestudzonego masła
60 g drobnego cukru

Na masę serową:

500 g sera potrójnie mielonego (z wiaderka)
500 g sera mascarpone 
230 g cukru
 3 łyżki mąki ziemniaczanej
60 ml rumu lub amaretto (*pominęłam)
4 jajka

Glazura espresso:

120 ml podwójnego espresso
120 ml gorącej wody 
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka żelatyny


Piekarnik nagrzewamy do 170 st C. 
Dno i boki tortownicy smarujemy masłem (użyłam tortownicy o średnicy 22cm)
Miksujemy składniki na spód, powinniśmy uzyskać konsystencję mokrego piasku. Biszkoptowo - ciasteczkową mieszanką wykładamy dno i boki tortownicy, dociskamy i wyrównujemy powierzchnię. 
Pieczemy ok 5 min. 

W misie miksera łączymy twaróg, mascarpone i cukier. 
Dodajemy mąkę ziemniaczaną, likier lub rum (jeśli używamy), i wciąż mieszając na wolnych obrotach miksera, po jednym jajku. 
Masa serowa powinna być gęsta i błyszcząca. 

Ser wykładamy na podpieczony spód, wyrównujemy powierzchnię. 
Temperaturę piekarnika zmniejszamy do 100 st C.
Sernik wstawiamy do piekarnika, pieczemy ok 3h, aż środek będzie ścięty. 

Studzimy przy uchylonych drzwiczkach piekarnika. 

Przygotowujemy glazurę. Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie, dodajemy kawę i cukier. Wstawiamy do lodówki, aż zacznie tężęć. 
Zastygającą galaretkę wlewamy na wierzch ostudzonego sernika, wstawiamy do lodówki, min na kilka godzin (a najlepiej na noc). 


Smacznego!




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...