Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nalesniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nalesniki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Czerwcowa "Moda na Zdrowie". Czyli kilka propozycji na piknik :)



Dla czerwcowej Mody na Zdrowie, przygotowałam kilka propozycji na piknik - czyli łatwych do zabrania, zjedzenia i w sumie (bardzo) łatwych do przygotowania potraw :) 
Świetnie sprawdzą się jako dodatki, chociażby do popularnego grillowania w plenerze. 

Dajcie proszę znać (chociażby w komentarzach) czy tak wklejone przepisy ( w postaci gotowych stron z magazynu) są dla Was czytelne? Czy wrzucać te przepisy jako osobne posty? 
Czekam na Wasze opinie :) 





poniedziałek, 2 czerwca 2014

Crêpes Suzette.



Po małej przerwie kolejny post z cyklu Europa od Kuchni :)
Razem z tripsta.pl  zgłębiamy tajniki kuchni francuskiej.
Po przepysznej zupie rybnej (Buillabaisse) przyszła pora na słodkości, bo ... czasem trzeba :) A cóż nadaje się do tego bardziej niż francuski temat przewodni? ... 

Więc do dzieła, ubijaczki w dłonie! 

Kłaniają się Crêpes Suzette. 
Jest m a s ł o, jak na francuskie desery przystało. 


Uwaga, szybko znikają! 

*         *         *

/Dla ciekawych fotorelacji z Krety - jak tylko ogarnę foty/
Do następnego!






Crêpes Suzette. 

Ciasto naleśnikowe
/na bardzo bardzo cienkie francuskie naleśniki. Źródło - ten przepis/


300 ml mleka
115 g mąki pszennej
2 jajka
szczypta soli
30 g roztopionego masła
1 łyżka cukru (opcjonalnie)

Pozostałe składniki:


3 łyżki cukru
sok z 1/4 cytryny
skórka otarta z 1 pomarańczy
sok wyciśnięty z 2 pomarańczy
3 łyżki masła
1 łyżka likieru pomarańczowego* (pominęłam)
3 łyżki brandy

opcjonalnie, do podania /- ale warto, komponuje się super/ 
2 - 3 łyżki białego sera z wiaderka (jak na sernik)
1 łyżka gęstego jogurtu lub śmietany



Do dużej miski przesiewamy mąkę.
Do drugiej miski wbijamy jajka, wlewamy mleko, dodajemy cukier i szczyptę soli , łączymy za pomocą trzepaczki balonowej. Stopniowo dodajemy mąkę, wciąż mieszając, aż  masa będzie gładka.
Dodajemy roztopione masło. 
Odstawimy na minimalnie  30 min do lodówki.

Na leciutko natłuczoną patelnię, wylewamy chochlę masy naleśnikowej, szybkim ruchem rozprowadzamy równomiernie.
Smażymy z obu stron na złoty kolor.

Usmażone naleśniki odkładamy na bok. 

Na rozgrzaną patelnię wsypujemy łyżkę cukru, skrapiamy go sokiem z cytryny, trzymamy na ogniu (nie mieszamy!) aż cukier się roztopi i zacznie nabierać złotego koloru.
Dodajemy sok pomarańczowy i skórkę oraz masło. Mieszamy aż sos będzie zupełnie gładki. 

Na patelnię z sosem wykładamy naleśnika, maczamy go w sosie i składamy ostrożnie w trójkąt. Przesuwamy na bok patelni i powtarzamy proces z kolejnymi. 
Na sam koniec wlewamy brandy, można podpalić! ( ja niestety miałam opory :) )

Polecam podać naleśniki z kleksem kremowego serka - mieszamy potrójnie zmielony twaróg z odrobiną gęstego jogurtu lub śmietany. Serek naprawdę świetnie przełamuje słodycz naleśników. 

Polecam bardzo. 
Ja będę powtarzać, tym razem z podwójnej porcji. 



Smacznego! 




wtorek, 9 lipca 2013

Najlepsze naleśniki. Lemon sugar pancakes.



"'Zjadłbym... takie placki...' 
'Jakie?'
'No takie placki zwykłe, cienkie. Z wody i mąki takie'
....
'M a k a r o n ??' 
....
'Nie, nie makaron! No, takie...na słodko placki'
....
...
'Naleśniki?!'..."

*     *     *

Cóż, chyba zacznę na blogu posty z cyklu 'kulinarne rozmowy z mym mężczyzną' :) 

Dopowiem tylko, że zdziwienie było spore i chyba zaburzyłam tu cześć poglądu na rzeczywistość... 
Naleśniki zrobiłam, bynajmniej nie z wody i mąki. 

A z pomocą przyszedł mi... MasterChef Australia! 
Tak, tak, zupełnie przypadkiem, w ten sam wieczór, oglądając australijskiego MasterChefa, trafiłam na The Perfect Pancakes :)
Są p y s z n e ! Bardzo delikatne i miękkie, ciasto pięknie rozprowadza się na patelni, ładnie składa po upieczeniu... Zdecydowanie strzał w dziesiątkę! 
Podałam, część tak jak Gary, z cukrem i (tu zastąpiłam cytrynę) limonką. Takie też są na fotografiach.
Będą jednak równie dobrze smakować z innymi dodatkami. 

Bardzo polecam!

/ps. Swoją drogą, oglądając Australijską wersję MasterChefa, dwie refleksje. Po pierwsze b a r d z o pozytywnie :) Widać stres, ale przede wszystkim dobrą zabawę i fantastyczną przygodę. 

Z drugiej strony ( i po drugie) gdybym miała gotować tak jak o n i, przeżyła to i przetrwała, to ... chyba do końca życia miałabym dość kuchni i gotowania.../ 






Najlepsze naleśniki. Z cukrem i sokiem limonki.
/Lemon sugar pancakes/



1 szklanka mąki 
3 jajka
2 szklanki mleka
1 łyżeczka cukru
60g klarowanego masła

Odrobina oleju, do smażenia
Cukier i sok z limonki/cytryny, do podania


Do dużej miski przesiewamy mąkę.
Do drugiej miski wbijamy jajka, wlewamy mleko, dodajemy łyżkę cukru , łączymy za pomocą trzepaczki balonowej. Stopniowo dodajemy mąkę, wciąż mieszając, aż  masa będzie gładka.
Dodajemy podgrzane klarowane masło. 
Odstawimy na 30 min do lodówki.

Na leciutko natłuczoną patelnię, wylewamy chochlę masy naleśnikowej, rozprowadzamy równomiernie.
Smażymy z obu stron na złoty kolor.
Naleśnika podajemy posypanego odrobiną cukru i skropionego sokiem z limonki (lub cytryny).
Lub z czym tylko lubicie :)



Smacznego!



czwartek, 11 sierpnia 2011

Wytrawne naleśniki. Szpinak, feta i szynka parmeńska.






Wyjątkowo udane zastawienie smaków.
Dla mnie kompozycja idealna.
Świeży szpinak podsmażony na oliwie z czosnkiem. Aromatyczna szynka parmeńska. Kremowa feta. 


Z podanej ilości zrobiłam 6 dużych naleśników, ale można też smażyć mniejsze placki. 
Wtedy po przekrojeniu na pół uzyskamy malutkie 'finger food' - elegancką i pięknie prezentującą się, wytrawną przekąskę. 


Wytrawne naleśniki ze szpinakiem, fetą i szynką parmeńską. 
/porcja dla dwóch osób/ 

Naleśniki


300 ml pełnotłustego mleka
120 g mąki pszennej
szczypta soli
1 jajko

Połączyć w misce wszystkie składniki, najlepiej za pomocą trzepaczki balonowej. Odstawić na 30 min po czym smażyć cieniutkie naleśniki.
Moje smażylam na odrobinie oliwy z oliwek. 

Farsz / na 6 dużych naleśników/

200 g szpinaku / użyłam baby spinach /
4 ząbki czosnku, posiekane
6 plastrów szynki parmeńskiej
½ kostki sera feta
4 łyżki oliwy z oliwek
sól do smaku




Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy. Wrzucamy czosnek i szpinak, solimy i smażymy. Gdy tylko szpinak zwiędnie ściągamy patelnię z ognia.

Fetę rozrabiamy z 2 pozostałymi łyżkami oliwy.

Na połowie każdego naleśnika rozsmarowujemy fetę, układamy szpinak i plaster szynki parmeńskiej – drugą połowę zostawiamy pustą.
Zawijamy w rulon, rozpoczynając od końca z dodatkami.
Każdego naleśnika można przekroić na pół – widać wtedy ładnie wnętrze.


Do podania: jogurt naturalny ze szczypiorkiem, sos czosnkowo – ziołowy

Sos czosnkowo – ziołowy:

½ dużego kubka jogurtu naturalnego
2 ząbki czosnku, rozgniecione
sól do smaku
1 łyżeczka ulubionych, suszonych ziół / u mnie bazylia i oregano /

Zmieszać wszystkie składniki i odstawić do lodówki na ½ - 1 godz – powinno trochę się ‘przegryźć’.


Smacznego!




ps. u mnie, w Norwegii wreszcie troche slonca! :)) A jak u Was?
      Bardzo slonecznie Was pozdrawiam :)

czwartek, 5 maja 2011

W a n i l i o w o mi!... Naleśniki z gruszką i śmietanką waniliową. Obłędnie waniliowe. Obłędnie pyszne.




Przyznam że to mój debiut z waniliowymi laskami.
I ... wanilia mnie zaczarowała… :)
Aż niebywałe jak bardzo różni się smak świeżej wanilii od jakiegokolwiek, najlepszego nawet aromatu, nie mówiąc już o tak popularnym w kuchniach cukrze  w a n i l i n o w y m /dopiero nie tak dawno odkryłam że to nie cukier ‘w a n i l i o w y’.. )

Muszę się przyznać że od zawsze mam sentyment do zapachu wanilii…
Waniliowe świeczki zawsze poprawiają mi humor :)
Takie małe, drobne, codzienne przyjemności – uwielbiam je! ‘Pyk’ świeczuszkę, i już lepiej się czyta, lepiej się gotuje, lepiej się robi cokolwiek!

Świeczki zawsze palimy do obiauy.
Nieważne, czy jest to wykwintne danie, czy prosty śledzik z ziemniakami.
Naprawdę nieistotne, czy piątek czy zwyczajny dzień tygodnia.
Świeczki muszą być! A czemu nie!?

Macie też takie swoje drobne, a jakże ważne dla’ podkolorowania codzienności’ rytuały?



A teraz do rzeczy.
Trochę słodkości na blogu :)



Francuskie naleśniki z karmelizowaną gruszką i śmietanką waniliową.
/porcja dla dwóch – trzech osób/

1 laska wanilii
3 dość twarde gruszki
150 ml śmietany kremówki (30% lub 36%;* ja użyłam 30% śmietanki)
75 g cukru trzcinowego
30 g masła (ok. 2 pełne łyżki)

Ciasto na naleśniki:

Identyczne jak to – klik.
Możecie również zrobić swoje ulubione naleśnikowe ciasto – najważniejsze by naleśniki były maksymalnie cieniutkie.

Laskę wanilii przeciąć wzdłuż na pół, wyłuskać małą łyżeczką ziarenka.

Śmietankę zagotować wraz z połową ilości cukru, laską wanilii i jej ziarenkami. Ściągnąć z ognia zaraz po zagotowaniu. Dobrze jest odczekać troszkę – śmietanka gęstnieje gdy trochę ostygnie (* ja odłożyłam śmietankę na czas przygotowania gruszek).

Gruszki obrać, usunąć gniazdo nasienne, pokroić w kostkę. Podsmażyć na patelni z dwoma łyżkami masła i resztą cukru (ok. 5 – 10 min; gruszki nie mogą się ‘rozgotować’)

Na środek naleśnika nakładać skarmelizowane gruszki, zawinąć boki naleśnika, polać śmietanką waniliową.
Podawać na ciepło.

Smacznego!!

Dziękuję!





wtorek, 5 kwietnia 2011

Szpinak i sery. N a l e ś n i k i ze szpinakiem i fetą z sosem z rokpola

/Inspiracja z Whiteplate/






Dziś na targu słońce i kolory.
Pojawiają się smaczne pomidory (wreszcie!), rzodkiewki, i różne mniej lub bardziej zielone warzywa. Upolowałam świeży szpinak. Duże, ciemnozielone liście. I zawinęłam go w naleśniki :)



Ostatnio każdy obiad to niespodzianka. Róbmy sobie i bliskim wiosenne niespodzianki!

Naleśniki ze szpinakiem i fetą z sosem z rokpola:
/porcja dla dwóch osób/



Naleśniki:

300 ml pełnotłustego mleka
120 g mąki pszennej
1 jajko
szczypta soli
2 szczypiorku, drobno posiekanego

Szpinakowe nadzienie:

1 mała cebulka lub ½ dużej
3 ząbki czosnku, pokrojonego w plasterki
400 – 500 g świeżych liści szpinaku
2 łyżki sera feta
sól i pieprz
2 łyżki masła do smażenia
1 garść orzechów włoskich do posypania, rozdrobnionych

Sos z Rokpola:

200 ml mleka
140 g sera pleśniowego typu Rokpol lub Lazur (im więcej sera tym sos będzie bardziej gęsty)





Połączyć w misce mąkę, mleko i jajko, na samym końcu dodać szczypiorek. Usmażyć cienkie naleśniki.

Na patelni rozpuścić masło, dodać czosnek i cebulę, smażyć jakieś 2 – 3 min. Dodać liście szpinaku i dusić ok. 5 – 10 min, aż będą miękkie (najlepiej jest przykryć patelnię pokrywkę, wtedy liście szybciej miękną). Do szpinaku dodajemy fetę i dokładnie mieszkamy. Doprawić do smaku solą i pieprzem (uwaga! lepiej jest nie dodawać za dużo soli – feta jest słona, sos z rokpola również  :) )

W osobnym garnuszku rozpuścić rokpol w mleku.

Nakładać na naleśnika cienką warstwę nadzienia i formować ruloniki. Podawać posypane orzechami włoskimi i resztą szczypiorku, w towarzystwie sosu.

Smacznego!




środa, 30 marca 2011

Co można zawinąć w naleśnika?.. - Naleśnikowe mini – tortille





W naleśnika można zawinąć wszystko – to niesamowite jak uniwersalne zastosowania może mieć ten cieniutki placuszek!

Z dzieciństwa pamiętam grube puszyste, z kwaskowatymi jabłkami w środku i nutką cynamonu…
Albo te całkiem cienkie, posypane tylko cukrem, brane w łapkę ‘na drogę’..
Ze słodkim białym serem i rodzynkami…

Dobre są też te, ‘na słono’.
W Chinach, mieszkając dwa dni u rodzinki z Afryki Południowej, Beppie, nasza gospodyni podała na stół właśnie naleśniki.
I cały stół dodatków – każdy brał, co chciał :). Pikantne chilii con carne, żółty potarty ser, dżemy, miód i cukier cynamonowy.

Tym razem przygotowałam naleśniki z grillowanym kurczakiem i warzywami.



Co potrzeba:
 /na 5-6 dużych naleśników/

300 ml mleka
120 g mąki pszennej
1 jajko

Nadzienie:
1 podwójną pierś z kurczaka, obtoczoną w przyprawie do gyros i ziołach prowansalskich
½ zielonego ogórka
2 pomidory, lub kilka pomidorków koktajlowych
½ cebuli, pokrojonej w piórka
4 łyżki cebuli prażonej
posiekany szczypiorek

Sos czosnkowy:
ok. 250 g jogurtu naturalnego lub greckiego
1-2 ząbki czosnku
¼ łyżeczki soli
świeżo zmielony pieprz
dowolne zioła do smaku.



Połączyć w misce mleko, mąkę i jajko. Dobrze jest odstawić ciasto na naleśniki na minimalnie 30 min, następnie smażyć naleśniki.

Na środku gotowego naleśnika ułożyć plasterki ogórka, grillowanego kurczaka, pomidora i cebuli. Posypać prażoną cebulką, szczypiorkiem i polać sosem.
Zawinąć brzegi naleśnika do środka, i zamknąć kopertę od dołu (tak żeby można było swobodnie wziąć naleśniko – tortillę do ręki).
Oczywiście można zrobić własną wariancję na temat tego dania :)

Smacznego!



wtorek, 22 marca 2011

Poranno – słoneczne n a l e ś n i k i.


(Inspiracja przepisem z Whiteplate)



Postanowiłam zrobić naleśniki.
Słodziutkie, złociste, z czymś pysznym w środku.

Jako że Piotrek nie przepada za obiadami ‘na słodko’, słodkie dania muszę gdzieś przemycać – na rano, na deser, na wieczorny głód. Ważne że działa i czasem przemycić się da i to z jakim skutkiem!

Poranek idealny.
Słońce w kuchni, kwitną miniaturowe narcyzki i….  pachnie karmelowy sos …

Co potrzeba:
/wyszło mi 6 naleśników z dużej patelni/

300 ml mleka
120 g mąki pszennej
1 jajko
120 g cukru, użyłam zwykłego białego
100 ml śmietany kremówki 30% lub 36% tłuszczu
50 g masła
2 duże jabłka, najlepiej jakieś kwaśne, obrane i pokrojone w ósemki

Do mleka wbić jajko i ciągle ubijając dodawać stopniowo mąkę. Ubijać aż ciasto na naleśniki nabierze gładkiej konsystencji. Odstawić i w międzyczasie zrobić sos.

Skarmelizować na patelni cukier, gdy będzie płynny zmniejszyć ogień i dodać masło. Mieszać aż całkowicie roztopi się w karmelu, następnie powoli wlać śmietankę (w takiej kolejności karmel mniej pryska). Karmel po wlaniu zimnej śmietanki może lekko się ściąć, mieszamy wtedy i zostawiamy patelnię na ogniu aż znów będzie płynny. Do karmelowo – śmietanowego sosu dodajemy jabłka, smażymy jeszcze 5-6 min.



Naleśnika układamy na talerzu, polewamy sosem, kładziemy kilka cząstek jabłka, składamy naleśnika na pół.

Smacznego!