wtorek, 9 lipca 2013

Najlepsze naleśniki. Lemon sugar pancakes.



"'Zjadłbym... takie placki...' 
'Jakie?'
'No takie placki zwykłe, cienkie. Z wody i mąki takie'
....
'M a k a r o n ??' 
....
'Nie, nie makaron! No, takie...na słodko placki'
....
...
'Naleśniki?!'..."

*     *     *

Cóż, chyba zacznę na blogu posty z cyklu 'kulinarne rozmowy z mym mężczyzną' :) 

Dopowiem tylko, że zdziwienie było spore i chyba zaburzyłam tu cześć poglądu na rzeczywistość... 
Naleśniki zrobiłam, bynajmniej nie z wody i mąki. 

A z pomocą przyszedł mi... MasterChef Australia! 
Tak, tak, zupełnie przypadkiem, w ten sam wieczór, oglądając australijskiego MasterChefa, trafiłam na The Perfect Pancakes :)
Są p y s z n e ! Bardzo delikatne i miękkie, ciasto pięknie rozprowadza się na patelni, ładnie składa po upieczeniu... Zdecydowanie strzał w dziesiątkę! 
Podałam, część tak jak Gary, z cukrem i (tu zastąpiłam cytrynę) limonką. Takie też są na fotografiach.
Będą jednak równie dobrze smakować z innymi dodatkami. 

Bardzo polecam!

/ps. Swoją drogą, oglądając Australijską wersję MasterChefa, dwie refleksje. Po pierwsze b a r d z o pozytywnie :) Widać stres, ale przede wszystkim dobrą zabawę i fantastyczną przygodę. 

Z drugiej strony ( i po drugie) gdybym miała gotować tak jak o n i, przeżyła to i przetrwała, to ... chyba do końca życia miałabym dość kuchni i gotowania.../ 






Najlepsze naleśniki. Z cukrem i sokiem limonki.
/Lemon sugar pancakes/



1 szklanka mąki 
3 jajka
2 szklanki mleka
1 łyżeczka cukru
60g klarowanego masła

Odrobina oleju, do smażenia
Cukier i sok z limonki/cytryny, do podania


Do dużej miski przesiewamy mąkę.
Do drugiej miski wbijamy jajka, wlewamy mleko, dodajemy łyżkę cukru , łączymy za pomocą trzepaczki balonowej. Stopniowo dodajemy mąkę, wciąż mieszając, aż  masa będzie gładka.
Dodajemy podgrzane klarowane masło. 
Odstawimy na 30 min do lodówki.

Na leciutko natłuczoną patelnię, wylewamy chochlę masy naleśnikowej, rozprowadzamy równomiernie.
Smażymy z obu stron na złoty kolor.
Naleśnika podajemy posypanego odrobiną cukru i skropionego sokiem z limonki (lub cytryny).
Lub z czym tylko lubicie :)



Smacznego!



10 komentarzy:

  1. Jeśli stworzysz ten cykl 'kulinarnych rozmów z mężczyzną' to po tej próbce z tego posta będę jego zdecydowaną fanką :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne naleśniki:) rozmowy kulinarne z mężczyznami są bezcenne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny pomysł:) bardzo apetycznie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś taką książkę "Kuchnia francuska", cieniutka, w grubej okładce z serii kuchnie świata i stamtąd wzięłam dokładnie ten przepis na naleśniki (było to chyba 20 lat temu, jak jeszcze byłam w szkole podstawowej!), tyle że w wersji z pomarańczami. Od tamtej pory innych naleśników nie robię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę je wypróbować! Wyglądają przepięknie i z pewnością tak też smakują! Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie idealne! Tutaj w Dzien Nalesnika najpopularniejsze sa takie z cytryna i cukrem, za ktorymi przepadam, nic wiec dziwnego, ze podoba mi sie ten limonkowy twist :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne są te naleśniki Nat. I ja chętnie bym zjadła takie placki ;)
    Pozdrowienia :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Potwierdzam, odwiedzajace nas angielskie dzieciaki zajadaja nalesniki z sokiem z cytryny i cukrem, i ja od tamtej pory ten sposob podania pokochalam... a limonka cud-pomysl na lato...
    Piekne zdjecia no i skad ja znam ten sposob opisywania... niech pomysle... Ci faceci...

    Serdecznie
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj w klubie fanek australijskiego MC! Jaka szkoda, ze polska wersja nie miala NIC wspolnego z ta wlasnie... Wspaniali ludzie, przemila atmosfera - widac, ze lubia to co robia i ze robia to rowniez dla przyjemnosci, a nie po to, by kogos 'zdolowac' czy obrazic opryskliwym, niemilym komentarzem. Z niecierpliwoscia oczekuje kazdego odcinka :)

    PS. Tego typu rozmowy z mezczyzna niestety nie sa mi obce ;))

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie zilustrowane, pewnie jeszcze lepiej smakuje;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za odwiedziny i feedback w postaci komentarzy :) Pozdrawiam i zapraszam ponownie!