środa, 8 listopada 2017

Pyszny budyń jaglany na mleku kokosowym (Delicious millet groats pudding on coconut milk).



Kochani, wracam po przerwie (niestety, jak mam tylko chwilkę wolną wykorzystuje ją na ... spanie ;) ) z naprawdę fajnymi przepisami na kaszę jaglaną i płatki owsiane. Przepisy te przygotowywałam dla Mody na Zdrowie (październik i listopad), i chcę się nimi podzielić tez tutaj. 
Jako że robiłam je w sierpniu ;-) dużo tam jeszcze późno letnich owoców - dajcie co macie. Świetnie sprawdzą się też mrożonki. 
Niestety - zima idzie.. ;) 

Na pierwszy rzut - pudding. Mój ulubiony! Naprawdę polecam! 






Pyszny budyń jaglany na mleku kokosowym
(porcja dla czterech osób) 


200 g kaszy jaglanej (2 woreczki) 
ok 250 - 300 g mleka (roślinnego np. migdałowe, laskowe, albo krowiego) 
3 - 4 łyżki ksylitolu (do smaku) 
1 cukier z prawdziwą wanilią (albo ziarenka wyłuskane z laski wanilii) 
1 łyżka masła 
400 g (1 puszka) mleka kokosowego 

Do podania: 
100 - 200 g malin (mogą być mrożone) 
200 g truskawek (lub innych owoców sezonowych) 



Kaszę jaglaną wysypujemy w woreczków (jeśli taką mamy) do garnuszka. Zalewamy wrzątkiem i gotujemy na wolnym ogniu ok 8 - 10 min. Pod koniec gotowania wlewamy mleko, dodajmy ksylitol i wanilię (albo cukier z wanilią) i gotujemy na minimalnym ogniu, aż kasza wchłonie cały płyn. Tak przygotowaną kaszę przekładamy do dużej miski, dodajemy mleko kokosowe i miksujemy ręcznym mikserem na bardzo gładką masę (3 - 4 minuty miksowania na wysokich obrotach). 

Budyń przekładamy do miseczek. 

Połowę maliny miksujemy, połowę zostawiamy w całości. Na budyń jaglany wykładamy kleksa musu malinowego, kilka świeżych owoców na wierzch. 

Pyszna zarówno zaraz po przygotowaniu (na ciepło) jak i po kilkugodzinnym schłodzeniu. 


Smacznego! 

4 komentarze:

  1. Dawno nie robiłam budyniu jaglanego. Przypomniałaś mi o tym przepisie. Pięknie sfotografowany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! <3 Budyń jest pyszny, naprawdę polecam!
      Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Budyń prezentuje się znakomicie. Jak wrócę jakoś z pracy (po ulewie, gdzie wycieraczki nie nadążają za zbieraniem wody) to mam właśnie ochotę coś takiego zjeść:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za odwiedziny i feedback w postaci komentarzy :) Pozdrawiam i zapraszam ponownie!