sobota, 22 lutego 2014

Sweet Sushi. 'Tydzień Restauracji'.



Od czasu odnowienia kuchni (której wciąż muszę zrobić porządne foty i Wam pokazać :) ), wokół mnie dzieje się tyle rzeczy, że z ledwością potrafię za rzeczywistością nadążyć...
B i a ł a  kuchnia chyba przyciągnęła dobrą energię... :)))

Tym razem zostałam poproszona o wsparcie tzw. Tygodnia Restauracji, a ściślej drugiej już jego edycji. Akcja jest organizowana przez serwis Groupon, dobrze Wam pewnie znany ;)
I co dalej? Dostałam kupon do wybranej restauracji. Zadanie? Zjeść i zrecenzować.

Więc do dzieła! 

Jako pierwszy, wybrałam kupon do restauracji Sweet Sushi
Nazwa nieco dziwna‚ ‚sushi na słodko’..?, zastanawiałam się. Szczerze mówiąc, koncepcja taka nie przekonywała mnie zupełnie, ale obecność w menu również sushi klasycznego przeważyła. 


*(od razu przepraszam Was za jakość zdjęć Nie zabrałam statywu i niestety bardzo duże ISO spowodowało że wyszło, jak wyszło Traktujcie zdjęcia poglądowo, bo sushi było naprawdę piękne)

„Sweet Sushi” zlokalizowane jest na obrzeżach Katowic. Sam lokal jest niewielki, nieco schowany w osiedlowych blokach, dość trudno go znaleźć.
Wnętrze bardzo klasyczne, ciemne kolory na ścianach, ciemne, ciężkie drewniane meble, duże czarno-białe zdjęcie Amsterdamu, na które nie umieliśmy się napatrzeć :)
Na stołach świeczki i świeże (duży plus!) kwiaty. 




Długi bar, i tutaj, co podobało mi się najbardziej - właściciele (tak wywnioskowałam) robią sushi pod zamówienie, przy klientach. Super! 
W ramach wstępu zamówiliśmy herbatę jaśminową, przyszła odpowiednio podana, w białej porcelanie. Obsługa miła, taktowna, nienarzucająca się - jednocześnie z klasą potrafiąca zasugerować odpowiednie, pasujące do siebie opcje z menu. 
Wybraliśmy dwa zestawy sushi tradycyjnego, każdy po 26 elementów i 12 kawałków tajemniczego sweet sushi :) Bazą jest wybrany batonik czekoladowy i owoce...ale o tym za chwilę. 

Po kilkunastu minutach sushi‚ wjechało’ na stół - i naprawdę byłam miło zaskoczona - talerze prezentowały się c u d o w n i e ! Klasyka i elegancja, bez zbędnych ozdóbek, których szczerze nie znoszę (niektóre restauracje sushi lubują się w trawkach z wodorostów i innych okropnych ozdóbkach brr.. ), pięknie zwinięte maki, idealnie pokrojone plastry ryby na nigri....
Jednym słowem, estetycznie - najwyższy poziom. 







A  s m a k ... cóż, smak co najmniej dorównał estetyce podanie. Siedzieliśmy dwie godziny i jedliśmy, kawałeczek po kawałeczku, i za każdym razem miałam ochotę mówić... ah jakie to  p y s z n e ! (później już tylko mruczałam sobie cichutko, nie mogłam się powstrzymać... :-) )

Dobrze zrobiony ryż, świeżutka, miękka, rozpływająca się w ustach ryba. 

Sushi idealne, naprawdę. 






Zaskoczyło nas też słodkie ‚sushi’ - pełni wątpliwości, z pełnymi brzuchami skosztowaliśmy, i.... ciekawy deser! 
Cieniutki, japoński chyba (?) naleśnik, zwinięty jak maki sushi z ryżem. W środku nadzienie z bazą z batona czekoladowego :) Snickers? Bounty? Milky Way? Co chcesz to masz :) Plus świeże owoce. I gęsty sosik czekoladowy / truskawkowy do polania. Może nie będę zagorzałą wielbicielką słodkiego sushi, ale było to na pewno smaczne i ciekawe.






Rozmawialiśmy na ten temat z właścicielem, i ponoć to pierwszy tego typu pomysł na rynku polskim, a i w anglojęzycznym necie ciężko było znaleźć coś na temat słodkiego sushi. 

Fajnie, kreatywnie i z pasją. 

Będę p o l e c a ć, szczerze i z sercem :)



"Sweet Sushi"
Saint Etienne 6a
40-019 Zawodzie, 
Katowice




3 komentarze:

  1. byłą tam wczoraj i tak samo jestem zachwycona... to słodkie sushi to kulinarny orgazm. tobie jednak zdecydowanie lepiej wyszły zdjęcia niz mi wieczorem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłem raz i więcej nie zamierzam. Nieprzyjemna obsługa, nie ma możliwości zrobienia czegoś w innej konfiguracji niż w menu, brak płatności kartą, o podjechaniu i zamówieniu w weekend nie ma mowy, gdyż są tylko 3 stoliki i wszystkie zazwyczaj zarezerwowane z Groupona.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za odwiedziny i feedback w postaci komentarzy :) Pozdrawiam i zapraszam ponownie!