Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia szwedzka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia szwedzka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 marca 2015

Pachnie cynamonem... Kanelbullar! Najlepsze, szwedzkie bułeczki c y n a m o n o w e. Kulinarne Podróże Electrolux!




Jeśli miałabym wybrać typowo s z w e d z k i  deser - wybrałabym właśnie kannelbullar. 
Kwintesencja skandynawskiego deseru. 
Zajadałam się nimi również w Norwegii, tam sprzedawana były pod trochę inną nazwą. Ale pachniały cynamonowo i smakowały bardzo podobnie. 

W każdym razie, są bajecznie pyszne. Jest w nich wszystko, co lubię w słodkich wypiekach. Miękkie, mocno maślane drożdżowe ciasto, dużo aromatycznego nadzienia, chrupiąca, brązowa skórka. Trudno się od nich oderwać, zwłaszcza gdy mam do dyspozycji c a ł ą blachę, jeszcze ciepłych bułeczek.... :)
Piekłam w nocy. I tak, jadłam jeszcze ciepłe, jeszcze później w nocy. Dokładnie tak jak ponoć 'nie wolno'... Jadłam też na śniadanie, odwijając ślimaczka i maczając w kawie. Kęs za kęsem. Do powtórzenia, i to nie raz! 

Bułeczki przygotowałam w ramach Kulinarnych Podróży Electrolux'a
Po przepis zapraszam Was tutaj - klik

P o l e c a m ! 






czwartek, 31 stycznia 2013

Köttbullar - czyli klopsiki szwedzkie.



Katowice p ł y n ą...
Gigantyczne kupy śniegu roztopiły się w ekspresowym tempie a z dachów starych kamienic lecą (uwaga, dosłownie!) lawiny :)
Trzeba mieć oczy dookoła głowy - co by niespodziewanie nie dostać spadającym soplem, patrząc jednocześnie pod nogi - trudna sprawa ...

Ale jednocześnie ... - dziś po raz pierwszy zapachniało mi.. w i o s n ą. 
Delikatnie i subtelnie, przy pełnej świadomości, że zima jeszcze tak prędko się nie wycofa...

....

Klopsiki Szwedzkie zrobiłam według przepisu Jamiego Olivera - są pyszne i sycące. 
O niebo lepsze, niż w IKEI :)

Polecam!





Klopsiki Szwedzkie (Köttbullar)
(Przepis z książki "Jamie Does..." Jamiego Olivera)

Na klopsiki:

300g mielonej wieprzowiny*
35g bułki tartej
1 jajko
50ml mleka
1 łyżeczka ziół prowansalskich
sól i świeżo mielony pieprz, do smaku
świeże zioła (np. koperek, pietruszka, szczypiorek)

*Jamie podaje w przepisie mieloną wołowinę i wieprzowinę w stosunku 1:1. Ja dysponowałam akurat jedynie mięsem wieprzowym.

Na sos:

2 łyżki soku  z cytryny
150ml bulionu
½ łyżki mąki
30ml śmietanki 30%
żurawina w słoiczku

W dużej misce mieszamy mięso, bułkę tartą, jajko, mleko, zioła prowansalskie i ½ świeżych ziół. Dodajemy sporą szczyptę soli i pieprzu.
Gotową masę dzielimy na pół (tak jest wygodniej:)) i każdą rolujemy na kształt kiełbaski, którą następnie kroimy na ma kawałeczki. Z każdego kawałka rolujemy kulkę - klopsika* :)
(*Oczywiście, możecie też zwyczajnie brać po trochu mięsa i robić z nich klopsiki – sposób Jamiego jest jednak naprawdę fajny i prosty – a meatballs wychodzą równej wielkości).

Gotowe do smażenie klopsiki wykładamy na patelnię z rozgrzaną oliwą – smażymy ok. 15 minut, odwracając je od czasu do czasu – aż nabiorą złotobrązowego koloru.

Przekładamy klopsiki na duży talerz, posypujemy pozostałymi ziołami.

Na tej samej patelni przygotowujemy sos. Wlewamy na patelnię sok z cytryny, śmietankę, bulion, dodajemy mąkę i dużą łyżkę żurawiny. Solimy i pieprzymy do smaku.
Gotujemy na wolnym ogniu przez kilka minut – aż sos lekko zgęstnieje.

Klopsiki podajemy z sosem i żurawiną.
Tu, na zdjęciu podałam z domowymi frytkami, ale smakują też rewelacyjnie z puree ziemniaczanym – i takie chyba lubię najbardziej.. :)


Smacznego!