Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżowe. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 listopada 2015

Bułeczki drożdżowe z dynią i cynamonem (Buns with pumpkin and cinnamon)



Kochani, wybaczcie blogowe milczenie. 
Trudno mi się 'zebrać' gdy dni coraz krótsze i moim podstawowym zmartwieniem jest - jak utrzymać OTWARTE OCZY przez całą, dłuuugą, ciemną część dnia... ;)

Proszę obiecane już dawno bułeczki z dynią. Jeśli macie jesszcze trochę puree z dyni - zróbcie koniecznie :) Są słodkie, mięciutkie i pachnące cynamonem. Pyszne. 





Bułeczki drożdżowe z dynią i cynamonem
(źródło - ten przepis)


Drożdżowe bułeczki:

7 g suchych drożdży
60 ml wody
80 ml pełnotłustego mleka
1 duże jajko
1 szklanka puree z dyni (tutaj - klik instrukcja jak je wykonać)
20 g masła, roztopionego 
3 i 1/4 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki brązowego cukru
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
1/4 łyżeczki mielonego imbiru
1/4 łyżeczki mielonego kardamonu

Nadzienie:

90 g masła, roztopionego 
1 szklaka brązowego cukru (ewentualnie białego)
2 łyżeczki mielonego cynamonu
1/4 łyżeczki goździków, utłuczonych w moździerzu
1/2 łyżeczki ziela angielskiego, utłuczonego w moździerzu
1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią

Lukier: 

1 szklanka cukru pudru
3 łyżki gorącej wody


Mąkę mieszamy z drożdżami, dodajemy WSZYSTKIE pozostałe składniki z listy. Wyrabiamy kilka minut na gładkie, elastyczne ciasto. Z ciasta formujemy kulkę, oprószamy ją mąką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia - aż podwoi swoją objętość (1 - 1,5 godziny).

W międzyczasie przygotowujemy nadzienie. Mieszamy roztopione masło z cukrem i przyprawami. 

Wyrośnięte ciasto krótko wyrabiamy, rozwałkowujemy na podsypanym mąką blacie na duży prostokąt. Na rozwałkowanym cieście rozsmarowujemy nadzienie. Zwijamy ciasto w  rulon, wzdłuż dłuższego boku, następnie kroimy bardzo ostrym nożem na ok 15 równych części. Bułeczki - ślimaczki, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, w niewielkich odległościach od siebie. 
Przykrywamy ściereczką, zostawiamy na kolejne 30 - 40 minut, do wyrośnięcia. 

Pieczemy w temperaturze 190 st C, przez ok 20 minut. Bułki powinny być ładnie zarumienione. 

Aby otrzymać lukier, mieszamy szklankę cukru pudru z 3 łyżkami gorącej wody. 
Lukrujemy jeszcze ciepłe bułki. 

Smacznego! 


•                •                •






Buns with pumpkin and cinnamon
(source - this recipe)


Rolls:

7 g dry yeast
60 ml water
80 ml whole milk
1 large egg
1 cup pumpkin puree (here - click instructions on how to do it)
20 g butter, melted
3 and 1/4 cup flour
1/2 cup brown sugar
1/2 teaspoon salt
1/2 teaspoon ground cinnamon
1/4 teaspoon ground ginger
1/4 teaspoon ground cardamom

Filling:

90 g butter, melted
1 cup brown sugar (or white)
2 teaspoons ground cinnamon
1/4 teaspoon cloves grounded in a mortar
1/2 teaspoon allspice, grounded in a mortar
1 package sugar with real vanilla

Frosting:

1 cup caster sugar
3 tablespoons hot water


Mix flour with yeast, add all remaining ingredients from the list. Knead a few minutes to get a smooth, elastic dough. Form a ball of the dough, sprinkle it with flour and leave in a warm place to rise - until doubled in volume (1 - 1.5 hours).

Meanwhile, prepare the filling. Mix melted butter with sugar and spices.

When dough is ready, knead it briefly again, roll on floured countertop to the large rectangle. Spread a filling on the surface of rolled dough. Wrap the dough into a roll, along the long side, then cut with very sharp knife for about 15 equal parts. Buns - litte ‚snails’, arrange on a baking tray lined with baking paper, keeping a short distance from each other.
Cover with cloth and leave for another 30 - 40 minutes to rise.

Bake at 190 C degrees for about 20 minutes. Buns should be nicely browned.

To get the icing, mix the powdered sugar with 3 tablespoons of hot water.
Put icing on a still warm buns. 


Enjoy! 




poniedziałek, 29 czerwca 2015

Potica. Drożdżowy zawijaniec z orzechami. Kuchnia Słoweńska. Kulinarne Podróże Electrolux!



Zbierając informacje o kuchni Słoweńskiej, to właśnie Potica wskazywana była jako 'national dish' (tuż obok ajdovi žganci, rodzaju prażonych klusek gryczanych, podawanych na ciepło z kiszona kapustą i / lub skwarkami). 
Kluski jakoś nie przypadły mi do gustu, Potica natomiast - jak najbardziej! 

Wybaczcie, że latem (!) pokazuje Wam to jesienne ciasto ;-) Owocowe wypieki też będę, obiecuję! 
Tymczasem jeśli lubicie drożdżowe, orzechy i masło, zróbcie tego zawijańca, bez względu na porę roku. Wbrew pozorom tak trudno nie jest, chociaż im cieniej rozwałkowane ciasto tym lepiej - nasz docelowy rulon ma więcej maślano - orzechowych warstw... 
Najlepiej ułożyć i piec zwinętą Poticę w foremce do babki z kominem. Ja takowej nie miałam, piekłam ją na blasze 'na płasko' przez co nie jest okrągła. Upieczcie w formie z kominem, a będzie jeszcze ładniejsza! 

Zapraszam po przepis na stronę Electrolux'a - klik. 
(* uwaga! Strona nie działa z przeglądarek w telefonach. Zajrzycie proszę z kompa)

Polecam! 



niedziela, 1 marca 2015

Pachnie cynamonem... Kanelbullar! Najlepsze, szwedzkie bułeczki c y n a m o n o w e. Kulinarne Podróże Electrolux!




Jeśli miałabym wybrać typowo s z w e d z k i  deser - wybrałabym właśnie kannelbullar. 
Kwintesencja skandynawskiego deseru. 
Zajadałam się nimi również w Norwegii, tam sprzedawana były pod trochę inną nazwą. Ale pachniały cynamonowo i smakowały bardzo podobnie. 

W każdym razie, są bajecznie pyszne. Jest w nich wszystko, co lubię w słodkich wypiekach. Miękkie, mocno maślane drożdżowe ciasto, dużo aromatycznego nadzienia, chrupiąca, brązowa skórka. Trudno się od nich oderwać, zwłaszcza gdy mam do dyspozycji c a ł ą blachę, jeszcze ciepłych bułeczek.... :)
Piekłam w nocy. I tak, jadłam jeszcze ciepłe, jeszcze później w nocy. Dokładnie tak jak ponoć 'nie wolno'... Jadłam też na śniadanie, odwijając ślimaczka i maczając w kawie. Kęs za kęsem. Do powtórzenia, i to nie raz! 

Bułeczki przygotowałam w ramach Kulinarnych Podróży Electrolux'a. 
Po przepis zapraszam Was tutaj - klik. 

P o l e c a m ! 






poniedziałek, 3 listopada 2014

Drożdżówki z powidłami śliwkowymi (Sweet buns with plum stew).




Zaznaczone mam całą masę pięknych, 'zimowych' wypieków. 
Z gorzką herbatą, z bananami, ze słodkimi daktylami. 
Drożdżowe ciasta pachnące cynamonem, nostalgią i długimi wieczorami. 
Te wszystkie, których nie chciałam robić latem. 
Bo maliny na straganach, bo truskawki, bo jabłka, bo śliwki. Bo wszystko świeże i kolorowe, a po słoiki i korzenne przyprawy sięgnę zimą. 

I powoli s i ę g a m . 
Wciąż nie umiem przyzwyczaić się do zmiany czasu. 
Do faktu, że godzina 16:00 to już 'prawie noc' i gdzie tam do rana, do słońca! 
Zapach drożdżowego ciasta umila wieczory, robi wszystko znośniejsze, c i e p l e j s z e. 

Bułeczki są p y s z n e . 
Mięciutkie i delikatne w środku. 
Zachowują świeżość przez 3 dni, choć najsmaczniejsze są jeszcze ciepłe, tuż po upieczeniu. 


Polecam! 





Drożdżówki z powidłami śliwkowymi. 
( na około 14 - 16 sztuk, inspiracja - ten przepis )


Składniki na rozczyn:

7 g suszonych drożdży
15 g cukru
60 g mąki pszennej chlebowej
60 ml przegotowanego i ostudzonego mleka


Składniki na ciasto:

cały rozczyn
4 żółtka
220 ml mleka, zagotowanego i przestudzonego 
450 g mąki pszennej
szczypta soli
50 g masła, roztopionego i przestudzonego
120 g cukru


Nadzienie:

słoiczek powideł śliwkowych


Dodatkowo:

cukier puder
gorąca woda, do przygotowania lukru
1 jajko, rozkłócone, do posmarowania bułeczek



Przygotowujemy rozczyn: w miseczce łączymy drożdże, cukier, mleko i mąkę, starannie mieszamy składniki aby otrzymać gładką masę o konsystencji jogurtu. 
Nakrywamy naczynie z rozczynem i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 15 minut - powinien urosnąć i zacząć bąbelkować. 

Przygotowujemy ciasto właściwe. 
Do misy miksera wlewamy rozczyn, żółtka, mleko i ok. 1/5 ilości mąki podanej w przepisie (dodawałam mąkę po 100 g - N.) Miksujemy na dużych obrotach miksera aż składniki zupełnie się połączą. Na tym etapie ciasto będzie mocno płynne. 
Stopniowo dodajemy więcej mąki, cukier, szczyptę soli, wlewamy masło. Po dodaniu ostatniej porcji mąki zaczynamy wyrabiać ciasto ręką. 
Wyrabiamy przez minimum 5 - 6  minut, powinno być błyszczące i plastyczne, nie powinno kleić się do rąk. Gotowe ciasto przekładamy do miski, nakrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 1 - 1,5 h - powinno podwoić swoją objętość. 

Nagrzewamy piekarnik do 180 st C. 

Na lekko podsypanym mąką blacie rozwałkowujemy ciasto na duży prostokąt o grubości mniej więcej 1,5 cm, rozsmarowujemy na nim powidła zostawiając ok 1 cm z każdego brzegu wolne od nadzienia. 
Wzdłuż dłuższego boku zwijamy ciasto jak roladę, starannie sklejając brzegi. 
Układamy roladę złączeniem do dołu i tniemy ją na kawałki* ( najwygodniej to zrobić przekrawając roladę na pół, każdą połówkę znów na pół itd, aż uzyskamy ok 14 - 16 kawałków równej wielkości )

Układamy pocięte kawałki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia ( pamiętajcie o zachowaniu odstępu, bułeczki znacznie urosną!  ), szeroką łyżką lub płaskim nożem spłaszczamy każdą bułeczkę, wierzch smarujemy rozkłóconym jajkiem. 
Odstawiamy na kolejne 40 - 50 min, aż urosną. 

Pieczemy ok 15 - 20 min - drożdżówki powinny nabrać pięknego złotobrązowego koloru i być ładnie wyrośnięte. 

Przygotowujemy lukier - szklankę cukru pudru łączymy z 2 - 3 łyżkami gorącej wody, energicznie rozcieramy i mieszamy do uzyskania gładkiego lukru. Polewamy lukrem gorące jeszcze bułki. 


Smacznego! 







•                 •                •



Sweet buns with plum stew. 
( about 14 - 16 pieces, inspiration - this receipe ) 

Ingredients for the leaven: 

7 g dried yeast 
15 g sugar 
60 g wheat all purpose flour 
60 ml boiled and cooled milk 


Ingredients for the dough: 

the whole leaven
4 egg yolks 
220 ml milk, of boiled and cooled down
450 g wheat flour 
pinch of salt 
50 g butter, melted and cooled down
120 g sugar 


Filling: 

jar of plum jam 


In addition: 

caster sugar 
hot water for the frosting
1 egg, beaten up, for brushing the rolls 



Prepare the leaven: in a bowl combine the yeast, sugar, milk and flour, mix the ingredients thoroughly to obtain a smooth paste with the consistency of natural yogurt. 
Cover the leaven and leave it in a warm place for about 15 minutes - after this time it should grow up and start to bubble. 

Prepare the dough. 
Pour into a mixer bowl the whole leaven, egg yolks, milk and approx. 1/5 of the amount of flour given in the recipe* ( I have added the flour in the portions of 100 g ) Whisk it on high speed until the ingredients are completely blended. At this stage, the dough will be smooth and runny. 
Gradually, add more flour, sugar, a pinch of salt, pour butter into the mixture. After the last addition of flour, begin to knead the dough by hand. 
Knead for at least 5 - 6 minutes, it should be shiny and workable, shouldn’t stick to your hands. Put ready dough into a bowl, cover with a cloth and leave in a warm place for 1 - 1.5 hours - should double in volume. 

Preheat oven to 180 degrees C. 

On a lightly floured countertop roll the dough into a large rectangle with a thickness of about 1.5 cm, smeared on the jam, leaving about 1 cm from each edge free of filling.
Roll up the dough like a roulade along the long side, carefully gluing the edges. 
Arrange the roll merging down and cut it into pieces * ( the easiest tway to do that is to cut the roulade in half, cut each one in half again, and so on, until we get about 14 - 16 pieces of equal size ). 

Arrange the pieces on a baking tray lined with baking paper ( remember to leave some space between them, the buns will grow!)  With a large spoon or flat knife flatten each bun, spear the egg on the top of them.
Leave them for a further 40 - 50 min, to grow even more. 

Bake for about 15 - 20 minutes - buns should become a beautiful golden brown color and be nicely grown. 

Prepare frosting - combine the glass of caster sugar  with 2 - 3 tablespoons of hot water and mix to get a smooth icing. Pour the icing onto the buns, while they’re still warm. 

Enjoy! 



niedziela, 10 sierpnia 2014

Drożdżowa strucla z serem, dżemem morelowym i malinami. (Strudel with cheese, apricot jam and raspberries).




Drożdżowe mnie lubi. Lubimy się z drożdżowym. 
Zaczęło się siedem lat temu, od pizz. Tych całkiem niedoskonałych, wreszcie tych całkiem zgrabnych. 
Zawsze rozumiałam drożdże, nic mnie tu nie dziwiło. 
Płynnie przeszłam na drożdżowe na mleku, słodkie, cudne drożdżowe, po którym ręce pachną n a j p i ę k n i e j. 
Wiem, że muszę z nimi delikatnie, subtelnie. 
Z czułością, chciało by się rzec, i sporo w tym prawdy. 
Wiem, że nie można ich poparzyć. Że muszą mieć c i e p ł o żeby żyć. Rozumiem to doskonale, mam przecież d  o k ł a d n i e tak samo! :-)
Wiem, że nie mogę drożdżowego pośpieszać. Ale i po co miałabym to robić? Mam tyle innych rzeczy do ogarnięcia. W  m i ę d z y czasie. 
Robię więc sobie to i owo, a ciasto spokojnie rośnie. Bez stresu. 








Drożdżówka z serem, dżemem morelowym i malinami. 
/źródło - ten przepis/


300 g mąki pszennej
1 łyżeczka suszonych drożdży instant
30 g cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
125 ml ciepłego mleka
50 g masła, stopionego i przestudzonego 
szczypta soli

Nadzienie:

mały słoik dżemu morelowego 
duża garść świeżych malin
5 - 6 łyżek białego, trzykrotnie mielonego sera (użyłam sera z wiaderka, jak na sernik)
2 łyżeczki mielonego cynamonu

1 roztrzepane jajko, do posmarowania ciasta
gruby cukier trzcinowy, do posypania



W misce łączymy mąkę, suche drożdże, sól i cukier i cukier waniliowy. Dodajemy mleko, roztopione masło i jajko. 
Zagniatamy ciasto (przynajmniej przez 5 minut), powinno odklejać się od rąk, być miękkie i sprężyste. Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż podwoi objętość (ok 1 i 1/2 h).

Wyrośnięte ciasto rozwałkowujemy na prostokąt o grubości ok 1 cm, smarujemy go białym serkiem, następnie dżemem, posypujemy malinami i cynamonem. Delikatnie zwijamy w rulon wzdłuż dłuższego boku, układamy zlepieniem do dołu i nacinamy nożyczkami - technika nacinania, pięknie pokazana jest tutaj - klik. 

Ponownie przykrywamy ściereczką, i odstawiamy na kolejne 30 - 40 min. 

Nagrzewamy piekarnik do 180 st C. 

Wierzch ciasta smarujemy jajkiem, posypujemy cukrem trzcinowym. 
Pieczemy ok 25 - 30 minut, aż strucle ładnie się zarumieni.


Smacznego! 








•               •               •




Strudel with cheese, apricot jam and raspberries. 
/ source - this recipe / 

300 g all purpose wheat flour 
1 tsp instant dried yeast 
30 g sugar 
1 package of vanilla sugar 
125 ml warm milk 
50 g butter, melted and cooled down
pinch of salt 

Filling:

small jar of apricot jam 
large handful of fresh raspberries 
5 - 6 tablespoons of white cheese (I used cheese like for a cheesecake) 
2 teaspoons ground cinnamon 

1 beaten egg for brushing the dough 
thick cane sugar, for sprinkling 



In a bowl, combine the flour, dry yeast, salt and sugar and vanilla sugar. Add the milk, melted butter and egg. 
Knead the dough (at least for 5 minutes), it should be soft and elastic. Cover the dough with a cloth and leave in a warm place until doubled in volume (for about 1 and 1/2 h). 

Roll the dough into quite large rectangle, a thickness of about 1 cm, smear it with white cheese, then jam, sprinkle with raspberries and cinnamon. Gently roll it up into a log starting on a long side, place seam side down on a baking tray linen with non stick baking paper. Cut the slices with the scissors - the cutting technique is beautifully shown here - click. 

Again, cover with a cloth, and leave for another 30 - 40 minutes. 

Preheat oven to 180 ° C. 

Brush the strudel with the beaten egg, sprinkle with brown sugar. 
Bake for about 25 - 30 minutes, until golden brown.







niedziela, 8 czerwca 2014

Brioche. Francuskie bułki maślane.




Nadal z klimatach francuskiej kuchni z tripsta.pl
Dłonie pachną mi mlekiem i masłem. Od wyrabiania, bo brioche (tak, brioche właśnie) zabiła mi mikser...
Trudno było mi uwierzyć, jak bardzo ciasto zmienia się podczas wyrabiania. 
Od bardzo bardzo klejącego, do cudownie elastycznego delikatnego błyszczącego ciasta, które absolutnie przestaje kleić się. I do miski i do rąk. Fantastyczne. 

Byłam zaskoczona, że ciasto  r o ś n i e  w lodówce (!)
I jak bardzo rośnie w ogóle. Ah. Cudo. 
Warto zrobić, chociażby żeby poobserwować tą magię. 

Najlepsze na ciepło, z masłem. Z kubkiem kawy. 
Po dwóch dniach, przechowywane pod ściereczką, nadal świeże. 





Brioche. Francuskie bułki maślane. 
/porcja na ok. 14 - 16 bułeczek. Źródło - ten przepis/


380 g mąki pszennej
100 ml ciepłego, pełnotłustego mleka
10 g drożdży instant
50 g cukru pudru, lub drobnego cukru do wypieków
szczypta soli
3 jajka
170 ciepłego masła, pokrojonego na kawałki


1 żółtko i 1 łyżka mleka, do posmarowania bułeczek.


Do dużej miski przesiewamy mąkę, mieszamy ją z solą, cukrem pudrem i drożdżami. Dolewamy mleko i zaczynamy mieszać / miksować ciasto jednocześnie dodając po jednym jajku. Wyrabiamy ciasto hakiem miksera lub ręcznie przez ok 10 - 15 minut. 
Dodajemy miękkie masło i wyrabiamy kolejne 10 minut - ciasto powinno być gładkie, super błyszczące i dobrze wyrobione, zupełnie przestaje kleić się do rąk :) 

Michę z ciastem przykrywamy folią i wstawiamy do lodówki na całą noc. 

Rano, wyjmujemy miskę z ciastem z lodówki, pozostawiamy ok 1 godzinę, aż się ogrzeje. 

Formy, w których będziemy piec brioche, smarujemy masłem i/lub wykładamy papierem do pieczenia. Ja użyłam keksówki (na zdjęciach) oraz okrągłej małej tortownicy. 
Ciasto kroimy nożem na kilkanaście równych części (u mnie 14 małych kawałków), z każdej formujemy kuleczkę i układamy je w formach. Kuleczki mogą wydać się Wam maleńkie - nie martwicie się, brioche wyrasta jak szalone i na pewno bułki wypełnią całą przestrzeń. 
Ciasto pozostawiamy do wyrośnięcia w foremkach na kolejne 1 - 1,5 godziny. 

Piekarnik nagrzewamy do 180 st C. 

Wyrośnięte bułki smarujemy delikatnie żółtkiem roztrzepanym z mlekiem. 
Pieczemy ok 20 - 25 minut, na złoty kolor, studzimy na kratce. 

Najlepsze na ciepło. 
Skubane prosto z foremki. 
Posmarowane dużą ilością lekko solonego masła....


Smacznego!






środa, 14 maja 2014

Drożdżowe bułeczki z rabarbarem.



Mój najlepszy drożdżowy wypiek. 
Zdecydowanie. 

Bułki są puszyste, maślane w smaku, lekko wilgotne.
Kwaśno - słodkie od rabarbarowego nadzienia.... ah, po prostu idealnie. 
Dla mnie, numer jeden, i na pewno do powtórzenia, jeszcze w tegorocznym rabarbarowym sezonie. 

Ważne żeby dżem rabarbarowy był naprawdę gęsty - nie wypływa wtedy z bułek od spodu i nie robi się ciapa. 
I nie poganiajmy drożdżowego ciasta, niech rośnie sobie bez stresu. 


Idealne na deszczowe dni które nastały. Z kubkiem mleka / dobrej herbaty. 
Z uśmiechem. 
Z czym chcecie. 


Polecam b a r d z o ! 






Bułeczki z rabarbarem. 
/inspiracja - przepis Bei, porcja na siedem bułeczek/

Na bułki: 

350 g mąki pszennej
7 g (jedna mała paczuszka) drożdży instant
szczypta soli
130 g drobnego cukru
200 ml ciepłego mleka (użyłam 3,2%)
1/4 łyżeczki mielonego kardamonu
60 g masła, roztopionego i przestudzonego

Na nadzienie rabarbarowe:

500 g rabarbaru
4 łyżki cukru trzcinowego 
1 łyżka soku z cytryny
skórka otarta z jednej pomarańczy

garść płatków migdałowych, do posypania
3 - 4 łyżki cukru pudru, na lukier



Rabarbar myjemy, suszymy i kroimy na mniejsze kawałki. Razem z cukrem, skórką pomarańczową i sokiem z cytryny wkładamy do rondelka, najlepiej o grubym dnie. Mieszamy i zagotowujemy. 
Zmniejszamy ogień i gotujemy (nawet przez około 40 - 50 minut), aż do otrzymania odpowiedniej konsystencji - gęstej marmolady.

Gotowy dżem odstawiamy do wystudzenia. 

Uwaga! Jeśli chcemy zrobić  l u k i e r, na samym początku gotowania, gdy rabarbar puszcza sok, odlewamy 2 pełne łyżki syropu powstającego w garnku. Odstawiamy na później. 



Mąkę mieszamy z solą i drożdżami, w środku robimy wgłębienie, wlewamy mleko i roztopione masło, dodajemy cukier. 
Wyrabiamy ciasto przez 5 - 7 minut, aż będzie gładkie i elastyczne. U w a g a ! Ciasto klei się do rąk, żeby u n i k n ą ć podsypywania dodatkową mąką (bułki wyjdą twarde i suche), wyrabiamy ciasto mikserem (końcówka z hakami), a następnie dłońmi zwilżonymi oliwą formujemy kulkę i odstawiamy do wyrośnięcia pod przykryciem na minimum godzinę (ciasto powinno podwoić swoją objętość).

Wyrośnięte ciasto odgazowujemy (można uderzyć pięścią), przekładamy na blat wysypany delikatnie mąką i rozwałkowujemy na prostokąt grubości około 0,5 cm. Cały prostokąt smarujemy dżemem rabarbarowym, zostawiając nieposmarowany 1 cm od dłuższego boku, posypujemy płatkami migdałowymi. Delikatnie zwijamy ciasto w rulon, od dłuższego boku, dobrze doklejamy brzegi. 

Ostrym nożem kroimy ciasto na 7 równych kawałków, układamy ‚ślimaczki’ w wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy (u mnie o średnicy 22 cm, radzę do ciut większej - bułki bardzo mocno skleiły się po upieczeniu). 

Posypujemy wierzch garścią migdałowych płatków, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na kolejne 3o - 4o minut. 

Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C. 

Pieczemy bułki przez ok 25 minut, aż wierzch ładnie się zarumieni (piekę w starym piekarniku gazowym z dolną grzałką. Myślę że optymalnie było by piec przy grzaniu góra - dół, bez termoobiegu). 
Studzimy bułki na kratce. 

Przygotujemy lukier rabarbarowy - 4 - 5 łyżek cukru pudru mieszamy z dwoma łyżkami syropu z rabarbaru, tak żeby otrzymać gęsty lukier. W razie potrzeby dosypujemy cukru / dolewamy odrobinę wody bądź soku z cytryny. 

Lukrem dekorujemy wystudzone bułeczki. 



P y s z n e ! 

Smacznego :)