czwartek, 28 kwietnia 2011

Słowackie bryndzowe halusky. Z chrupiącymi skwarkami. I piwkiem.




Tym razem coś z kuchni nieco nam bliższej - Słowacja! Bryndzowe halusky to 'danie' idealne na wieczór przy piwku :)

Haluszki kojarzą mi się z nartami na Chopoku, zmęczeniem po całym dniu i małą knajpką na rynku
Liptovskýego Mikuláša.
Liptovska Izba. Drewniane ściany, wielkie ławy, halusky i grzane pivo.



Co potrzebujemy:
/na dwie porcje/

ziemniaki surowe
1 jajko
sól, pieprz
boczek lub coś na zasmażkę, drobno pokrojony
kawałek bryndzy (udało mi się załatwić prawdziwą, z gór, ale sklepowa też powinna być OK.)

Przygotowanie:
Ziemniaki utrzeć na tarce jak na placki ziemniaczane, dodać sól, pieprz, jajko i mąkę. Ciasto ma miec dość gęstą konsystencję.

Gotujemy wodę w dużym garnku, i łyżką kładziemy kluseczki na wrzątek. Powinny łatwo odchodzić od łyżki po zanurzeniu jej w wodzie. Ten etap jest dość czasochłonny, tym bardziej że im mniejsze kluseczki tym lepiej się je.
Gotować tak długo aż wypłyną na powierzchnię.
W międzyczasie przysmażyć drobno pokrojony boczek /skwarki.
Gotowe haluszki po odcedzeniu z wody wrzucić na patelnię i posypać pokruszoną bryndzą. Wstawić na mały (!) ogień i mieszając od czasu do czasu czekać aż ser się stopi.

Podawać posypane boczkiem, najlepiej w towarzystwie piwka :)
Smacznego!



19 komentarzy:

  1. Pyszne! uwielbiam je.To też węgierska specjalność.
    Ja barzdo chętnie zawsze,ale bez piwka...

    OdpowiedzUsuń
  2. to też polska specjalność:) znam ten przepis od dziecka..a kluski są przecież także poznańskie - znane są pod nazwą: szaer kluski:)
    http://smacznydom.wordpress.com/2011/02/28/smaki-zycia-cz-3-szare-kluski-lekko-w-innej-formie/

    Świat kulinarny jest zaskakujący, prawda?:)dlatego tak mnie interesuje!!:)

    ps. a to danie - UWIELBIAM!!!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super:) ja bez mięska ale koniecznie z piwkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie trzeba kłaść ich łyżką-są specjalne sita z dużymi oczkami do tych kluseczek

    OdpowiedzUsuń
  5. Do tych kluseczków Zlatý Bažant mi by pasował;) Wyborowe!

    OdpowiedzUsuń
  6. podoba mi się tu u Ciebie, dlatego zostanę na dłużej :) tak pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe są te kluski. Muszę ich spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Typowych słowackich haluszków z bryndzą nie miałam okazji zajadać...(Za każdym razem gdy jestem na Słowacji ulegam smażonemu syrowi:P). W domu robiło się kluseczki 'kładzione' ze skwarkami...równie pyszne i swojskie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bombowe danie, a do tego piwko, chrupiące skwarki i bryndza, uuu, mmm! Świetnie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam kluski, ale nie mogę ich jeść :<

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie byłam na Słowacji, nie jadłam, nie jadłam halusków, ale teraz przynajmniej jestem na taką wizytę i na taką degustację przygotowana.:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawy ten przepis, lubię kluseczki, do tego bryndza, trzeba to będzie kiedyś przetestować:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lekka: koniecznie musisz skosztowac, są naprawdę pyszne:) Tylko uwaga, na Słowacji zazwyczaj serwuja ogroooomne porcje tego przysmaku:-)

    Escapade Gourmande: Oryginalny przepis pochodzi faktycznie nie ze Słowacji a od mojej babci:) Mowila na te kluseczki: 'czarne kluski' i podawała z cebulka i skwarkami - bez bryndzy:) Tez były bardzo smaczne i jako dziecko było to jedynie danie jakie zawsze jadlam:-)

    Smaczny dom: faktycznie, gotowanie potrafi być fascynujące!!

    I ogólnie, bardzo się cieszę ze przepis Wam się podoba i ze tutaj zagladacie:)) buziaki dla Was Kochani!!;*

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam bryndzę, przepis zapisałam i lada dzień wypróbuję, bo nie znam tych klusek!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. ojejku jak ja lubię te kluseczki! a nie jadłam ich już od lat...

    OdpowiedzUsuń
  16. smakowicie to wygląda ;) może ten przepis będzie moją inspiracją?:) w kluskowej kuchni jestem zielona

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam. Chętnie zrobie kluseczki, tylko proszę mi napisać ile ziemniaków mam zetrzeć? Dziękuje

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za odwiedziny i feedback w postaci komentarzy :) Pozdrawiam i zapraszam ponownie!